Kuferek, którego znaleźć nie mogłam
Ależ ja się naszukałam mojego kuferka na kosmetyki. W pale się nie mieści!
Kochani, chcę (i muszę) wam opowiedzieć o traumie, jaką wczoraj przeżyłam.. Pojechałam z rodzicami na ten cholerny "długi weekend" do mojej babci. Jako, że jestem dużą już dziewczynką, to mam furę kosmetyków. Jak prawdziwa kobieta. :) Postanowiłam, jak zwykle, zabrać ze sobą kuferek na kosmetyki. Za jego szukanie zabrałam się jak zwykle na ostatnią chwilę i co? Nic, kuferka... nie ma!
Szukanie postanowiłam rozpocząć na strychu. To jest właśnie to miejsce, gdzie mama wywala wszystkie jej zdaniem zbędne rzeczy. Czyli na ogół te najbardziej wszystkim innym oprócz mamy potrzebne. Kiedyś tam znalazłam krem, mój ulubiony, który został uznany za zbędny tylko dlatego, że odlazła z niego etykietka i mama uznała, że się do niczego nie nadaje. Tymczasem on po prostu wpadł mi do wanny i tyle! Dobrze, że nie wylądował w koszu...
Ale nic, wracając do rzeczy - na strychu kuferka nie było. Postanowiłam zatem skupić się na mojej siostrze. To był drugi z dwóch miejsc, gdzie kuferek na kosmetyki mógł zniknąć. Siostra ma dopiero dziesięć lat, ale zołza chce być tak modna i tak bardzo udaje kobietę, że aż niedobrze się robi. Całkiem możliwe, że tym razem atrybutem kobiecości został właśnie mój nieszczęsny kuferek. Na palcach zakradłam się na piętro, pod pokój siostry. Otworzyłam drzwi znienacka i co? Oczywiście, na łóżku leżał mój kuferek, a ta zołza się nim po prostu bawiła!
Tagi: kuferki kosmetyczne kosmetyki kuferek
Artykuły o podobnej tematyce:
Kuferki
Kosmetyki i dezodoranty
Sklep internetowy z kosmetykami?
Maseczki
Upominkowe zestawy kosmetyków
Aktywność robotów sieciowych: Google: 45, MSN: 10, Yahoo: 57