From: "Andrzej Kadlec" <andkad WYTNIJ.gazeta.pl>
Subject: Re: pomocy
> This message is in MIME format. The first part should be readable text,
> while the remaining parts are likely unreadable without MIME-aware tools.
>
> ---559023410-1903590565-1134125826=:12156
> Content-Type: TEXT/PLAIN; CHARSET=ISO-8859-2; format=flowed
> Content-Transfer-Encoding: QUOTED-PRINTABLE
> Content-ID: <Pine.GSO.4.61.0512091157291.12156 ztest>
>
> Andrzej Kadlec:
> > Klaudyna napisa=B3a:
> > czy sa w wojewodztwie warm-mazur organizowane kursy przygotowawcze na=20
> > splywy kajakarskie? gdzie moge kupic dobry i tani sprzet?
> >
> > Czyli prawdopodobnie niewiele wie o p=B3ywaniu kajakiem. Prawdopodobnie=
> =20
> > chce si=EA na kursie nauczy=E6 wsiada=E6, wysiada=E6, wios=B3owa=E6, skr=
> =EAca=E6,=20
> > promowa=E6, czyta=E6 wod=EA itp. Natomiast Ty chcesz j=B1 odci=B1=E6 na d=
> zie=F1 dobry=20
> > od cywilizacji. Czy nie za du=BFymi krokami chcia=B3by=B6 wprowadzi=E6 j=
> =B1 do=20
> > p=B3ywania kajakiem ?
>
> Andrzej, bez sensu imputujesz mouflonowi to, czego nie napisa=B3.
> Mouflon nie odnosi=B3 si=EA do pytania Klaudii, tylko do pewnej odnogi w=B1=
> tku,=20
> kt=F3ra zaw=EAdrowa=B3a ju=BF do=B6=E6 daleko od pierwotnego pytania Kaludi=
> i.
>
> A co do wypowiedzi muflona, to nie b=EAd=EA si=EA do niej ustosunkowywa=B3,
> bo jest ona dla mnie zbyt og=F3lnikowa.
>
> -tt.
> ---559023410-1903590565-1134125826=:12156--
OK.
Masz rację, ale wypowiedź Muflona, wydała mi się tak nie trafiona w kontekst
całej dyskusji, że uznałem, że należy sie wychylić. No i mam za swoje.
Pozdr,
An.
--
Wysłano z serwisu Usenet w portalu Gazeta.pl -> http://www.gazeta.pl/usenet/
From: Tomek Toczyski <guf kajak.org.pl>
Subject: polnocna Norwegia
This message is in MIME format. The first part should be readable text,
while the remaining parts are likely unreadable without MIME-aware tools.
---559023410-851401618-1134147068=:15848
Content-Type: TEXT/PLAIN; charset=ISO-8859-2; format=flowed
Content-Transfer-Encoding: QUOTED-PRINTABLE
Podaje adres stronki z relacj=B1 i zdj=EAciami z ostatniej morskiej wyprawy=
=20
gangu ksi=EAdza Darka Sa=F1ko:
http://republika.pl/norwegia05/
(stronka jest na dziadowskim serwerze i czasami wyskakuje "przekroczony=20
limit transferu" - wtedy trzeba spr=F3bowa=E6 jeszcze raz np. za godzin=EA)
---559023410-851401618-1134147068=:15848--
From: malutki <malutkii gazeta.>
Subject: Re: =?ISO-8859-2?Q?=B3=F3d=BC_wio=B6larska_=5Bspam=5D?=
aquen napisał(a):
> A mam zamiar zbudować takiego skiffa na bazie kajaka turystycznego.
Jeśli masz na myśli coś takiego jak CLC proponuje tutaj;
http://clcboats.com/boats/millcreek.php/cart_id=264f85a311290af253131de8e27c2073/
to można to z marszu zrobić z naszym (hobbo.net) Sudomiem. Jeśli
natomiast wolisz coś smuklejszego to po niewielkiej przebudowie kokpitu
każda z morskich jedynek sie do tego nada.
Malutki
www.hobbo.net
From: "wiechu" <whof interia.pl>
Subject: Re: Wisla - kilometraz
Tej, tak mi sie wydaje że ja mam twoją Prywatną Vistuliade....
Kumpel. ktory to pozyczył, oddał mi juz dawno i u mnie lezy...
pozdr
wiechu
From: "wiechu" <whof interia.pl>
Subject: Re: Wisla - kilometraz
> Tej, tak mi sie wydaje ....
sorry, mialo iść na priv, ale teraz pewnie adresat tu przeczyta to drugi raz
znaczka nie bede naklejal.. ;-)
pozdr
wiechu
From: grubyWYTNIJTO kajak.org.pl
Subject: Allegro -Kajak PRIJON CALABRIA
http://www.allegro.pl/show_item.php?item=76600544#desc
Żeby Stempelki nie wstawili w cenie tej 2 z przodu to mógłby być wątek na
miare APC a tak nuda...
Pzdr G-Y
Łapa dla Pazura!
--
Wysłano z serwisu OnetNiusy: http://niusy.onet.pl
From: "wiechu" <whof interia.pl>
Subject: Re: Wisla - kilometraz
Użytkownik "GRUBY"
> Co Ty se tu na nas oszczędności robisz??? ;)
Bo ja poznaniak jestem.. ;-)
pozdr
wiechu
From: jaafii plusnet.pl (GRUBY)
Subject: Re: Wisla - kilometraz
>> Co Ty se tu na nas oszczędności robisz??? ;)
>
>
> Bo ja poznaniak jestem.. ;-)
>
> pozdr
>
> wiechu
No tak,zapomniałem że was ze Szkocji wyrzucono za rozrzutność....
Pzdr G-Y
--
Archiwum grupy: http://niusy.onet.pl/pl.rec.kajaki
From: "wiechu" <whof interia.pl>
Subject: Re: Wisla - kilometraz
Użytkownik "GRUBY"
> >> Co Ty se tu na nas oszczędności robisz??? ;)
> >
> >
> > Bo ja poznaniak jestem.. ;-)
> >
> > pozdr
> >
> > wiechu
>
> No tak,zapomniałem że was ze Szkocji wyrzucono za rozrzutność....
Taaa, a my z kolei rozrzutnych do Krakowa ....
pozdr
wiechu
From: Bartosz Sawicki <bartek kajak.org.pl>
Subject: Re: pomocy
>> Klaudyna napisała: (...)
>> Czyli prawdopodobnie niewiele wie o pływaniu kajakiem. Prawdopodobnie
>> chce się na kursie nauczyć wsiadać, wysiadać, wiosłować, skręcać,
>> promować, czytać wodę itp. ...
>
> Andrzej, bez sensu imputujesz mouflonowi to, czego nie napisał.
> Mouflon nie odnosił się do pytania Klaudii, tylko do pewnej odnogi
> wątku, która zawędrowała już dość daleko od pierwotnego pytania Kaludii.
Wy tu sie chlopaki klocicie, a Ciekawe co Klaudyna na to? :)
Ja juz tydzien temu napisalem do niej na priva, zeby zabrala glos w tej
pouczajacej dyskusji, ktora sprowokowala. Niestety ciagle cisza.
Klaudyno odezwij sie !!
Podejrzewam, ze niestety kolezanka Klaudyna nas nie czyta i nigdy nie
dowiemy sie o co tak na prawde jej chodzilo z tym kursem.
pozdr.
BArtek
From: "Andrzej Kadlec" <andkad WYTNIJ.gazeta.pl>
Subject: Re: pomocy
> Wy tu sie chlopaki klocicie, a Ciekawe co Klaudyna na to? :)
> Ja juz tydzien temu napisalem do niej na priva, ........
> BArtek
My tu staramy się dopomóc dziewczynie, nawet się kłócimy,
a Bartek tu jakąś prywatę uskutecznia.
Bartku !?
Bartku !!!
A wiecie co ?
Wcale bym się nie zdziwił gdyby Klaudyna Bogatek była pseudonimem G-O (od G-Y).
A może wyjechałą na kurs ?
A może pojechała na spływ bez kursu
i już jej więcej nie spotkamy na tym padole ?
Już sam nie wiem co o tym wszystkim myśleć.
Pozdr,
An.
--
Wysłano z serwisu Usenet w portalu Gazeta.pl -> http://www.gazeta.pl/usenet/
From: "Andrzej Kadlec" <andkad gazeta.SKASUJ-TO.pl>
Subject: =?ISO-8859-2?Q?Re:_Jeziorka_ju=BF_sp=B3awna,_ale_co_z_ni=B1_zrobi=B1=3F?=
> Jechaliśmy popatrzeć na jedną z naszych ulubionych rzek zwałkowych, z jednej
> strony popatrzeć, co się na niej zmieniło od lutego br., a drugiej strony
> odbyć podróż sentymentalną.
> Być może to już ostatni sezon zwałkowy na tej rzece.
>
> Okazało się, bowiem, że oprócz nas, Habazi i kilku innych kajakarzy, Jeziorka
> ma instytucjonalnych >przyjaciół<.
To jak w filmie "Sami swoi" (cytuję z pamięci):
"Pomóc ci ? Nie...
Pomóc ci ? Nie...
No to co pomogę. "
Była fajna rzeka, ale przyjaciele tej rzeki chcą pomóc.
Smutne.
A Tobie Letmanie zazdroszczę, że znajdujesz czas na pływanie, pisanie i
bywanie tu i tam. Ja jak chcę popłynąć to muszę pracować. Jak pracuję to nie
bywam. Jak bywam to nie zarabiam i nie pływam.
>
> P. S.
> Podaję linki do moich poprzednich postów o Jeziorce:
> http://niusy.onet.pl/niusy.html?
> t=artykul&group=pl.rec.kajaki&aid=34020007&q=Jeziorka
> http://niusy.onet.pl/niusy.html?
> t=artykul&group=pl.rec.kajaki&aid=31766726&q=Jeziorka
>
A adresy trzeba posładać do jednego wiersza by trafić we właściwe miejsce.
Pozdr,
An.
--
Wysłano z serwisu Usenet w portalu Gazeta.pl -> http://www.gazeta.pl/usenet/
From: "KiM" <lettmann op.pl>
Subject: Kurs IRR-a
Zmobilizowani przez Marcina, poszliśmy dzisiaj na pierwsze zajęciakursu
instruktorów rekreacji ruchowej – część ogólna.
Pierwsze zajęcia dotyczyły biologicznych podstaw rekreacji ruchowej.
Tempo wykładu duże, ilość nowych, dla mnie inżyniera, rzeczy jeszcze większa.
Jedynie Kazik zdawał się wcześniej wiedzieć, o co tutaj chodzi.
Ale po pierwszej części niespodzianka. Pani wykładowczyni wyciągnęła magiczny
przyrząd na podczerwień i zaczęła nam mierzyć parametry określające stopień
wytrenowania, no i oczywiście omawiać odchylenia od norm.
Muszę się przyznać, że przy swoim bieżącym stopniu aktywności kajakowej,
wynoszącym 3 – 4 dni na miesiąc, nie próbowałem równać się z podlotkami
zamierzającymi robić specjalizację fitness, no, ale przecież każdy chce wypaść
dobrze w porównaniach.
Z zawartością tłuszczu w tkance było nienajgorzej, to samo z budową ciała.
Natomiast, jeśli chodzi o procentową zawartość wody, to już zupełnie źle.
Okazuje się, że moje kilka kaw dziennie powinienem zastąpić niegazowaną wodą
mineralną z sodem (np. Nałęczowianką), a o piwie to już lepiej nawet nie
myśleć.
W przerwie zajęć postanowiliśmy zweryfikować nasze sposoby odżywiania podczas
długich wycieczek kajakowych.
Na informację o naszej mieszance ryż z suszem owocowym i jogurtem, Pani
wykrzyknęła, a gdzie tłuszcz?
Okazuje się, że przed startem trzeba po prostu zjeść solidną porcję czerwonego
(!) mięsa.
To, co usłyszały dziewczyny na diecie wegetariańskiej, nie chcę nawet
powtarzać.
Natomiast patent Seby z Bornholmu, czyli płatki na mleku w proszku z 6 łyżkami
oliwy z oliwek, zyskał uznanie w oczach Pani.
Przyznała też, że od kilku lat wykłada i po raz pierwszy spotkała z tak
zorganizowaną grupę. Tutaj już nawet nie próbowaliśmy wytłumaczyć, że jesteśmy
grupą nieformalną, bo chyba to się już nie mieści w zakresie struktur
organizacyjnych rekreacji, wypracowanych przez uczelnie zajmujące się teoria
rekreacji i turystyki.
Muszę tutaj przyznać, że ta niepewność, czy grupa Kazik i My uprawia
rekreację, czy też turystykę, towarzyszyła nam do końca dnia.
Kończąc wątek biologicznych podstaw rekreacji ruchowej, Pani obiecała nam
opracować menu na długie wycieczki kajakowe. Oby następni wykładowcy byli
równie pomocni.
Druga część zajęć to temat turystyka.
Wydawało się, że będą to nudne definicje, ale w pewnym momencie pojawiło się
pojęcie turystyki alternatywnej.
Tutaj zacząłem słuchać bardzo uważnie, bo przecież kajakarstwo zwałkowe nie
zostało jeszcze zaszufladkowane. Zacząłem podpytywać Pana, ale on powiedział,
że mieści się to raczej w grupie turystyki przygodowej.
Dlatego też czekałem cierpliwie, wysłuchałem wykładu o pięciu cechach
wspólnych turystyki kwalifikowanej i poprosiłem o rozwinięcie wątku turystyki
przygodowej.
Dowiedziałem się, że w skład turystyki przygodowej wchodzi ryzykowna rekreacja
i plenerowa rekreacja przygodowa.
Plenerowa rekreacja przygodowa to niekonsumpcyjna aktywność rekreacyjna
odbywająca się w ośrodkach plenerowych (tak, tak, rzeka to ośrodek plenerowy),
zawierająca element ryzyka, której wynik jest nieznany, a wpływ na nią ma
zarówno uczestnik, jak i warunki środowiskowe.
Nieodzownym elementem uprawiania takiej formy rekreacji jest adrenalina.
Jest jeszcze wyższa forma rekreacji – rekreacyjne formy ekstremalne, ale to
już prędkości i ryzyko znacznie wyższe niż w kajakarstwie zwałkowym.
Pozdrawiam,
Letman
--
Wysłano z serwisu OnetNiusy: http://niusy.onet.pl
From: lettmann op.pl
Subject: Re: Jeziorka już spławna, ale co z nią zrobią?
> Była fajna rzeka, ale przyjaciele tej rzeki chcą pomóc.
> Smutne.
>
> A Tobie Letmanie zazdroszczę, że znajdujesz czas na pływanie, pisanie i
> bywanie tu i tam. Ja jak chcę popłynąć to muszę pracować. Jak pracuję to nie
> bywam. Jak bywam to nie zarabiam i nie pływam.
> >
Jak pracujesz warszawskie 8, czyli od 8 do 8, to musisz jakoś odreagować, bo
inaczej byłbyś już, w najlepszym przypadku, rencistą.
Pozdrawiam, i do zobaczenia na naszym ulubionym Pomorzu.
Letman
--
Wysłano z serwisu OnetNiusy: http://niusy.onet.pl
From: mwst pro.onet.pl (mwst)
Subject: Re: Kurs IRR-a
> Zmobilizowani przez Marcina, poszliśmy dzisiaj na pierwsze zajęciakursu
> instruktorów rekreacji ruchowej – część ogólna.
Piękna relacja. Czekam na ciąg dalszy. A może by tak turs przez internet
zaliczyć (przynajmniej część tearetyczną)?
> Na informację o naszej mieszance ryż z suszem owocowym i jogurtem, Pani
> wykrzyknęła, a gdzie tłuszcz?
> Okazuje się, że przed startem trzeba po prostu zjeść solidną porcję
czerwonego
> (!) mięsa.
Dla mnie żadna nowość, na ryżu i owocach wytrzymuję najwyżej dwie godziny (i
to nie wiosłując)!!
> Dowiedziałem się, że w skład turystyki przygodowej wchodzi ryzykowna
rekreacja
> i plenerowa rekreacja przygodowa.
> Plenerowa rekreacja przygodowa to niekonsumpcyjna aktywność rekreacyjna
> odbywająca się w ośrodkach plenerowych (tak, tak, rzeka to ośrodek
plenerowy),
> zawierająca element ryzyka, której wynik jest nieznany, a wpływ na nią ma
> zarówno uczestnik, jak i warunki środowiskowe.
> Nieodzownym elementem uprawiania takiej formy rekreacji jest adrenalina.
Piękna definicja. Nareszcie wiem jak się naukowo (?) nazywa to co robię wraz
z kilkoma setkami narwańców w tym kraju :))
Pozdrowienia
Slimak, chwilowo uziemiony
--
Archiwum grupy: http://niusy.onet.pl/pl.rec.kajaki
From: jaafii plusnet.pl (GRUBY)
Subject: Re: pomocy
> A wiecie co ?
> Wcale bym się nie zdziwił gdyby Klaudyna Bogatek była pseudonimem G-O (od
> G-Y).
> Już sam nie wiem co o tym wszystkim myśleć.
> Pozdr,
> An.
No lubie dowcipy ale pytanie Klaudyny mnie przerosło...
Nie myśl - pracuj!
Pzdr G-Y
--
Archiwum grupy: http://niusy.onet.pl/pl.rec.kajaki
From: Jacek Maciejewski <jacmac.wytnij go2.pl>
Subject: Re: Jeziorka =?iso-8859-2?Q?ju=BF_sp=B3awna,_ale_co_z_ni=B1_zrobi=B1=3F?=
Oto co KiM napisał:
> Być może to już ostatni sezon zwałkowy na tej rzece.
Osobiście nie widzę realnej możliwości zapobieżenia tym nonsensom
innej aniżeli zaskarżenie zamiarów do sądu. Z jakiegoś paragrafu o
ochronie przyrody, rzecz jasna :) Bez papugi i to dobrej się nie
obędzie. No i adekwatnej kasy...
--
Jacek
From: grubyWYTNIJTO kajak.org.pl
Subject: Re: Wisla - kilometraz
> > No tak,zapomniałem że was ze Szkocji wyrzucono za rozrzutność....
>
>
> Taaa, a my z kolei rozrzutnych do Krakowa ....
>
>
> pozdr
>
> wiechu
A ciekawe skąd ten był?
Późny wieczór.
Mężczyzna zatrzymuje taxi i poleca wykonanie kursu pod wskazany adres.
Kiedy taksówkarz zatrzymuje się pod piękną willą, pasażer obmacując wszystkie
kieszenie dochodzi do wniosku, że pieniądze zostawił w domu i nie ma czym
zapłacić.
Wysiada z taksówki podchodzi do kierowcy i pyta...
- Nie ma pan przypadkiem latarki? ...Bo mi 50 złoty wpadło między siedzenia.
W tym momencie słyszy zwiększające się obroty silnika i pisk opon taxi.
Pzdr G-Y
--
Wysłano z serwisu OnetNiusy: http://niusy.onet.pl
From: lettmann op.pl
Subject: Re: Kurs IRR-a
> Piękna definicja. Nareszcie wiem jak się naukowo (?) nazywa to co robię wraz
> z kilkoma setkami narwańców w tym kraju :))
Toż po to drążyliśmy ten temat.
> Pozdrowienia
> Slimak, chwilowo uziemiony
>
Pozdrawiam,
Letman, prosto z Wisły - wiało i padało.
--
Wysłano z serwisu OnetNiusy: http://niusy.onet.pl
From: Bartosz Sawicki <bartek kajak.org.pl>
Subject: Re: Jeziorka =?ISO-8859-2?Q?ju=BF_sp=B3awna=2C_ale_co_z_?=
> Przedstawiona wizja przepuszczenia, tak jak na Krutyni, tysiąca kajakarzy
> dziennie pobudza wyobraźnię. Trzeba tylko usunąć te przeszkody.
> Czy zdajecie sobie Państwo sprawę, że na odcinku 2 km od Gościeńczyc kajakowy
> wysłannik Fundacji napotkał aż 14 przeszkód – argumentowała przedstawicielka
> Szansy.
> Dla mnie szansy na dewastację ostatniej rzeki o naturalnym korycie w pobliżu
> Warszawy.
Obawiam sie, ze ten spor jest z zalozenia skazany na przegrana.
Po jednej stronie stoi kilkudziesieciu zapalonych kajakarzy, którzy w
ciagu roku chca pomeczyc sie na zwalkach, a po drugiej duze pieniadze,
masowa turystyka i wladze regionalne.
Zreszta tak sobie mysle, ze samo przeciecie przejscia w zwalkach nie
jest tak do konca zle. Oczywiscie, ze pod warunkiem, ze chcemy zachecac
ludzi do kajakarstwa i dac mozliwosc plywania rowniez poczatkujacym.
Wiec jesli sie mialbym o cos lobbowac, tworzyc jakas grupe nacisku, to
raczej, w celu inteligentnego przeciecia rzeki. Tak, zeby zrobic waskie
przejscia dla kajakow, a nie wyciagac z wody cale drzewa. Zeby nie
zrobic z rzeki rowu, zeby nie zmieniac charakteru, a jednoczesnie dac
mozliwosc plywania rowniez zupelnie poczatkujacym.
pozdr.
BArtek
From: malutki <malutkii gazeta.>
Subject: Re: Jeziorka =?ISO-8859-2?Q?ju=BF_sp=B3awna=2C_ale_co_z_?=
Bartosz Sawicki napisał(a):
>
> Zreszta tak sobie mysle, ze samo przeciecie przejscia w zwalkach nie
> jest tak do konca zle. Oczywiscie, ze pod warunkiem, ze chcemy zachecac
> ludzi do kajakarstwa i dac mozliwosc plywania rowniez poczatkujacym.
>
> Wiec jesli sie mialbym o cos lobbowac, tworzyc jakas grupe nacisku, to
> raczej, w celu inteligentnego przeciecia rzeki. Tak, zeby zrobic waskie
> przejscia dla kajakow, a nie wyciagac z wody cale drzewa. Zeby nie
> zrobic z rzeki rowu, zeby nie zmieniac charakteru, a jednoczesnie dac
> mozliwosc plywania rowniez zupelnie poczatkujacym.
Mnie uderzył inny aspekt sprawy. To że wtedy gdy pływają początkujący i
masowi kajakarze Jeziorka jest niespławna. Czyli zostanie zniszczony
naturalny charakter rzeki, wydane masę pieniędzy, a masowe kajakarstwo i
tak sie nie pojawi bo nie ma wody.
Ale to już problem na inną grupę.
Zresztą może po tej lini dałoby się utrudnić realizację projektu?
Malutki
www.hobbo.net
From: "Krzysztof Hancewicz" <hancewicz pro.onet.pl>
Subject: Re: Jeziorka już spławna, ale co z nią zrobią?
>
> Obawiam sie, ze ten spor jest z zalozenia skazany na przegrana.
ja też
> Po jednej stronie stoi kilkudziesieciu zapalonych kajakarzy, którzy w
> ciagu roku chca pomeczyc sie na zwalkach, a po drugiej duze pieniadze,
> masowa turystyka i wladze regionalne.
władz i bym się nie obawiał - przejdzie im prawdopodobnie
> Zreszta tak sobie mysle, ze samo przeciecie przejscia w zwalkach nie
> jest tak do konca zle. Oczywiscie, ze pod warunkiem, ze chcemy zachecac
> ludzi do kajakarstwa i dac mozliwosc plywania rowniez poczatkujacym.
nie drażnij ...
początkujący mają już możliwości (jest naprawdę wiele pieknych rzek gdzie
już drzew nie ma)
dlaczego wszystko ma być równane do płaskiego ? przecież mogłoby chyba
zostać kilka powiedzmy "rezerwatów kajakowych" (nie mylić z Płociczną :-) ).
Ja np.bardzo słabo czuję się w rzekach choćby trochę górskich, a nigdy
jeszcze nie słyszałem o wyciąganiu głazów z rzek górskich
> Wiec jesli sie mialbym o cos lobbowac, tworzyc jakas grupe nacisku, to
> raczej, w celu inteligentnego przeciecia rzeki. Tak, zeby zrobic waskie
> przejscia dla kajakow, a nie wyciagac z wody cale drzewa.
4-5 lat temu w taki właśnie sposób przecięto Dobrzycę - niby coś zostało,
przecięte "wąsko" - a i tak płakać się chciało
> Zeby nie
> zrobic z rzeki rowu, zeby nie zmieniac charakteru, a jednoczesnie dac
> mozliwosc plywania rowniez zupelnie poczatkujacym.
ja pisałem wyżej - oni mają już rzeki dla siebie, a taką metodą nie zostanie
nic dla np. Kazików, czy dla nas
wrrrrr .... a już myślałem że im emocje po walce w "drwalami z Dobrzycy"
opadły
pozdrawiam
K
From: "=?ISO-8859-2?Q?Ma=B3gorzata_Leszczy=F1ska?=" <goskaa.l WYTNIJ.gazeta.pl>
Subject: =?ISO-8859-2?Q?Re:_Uprawnienia_IRR_-_jak_to_ugry=BC=E6?=
Basia Z. <bjz_ _(prosze_usun_podkreslenia)_poczta.onet.pl> napisał(a):
>> W programie obozu (...)i 3-dniowy spływ Pilicą.
> Wszystko to nie jest sport wyczynowy lecz zwykła rekreacja, trasy rowerowe
> do 40 km dziennie, spływ też rekreacyjny.
>
> Zgodnie z prawem powinni zatrudnić co najmniej czterech IRR - jednego od
> wspinaczki, drugiego od jaskiń, trzeciego od rowerów i czwartego od spływu
> kajakowego, albo sami zrobić te wszystkie uprawnienia (na co za bardzo nie
> ma nie tyle nawet pieniędzy co czasu, bo te kursy są weekendowe i
> porozrzucane po różnych miastach).
>
> Jak wybrnąć z tej sytuacji ?
>
> Pozdrowienia.
Jeśli jest to obóz dla uczniów szkoły, nie ma konieczności posiadania takich
uprawnień.
Turystyce dzieci i młodzieży szkolnej jest poświęcony 3 rozdział
Rozporządzenia MENiS z dnia 31 grudnia 2002 r. w sprawie ogólnych przepisów
bhp w szkołach i placówkach publicznych (Dz. U. Nr 6/03 poz. 69). Istnieje
także Rozporządzenie MEN z dnia … w sprawie warunków, jakie muszą spełnić
organizatorzy wypoczynku dla dzieci i młodzieży szkolnej.
Zgodnie z tymi przepisami, wychowawcami w placówkach wypoczynku mogą być m.
in. przodownicy turystyki kwalifikowanej, instruktorzy (np. krajoznawstwa)
PTTK oraz trenerzy i instruktorzy sportowi.
Nie wolno zezwalać uczniom na korzystanie z kajaków podczas silnych wiatrów.
Długość wycieczki (etapu dziennego podczas wycieczki wielodniowej) oraz tempo
płynięcia muszą być dostosowane do możliwości fizycznych najsłabszego
uczestnika. Niedopuszczalne jest realizowanie wycieczek podczas burzy,
śnieżycy i gołoledzi oraz używanie kajaków podczas silnych wiatrów. Uczniowie
muszą pływać w sprzęcie ratunkowym.
Prowadzący musi zapoznać uczestników z zasadami bezpiecznej obsługi kajaków i
sprzętu ratunkowego.
Bezpośrednio kierownikiem wycieczki ze strony szkoły powinien być nauczyciel.
Uczniowie podlegają ubezpieczeniu tak jak na wszystkich wycieczkach szkolnych.
Każdorazowo rodzice muszą wyrazić pisemną zgodę na uczestnictwo dziecka w
wycieczce.
Uwaga:
Funkcję opiekuna na imprezach dla dzieci i młodzieży szkolnej może pełnić
osoba, która ma pełną zdolność do czynności prawnych. Nie może to być nikt,
kto został pozbawiony praw publicznych (także osoba, która była pozbawiona
praw rodzicielskich lub miała je ograniczone w stosunku do własnych dzieci, i
nie czyniła starań o przywrócenie pełni tych praw).
Opiekun – wychowawca powinien mieć ukończone 21 lat i 3-letnią praktykę w
placówce pedagogicznej (o statusie opiekuńczo-wychowawczym).
>
> Basia
>
--
Wysłano z serwisu Usenet w portalu Gazeta.pl -> http://www.gazeta.pl/usenet/
From: Zibi <zibenson WYTNIJop.pl>
Subject: Re: Uprawnienia IRR - jak to =?ISO-8859-2?Q?ugry=BC=E6?=
Użytkownik Małgorzata Leszczyńska napisał:
> Uczniowie
> muszą pływać w sprzęcie ratunkowym.
Czyli kapoki a nie kamizelki asekuracyjne? coby byc w zgodzie z przepisami?
Zib
From: "Basia Z." <bjz_ _(prosze_usun_podkreslenia)_poczta.onet.pl>
Subject: =?iso-8859-2?Q?Re:_Uprawnienia_IRR_-_jak_to_ugry=BC=E6?=
Użytkownik "Małgorzata Leszczyńska" :
> Jeśli jest to obóz dla uczniów szkoły, nie ma konieczności posiadania
takich
> uprawnień.
> Turystyce dzieci i młodzieży szkolnej jest poświęcony 3 rozdział
> Rozporządzenia MENiS z dnia 31 grudnia 2002 r. w sprawie ogólnych
przepisów
> bhp w szkołach i placówkach publicznych (Dz. U. Nr 6/03 poz. 69). Istnieje
> także Rozporządzenie MEN z dnia … w sprawie warunków, jakie muszą
spełnić
> organizatorzy wypoczynku dla dzieci i młodzieży szkolnej.
Dzięki, zaraz sobie zerknę w odnośne przepisy.
A co jest wymagane jesli to ma być obóz kajakowy dla młodzieży organizowany
np. przez oddział PTTK ?
Czy wtedy też się stosuje te same przepisy ?
Pozdrowienia.
Basia