From: Pawel Grzeda <grzeda gazeta.pl>
Subject: Re: Artest domaga =?ISO-8859-2?Q?si=EA_trejdu=3F?=
Użytkownik Gerard napisał:
>>Za Odoma? Pobiliby sie z Kobem na pierwszym treningu. W LAL trzeba kogos
>>wysokiego, bo tylko taki zawodnik moze sie uzupelniac z Bryantem. Na
>>obwodzie tam juz nie ma po prostu miejsca.
>
>
> Kiedyś AFAIR to samo mówili o Bulls z młodym Jordanem...
Nie lubie Jordana, ale jeszcze bardziej nie lubie porownywania go do
Kobego.
Sam widzisz jak to wyglada, kiedy gra z Odomem. Tak samo jest dupa zbita
jak byla w zeszlym sezonie. Jak sie chlopaki nie klocili z Shaqiem i
grali to nikt nie podskoczyl i byly piersionki.
Tak przy okazji. Slaby jestem z historii NBA. Duzo bylo zespolow, ktore
zdobywaly mistrzostwo, a nie mialy duzej sily podkoszowej? Umowmy sie,
ze Longley, Rodman i Wennigton to slaba sila podkoszowa.
pozdr
PG
From: "Gerard" <gerard24 poczta.onet.pl>
Subject: Re: Artest domaga się trejdu?
Użytkownik "Pawel Grzeda" <grzeda gazeta.pl> napisał w wiadomości
news:dni921$n9k$1 inews.gazeta.pl...
>
> Nie lubie Jordana, ale jeszcze bardziej nie lubie porownywania go do
> Kobego.
> Sam widzisz jak to wyglada, kiedy gra z Odomem. Tak samo jest dupa zbita
> jak byla w zeszlym sezonie. Jak sie chlopaki nie klocili z Shaqiem i
> grali to nikt nie podskoczyl i byly piersionki.
Mam dziwne wrażenie, że Artest nie kłóciłby sie o brak punktów, ale to
oczywiście tylko wrażenie.
> Tak przy okazji. Slaby jestem z historii NBA. Duzo bylo zespolow, ktore
> zdobywaly mistrzostwo, a nie mialy duzej sily podkoszowej? Umowmy sie,
> ze Longley, Rodman i Wennigton to slaba sila podkoszowa.
W ostatnich 16 latach jakieś 50%...
pozdr
G
From: "L'e-szczur" <leszczur acn.bez.wiadomo.czego.waw.pl>
Subject: Re: Artest domaga się trejdu?
"Pawel Grzeda" <grzeda gazeta.pl> wrote in message
news:dni921$n9k$1 inews.gazeta.pl...
> Użytkownik Gerard napisał:
>
>>>Za Odoma? Pobiliby sie z Kobem na pierwszym treningu. W LAL trzeba kogos
>>>wysokiego, bo tylko taki zawodnik moze sie uzupelniac z Bryantem. Na
>>>obwodzie tam juz nie ma po prostu miejsca.
>>
>>
>> Kiedyś AFAIR to samo mówili o Bulls z młodym Jordanem...
>
> Nie lubie Jordana, ale jeszcze bardziej nie lubie porownywania go do
> Kobego.
> Sam widzisz jak to wyglada, kiedy gra z Odomem. Tak samo jest dupa zbita
> jak byla w zeszlym sezonie. Jak sie chlopaki nie klocili z Shaqiem i grali
> to nikt nie podskoczyl i byly piersionki.
>
> Tak przy okazji. Slaby jestem z historii NBA. Duzo bylo zespolow, ktore
> zdobywaly mistrzostwo, a nie mialy duzej sily podkoszowej? Umowmy sie, ze
> Longley, Rodman i Wennigton to slaba sila podkoszowa.
Artest chciałby grać dla Knicks. Co ciekawe wymiana w stylu Artest-Crawford
miałaby sens (mimo, że głównie dla Knicks). Możliwa jest też wymiana
Artest-QRich gdzie Pacers dostaja strzelca, który mocno korzystałby z
obecności O'Neala pod koszem, a Knicks dostają rasowego obrońcę i
przyzwoitego strzelca. Tyle, że Knicks musieliby dołożyć któregoś ze swoich
rookies (Frye jest nietykalny, więc może Robinson i Ariza na dokładkę).
Pozdro
L'e-szczur
From: "L'e-szczur" <leszczur acn.bez.wiadomo.czego.waw.pl>
Subject: Re: Artest domaga się trejdu?
"Gerard" <gerard24 poczta.onet.pl> wrote in message
news:dnia39$2i7$1 news.onet.pl...
>
> Użytkownik "Pawel Grzeda" <grzeda gazeta.pl> napisał w wiadomości
> news:dni921$n9k$1 inews.gazeta.pl...
>>
>> Nie lubie Jordana, ale jeszcze bardziej nie lubie porownywania go do
>> Kobego.
>> Sam widzisz jak to wyglada, kiedy gra z Odomem. Tak samo jest dupa zbita
>> jak byla w zeszlym sezonie. Jak sie chlopaki nie klocili z Shaqiem i
>> grali to nikt nie podskoczyl i byly piersionki.
>
> Mam dziwne wrażenie, że Artest nie kłóciłby sie o brak punktów, ale to
> oczywiście tylko wrażenie.
Teraz podobno problemem jest:
1. Trener i jego zbyt poukładany atak,
2. Przeszłość (zeszłoroczna oczywiście)
3. ZBYT MAŁA ILOŚĆ ODDAWANYCH RZUTÓW.
>> Tak przy okazji. Slaby jestem z historii NBA. Duzo bylo zespolow, ktore
>> zdobywaly mistrzostwo, a nie mialy duzej sily podkoszowej? Umowmy sie,
>> ze Longley, Rodman i Wennigton to slaba sila podkoszowa.
>
> W ostatnich 16 latach jakieś 50%...
W ostatnich 16 latach naliczyłem 7 drużyn z czego 6 to Bulls oraz Pistons
89-90. Reszta miała silną strefę podkoszową.
Pozdro
L'e-szczur
From: "Radek Zaleski" <neur0tyk yahoo.com>
Subject: Re: Ludzie święci !!!
> > A moze chodzi, o to zeby wygrywac?
>
> Na pewno, ale nie wiem, czy jeden czlowiek moze wygrywac mecze, play-offs,
> tytuly. I niewazne, czy rzuca jumpery, czy wchodzi pod kosz co 30 sekund.
Dlaczego co 30 sekund? Wchodzic wtedy, gdy minie sie obronce. To nie
jest sytuacja, ktora zdarza sie w kazdej akcji.
> Myslenie mysleniem, ale ci glupi,
> > pchajacy sie bezmyslnie amerykanie graja najlepiej w kosza. Cholera,
moze
> > w
> > koszykowce jednak skakanie wysoko i pakowanie pilki tez jest wazne?
>
> Jasne, ale czy wazniejsze od myslenia ? Tylko nie popadaj w skrajnosci i
nie
> porownuj mi geniusza matematyki do grajacego murzyna.
Nie wiem czy wazniejsze. Na pewno pchanie sie na kosz jest
skuteczniejsze od jumperkow. Ty twierdzisz, ze to drugie jest skorelowane w
jakis sposob z inteligencja gracza. Ja uwazam, ze to bzdura.
> >> jestesmy szybsi... Do tej pory zaluje, ze Sabonis nie mogl wczesniej
grac
> > w
> >> NBA, bo bylby niesamowity.
> >
> > Gral w NBA i byl slabszy od Shaqa.
>
> Z takimi kolanami to porownanie do Shaqa to i tak jest na wyrost. Nie
> pisalem, ze bylby nr 1, ale bylby wysoko.
Fakty. Ja o faktach, Ty znow o jumperkach - shoulda, woulda, coulda.
Ain't happening.
> > Oczywiscie, tak jak myslalem. Jestes zwolennikiem koszykowki, w
ktorej
> > wygrywanie nie jest najwazniejsze
>
> Bzdura, jakich malo. Az sie bialko w oczach scina, jak na to patrze.
No nie. Skoro uwazasz, ze rzucanie ze skutecznoscia 43% jest lepszym
sposobem na wygranie niz wjazdy ze skutecznoscia +60%, to albo nie umiesz
liczyc albo wolisz przegrywac.
> lub tez koszykowki dla graczy, ktorzy nie
> > potrafia, jak Paul Pierce, "pchac sie bezmyslnie na kosz" i trafiac.
> > Koszykowke dla ludzi takich jak Ty. Fanow koszykowki, ktora tak naprawde
> > nie
> > istnieje.
>
> Moze i nie istnieje, czy to oznacza, ze nie moge miec swojej wizji,
swojego
> mniemania, jak wedlug mnie to powinno wygladac ? Nikt nie musi sie z tym
> zgadzac i swiat sie nie zawali.
Zgoda. Ty sie mylisz, ja mam racje.
pzdr
Radek
From: wiLQ <NIE spam.com>
Subject: =?iso-8859-2?Q?Re:_Artest_domaga_si=EA_trejdu=3F?=
Gerard napisal(a) posta, ktory chcialbym skomentowac:
> Ja wyczytałem:
> "I would go to Cleveland. I wouldn't mind coming off
> the bench behind LeBron James. There's a lot of players I wouldn't mind
> coming off the bench behind. If it was a perfect world, I would be going to
> New York."
>
> Z ławki miałby więcej rzutów?
> W Knicks miałby więcej rzutów? :-)
To wyglada jak klasyczne marudzenie kontuzjowanego zawodnika.
Gra nie mogl sie wykazac, a jakos musial byc w centrum uwagi...8-)
> > W ostatnich 16 latach naliczyłem 7 drużyn z czego 6 to Bulls oraz Pistons
> > 89-90. Reszta miała silną strefę podkoszową.
>
> Dorzuć jeszcze jeden sezon i już jest prawie fifty :-)
IMHO to dowodzi, ze Jordan byl genialny, a nie ze bez podkoszowca
kalibru Allstar zdobywa sie pierscien(ie).
Przejrzalem wczesniejsze mistrzowskie sklady, tzn od 1959 do 89, i tylko
raz zdarzylo sie, ze bez dobrego lub wybitnego gracza podkoszowego
druzyna zdobyla tytul. Byli to Golden State Warriors w sezonie 1974-75 z
Rickiem Barrym. Toz to powinno sie pominac jako anomalie;-)
--
~~ Pozdrawiam, wiLQ ~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
~~~~~~~~~~~~~~~~~~~ [at] orion.media4u.pl & gg:1975351 ~~
~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
~~ Moja ciekawosc latwo wzbudzic, ale trudno zaspokoic ~~
From: wiLQ <NIE spam.com>
Subject: =?iso-8859-2?Q?Re:_Artest_domaga_si=EA_trejdu=3F?=
Look Ahead napisal(a) posta, ktory chcialbym skomentowac:
> W tej chwili nie jestem w stanie odszukać linka, bo dostałem tę
> informację z jakiegoś serwisu mailingowego.
>[...]
> PS. Znalazłem link:
;-)
> Jeśli rzeczywiście chce odejść, to: czy Indiana go puści? Gdzie i za kogo?
Jakby Artest zaczal naprawde marudzic, a do tego doszloby jakies fatalne
podejscie/zachowanie na boisku to Pacers nie mieliby wyjscia tylko sie
go pozbyc, zeby nie stracic kolejnego sezonu.
Mogliby go za kare wyslac do Hawks;-)
Np za Harringtona, ktory zaczynal przygode z NBA w Indianie i do tego ma
konczacy sie kontrat, wiec Atlanta chetnie go odsprzeda by nie odszedl
za nic.
--
~~ Pozdrawiam, wiLQ ~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
~~~~~~~~~~~~~~~~~~~ [at] orion.media4u.pl & gg:1975351 ~~
~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
~~ Moja ciekawosc latwo wzbudzic, ale trudno zaspokoic ~~
From: "Gerard" <gerard24 poczta.onet.pl>
Subject: Re: Artest domaga się trejdu?
Użytkownik "wiLQ" <NIE spam.com> napisał w wiadomości
news:dnigak$1hb$1 nemesis.news.tpi.pl...
>
> To wyglada jak klasyczne marudzenie kontuzjowanego zawodnika.
> Gra nie mogl sie wykazac, a jakos musial byc w centrum uwagi...8-)
Artest jest może świrem ale umie kombinować.
Grając w małej Indianie do promocji swoich płyt musi wykorzystywać kibiców
Pistons, w NYK jest sporo innych możliwości ;-)
> > > W ostatnich 16 latach naliczyłem 7 drużyn z czego 6 to Bulls oraz
Pistons
> > > 89-90. Reszta miała silną strefę podkoszową.
> >
> > Dorzuć jeszcze jeden sezon i już jest prawie fifty :-)
>
> IMHO to dowodzi, ze Jordan byl genialny, a nie ze bez podkoszowca
> kalibru Allstar zdobywa sie pierscien(ie).
To dowodzi, że dobry podkoszowiec nie jest warunkiem koniecznym do
mistrzostwa.
pozdr
G
From: "Cezar" <biuro szkoly-kielce.pl>
Subject: Re: (reklama) Amatorska liga koszykówki dla firm! Zapraszamy!
> chyba najdrozsza liga amatorska o jakiej slyszalem ... ale w sumie jak
a ile to najdrozej jest, ile za taka przyjemnosc ligowa a ile za trening.
-------------
Cezar
NO PAIN NO GAME
From: Lukasz Plutecki <lukasz NO-SPAM-isn.pl>
Subject: Riley To Take Over For Van Gundy In Miami
In the SUN-SENTINEL, Ira Winderman reports that "two years after stepping
down as Heat coach, team president Pat Riley is on the verge of resuming
the position.
The Heat has called an 11 a.m. Monday media conference at AmericanAirlines
Arena, where Riley is expected to take over for Stan Van Gundy, who has led
the Heat deep into the playoffs in his two seasons with the franchise.
Preliminary word was Van Gundy was stepping down due to personal reasons."
http://click.nba.com/index.cfm?n15001s2557c5500058t2384e47209273o138541
Wow. To by było coś. Cenie SVG, ale zobaczyć ponownie Rileya na ławce.... !
--
Pozdrowienia
(L)ukasz Plutecki
/// Druga zasada termodynamiki mowi,
// iz entropia nie maleje.
From: Lukasz Plutecki <lukasz NO-SPAM-isn.pl>
Subject: Re: Riley To Take Over For Van Gundy In Miami
L'e-szczur wrote:
> ...to gwarancja bardzo dobrego bilansu w regular season i koszmarnego
> zmęczenia na play-offs.
Ach no nie wiem. Wydaje mi sie, że oceniasz go jako trenera Miami, NYK (nie
zapominajmy o LAL). Tyle, że teraz miałby (IMHO) większe talenty w zespole.
--
Pozdrowienia
(L)ukasz Plutecki
/// Druga zasada termodynamiki mowi,
// iz entropia nie maleje.
From: Bartek Sobczak <faraon315 wp.pl>
Subject: Re: Riley To Take Over For Van Gundy In Miami
Lukasz Plutecki wrote:
> L'e-szczur wrote:
>
>
>>...to gwarancja bardzo dobrego bilansu w regular season i koszmarnego
>>zmęczenia na play-offs.
>
>
> Ach no nie wiem. Wydaje mi sie, że oceniasz go jako trenera Miami, NYK (nie
> zapominajmy o LAL). Tyle, że teraz miałby (IMHO) większe talenty w zespole.
>
Tak czy siak Miamo gra wyjatkowo slabo i cos trzeba z tym zrobic...
From: "L'e-szczur" <leszczur acn.bez.wiadomo.czego.waw.pl>
Subject: Re: Riley To Take Over For Van Gundy In Miami
"Lukasz Plutecki" <lukasz NO-SPAM-isn.pl> wrote in message
news:dnk5o0$qln$1 nemesis.news.tpi.pl...
> L'e-szczur wrote:
>
>> ...to gwarancja bardzo dobrego bilansu w regular season i koszmarnego
>> zmęczenia na play-offs.
>
> Ach no nie wiem. Wydaje mi sie, że oceniasz go jako trenera Miami, NYK
> (nie
> zapominajmy o LAL). Tyle, że teraz miałby (IMHO) większe talenty w
> zespole.
Mam ogromny szacunek dla Rileya-trenera. Van Gundy mu nie dorasta do pięt
(mimo, że jest przyzwoitym trenerem i zaraz łykną go Kings, lub Raptors).
Problem Rileya - przynajmniej tak to wyglądało zarówno w Miami jak i NYC -
jest taki, że jego drużyny są zbyt męczone podczas regular season i w
play-offs nie wyrabiają fizycznie. Może to i nie jest prawdą, ale w takm
razie Riley miał strasznego pecha przez kilka ładnych sezonów pod rząd:
1. Lakers 1989 - w rs 63-19 a w p-o 4-5.
2. Knicks 1990 - rs 51-31 - po - 6-6
3. Knicks 1991 - rs 60-22 - po 9-6
4. Heat 1997 - 55-27 i w playoffs 8-9
5. Heat 1998 - 33-17 i 2-3
6. Heat 1999 - 52-30 i 6-4
7. Heat 2000 - 50-32 i 0-3
Z 22 sezonów tylko 2 ostatnie (2000 i 2001) miał z bilansem poniżej .500 -
reszta mocno powyżej a mimo to bez Magica i Kareema tytułu nie zdobył.
A teraz jeszcze dwa słowa odnośnie talentów to IMO Lakers ze Scottem,
Worthym, Johnsonem, Jabbarem i AC Greenem mieli więcej talentu niż
tegoroczni Heat. Podobnie z Knicks 1993-94: Ewing, Starks, Oak, Harper,
Blackman, Mason, Davis, Smith - inna koszykówka niż ShowTime, ale diabelnie
skuteczna. Heat są czymś pomiędzy Lakers i Knicks - sporo talentu, ale nie
tyle co w LAL, przyzwoita obrona, ale nie taka jak w Knicks.
Ale i tak dobrze życzę Rileyowi.
Pozdro
L'e-szczur
From: "Gerard" <gerard24 poczta.onet.pl>
Subject: Re: Riley To Take Over For Van Gundy In Miami
Użytkownik "L'e-szczur" <leszczur acn.bez.wiadomo.czego.waw.pl> napisał w
wiadomości news:439db462$0$17939$f69f905 mamut2.aster.pl...
>
>
> Mam ogromny szacunek dla Rileya-trenera. Van Gundy mu nie dorasta do pięt
> (mimo, że jest przyzwoitym trenerem i zaraz łykną go Kings, lub Raptors).
"Zrobiłem to z jednego powodu: dla rodziny. Wybór był jasny" - powiedział o
swej rezygnacji Stan van Gundy ucinając spekulacje na temat rzekomego
konfliktu z Rileyem dodając, że Riley nakłaniał go do pozostania. Van Gundy
dodał także, że w tym roku spędził z rodziną zaledwie 49 dni.
Jeżeli SVG pojdzie gdzie indziej jeszcze w tym sezonie, będziemy mieli
przynajmniej jasność kto naprawde decydował o tej 'rezygnacji' :-)
pozdr
G
From: "Tomasz Waszczynski" <washko washko.org>
Subject: =?iso-8859-2?Q?B=EAdzie_internetowe_archiwum_NBA?=
Historia najsłynniejszej liga koszykówki zostanie przeniesiona do sieci.
http://pclab.pl/art17616.html
--
Pozdrawiam,
Washko
From: "L'e-szczur" <leszczur acn.bez.wiadomo.czego.waw.pl>
Subject: Re: Będzie internetowe archiwum NBA
"Tomasz Waszczynski" <washko washko.org> wrote in message
news:dnkj2e$d9e$1 inews.gazeta.pl...
> Historia najsłynniejszej liga koszykówki zostanie przeniesiona do sieci.
> http://pclab.pl/art17616.html
Kupuję ! Bez względu na koszty !
L.
From: Lukasz Plutecki <lukasz NO-SPAM-isn.pl>
Subject: Re: Riley To Take Over For Van Gundy In Miami
L'e-szczur wrote:
> razie Riley miał strasznego pecha przez kilka ładnych sezonów pod rząd:
> 1. Lakers 1989 - w rs 63-19 a w p-o 4-5.
A zkim odpadli bo nie pamiętam ?
> 2. Knicks 1990 - rs 51-31 - po - 6-6
Detroit czy Pistons ;)
> 3. Knicks 1991 - rs 60-22 - po 9-6
j.w.
> 4. Heat 1997 - 55-27 i w playoffs 8-9
To było chyba przeciw NYK, to pamiętam dobrze ;(
> 5. Heat 1998 - 33-17 i 2-3
> 6. Heat 1999 - 52-30 i 6-4
> 7. Heat 2000 - 50-32 i 0-3
6-7 imho nie miał składu na play-offy.
Generalnie to miał pecha lekkiego do cieżkich przeciwników (DP, Bulls,
Rockets). Jak dla mnie, to największy błąd to uparte stawianie na Starksa w
wiadomym meczu. No ale z drugiej strony, skoro stawia się na gracza przez
cały sezon....
Z drugiej strony, Heat i Kniks nie istnieli bez ciężkiej pracy, twardej
obrony i gry na 100%. Takich miał graczy i taki styl. IMHO trzeba docenić,
że doszedł z NYK do finału. Przecież wtedy miał praktycznie tylko Ewinga
(reszta to dobrzy gracze ale nic poza tym, ew. jego 'pomysły' typu Mason).
> Z 22 sezonów tylko 2 ostatnie (2000 i 2001) miał z bilansem poniżej .500 -
> reszta mocno powyżej a mimo to bez Magica i Kareema tytułu nie zdobył.
No tak. A Jax nie zdobył tytułu bez MJ'a i Pip ani Shaqa i KB ;P
> A teraz jeszcze dwa słowa odnośnie talentów to IMO Lakers ze Scottem,
> Worthym, Johnsonem, Jabbarem i AC Greenem mieli więcej talentu niż
> tegoroczni Heat. Podobnie z Knicks 1993-94: Ewing, Starks, Oak, Harper,
> Blackman, Mason, Davis, Smith - inna koszykówka niż ShowTime, ale
> diabelnie skuteczna.
Och tu się nie zgodze. Na pewno nie więcej talentu. IMHO ten zespół został
stworzony ('wytrenowany') przez Rileya. To byli perfekcyjni rzemieślnicy.
> Heat są czymś pomiędzy Lakers i Knicks - sporo
> talentu, ale nie tyle co w LAL, przyzwoita obrona, ale nie taka jak w
> Knicks. Ale i tak dobrze życzę Rileyowi.
Ja mam nadzje, że Riley troche powymyślia - Shaq i Zo w pierwszej piątce (o
ile zdrowie pozwoli). Może jakaś sensowna rola dla Walkera.
Ciekaw jestem czy uda mu się zapanować na Paytona, JWillem i Walkerem z
korzyścią dla zespołu (tak jak to było np. z Rodmane w Bulls), ewentualnie
który zmieni klub ;)
Pzdr
ps. dla mnie na pewno bardzo interesująca zmiana
--
/// Druga zasada termodynamiki mowi,
// iz entropia nie maleje.
From: "Tomasz Waszczynski" <washko washko.org>
Subject: =?iso-8859-2?Q?Re:_B=EAdzie_internetowe_archiwum_NBA?=
Użytkownik "L'e-szczur" <leszczur acn.bez.wiadomo.czego.waw.pl> napisał w
wiadomości news:439dd173$0$17931$f69f905 mamut2.aster.pl...
> > Historia najsłynniejszej liga koszykówki zostanie przeniesiona do sieci.
> > http://pclab.pl/art17616.html
>
> Kupuję ! Bez względu na koszty !
A ja się właśnie chciałem pytać Was czy orientujecie się czy w ogóle gdzieś
w necie są dostępne legalnie mecze, bo wolę nie babrać się w ściąganiu z
torrentów.
A tu taka niespodzianka :)
--
Pozdrawiam,
Washko
From: Szczepan Radzki <anfernee arrakis.pl>
Subject: Re: Swieta co prawda za 2 tygodnie...[OT]
+r-m-k+ wrote:
[cut]
Chyba trochę za emocjonalnie podszedłeś do tematu. Szkoda.
--
Pozdrawiam
Szczepan Radzki
From: "Hubertus Blues" <hblues gazeta.pl>
Subject: Re: Riley To Take Over For Van Gundy In Miami
Niejaki(a): Gerard z adresu <gerard24 poczta.onet.pl>, napisał(a):
> Użytkownik "L'e-szczur" <leszczur acn.bez.wiadomo.czego.waw.pl>
> napisał w wiadomości news:439db462$0$17939$f69f905 mamut2.aster.pl...
>>
>>
>> Mam ogromny szacunek dla Rileya-trenera. Van Gundy mu nie dorasta do
>> pięt (mimo, że jest przyzwoitym trenerem i zaraz łykną go Kings, lub
>> Raptors).
>
> "Zrobiłem to z jednego powodu: dla rodziny. Wybór był jasny" -
> powiedział o swej rezygnacji Stan van Gundy ucinając spekulacje na
> temat rzekomego konfliktu z Rileyem dodając, że Riley nakłaniał go do
> pozostania. Van Gundy dodał także, że w tym roku spędził z rodziną
> zaledwie 49 dni.
"As Pat Riley takes over the Heat, Stan Van Gundy might want to check his
back for Diesel tracks, writes Chris Sheridan" - z pierwszej strony ESPN
(całośc niestety w insider-e).
Rodzina?, ta, w końcu Heat to taka rodzina, a Shaq głową rodziny.
> Jeżeli SVG pojdzie gdzie indziej jeszcze w tym sezonie, będziemy mieli
> przynajmniej jasność kto naprawde decydował o tej 'rezygnacji' :-)
Pewnie nie w tym sezonie ale w przyszłym Stan będzie trenował. W końcu to
nie jest jego 33-ci sezon.
--
Hubertus Blues
mailto: hbedyk(malpa)poczta(kropka)onet.pl
"Sztuka jest tylko jedna" autor (bliżej)nieznany
From: "Sławek Mróz" <slmroz _krzak_wp.pl>
Subject: Re: Swieta co prawda za 2 tygodnie...[OT]
> Jak to sie mowi, EOT. Jak nie mam co powiedziec, to tak koncze dyskusje - chyba w 10
> postach moze tak napisalem, ale teraz wlasnie nie mam co powiedziec.
Szczepan juz napisal - szkoda...
Chyba kiepsko oceniam ludzi: wygladales mi na cynicznego dyskutanta, nie do zdarcia:)
Powodzenia w fb3!
.... i zdrowych, wesolych...
Pozdr
Slawek
From: "Sławek Mróz" <slmroz _krzak_wp.pl>
Subject: Re: Riley To Take Over For Van Gundy In Miami
> "Zrobiłem to z jednego powodu: dla rodziny. Wybór był jasny" - powiedział o
> swej rezygnacji Stan van Gundy ucinając spekulacje na temat rzekomego
> konfliktu z Rileyem dodając, że Riley nakłaniał go do pozostania. Van Gundy
> dodał także, że w tym roku spędził z rodziną zaledwie 49 dni.
Taa, a Riley mial na konferencji prasowej lzy w oczach, ze jego pupil postanowil sobie
odpuscic.
Moze byli tam ludzie z showbiznesu i na kanwie tego wydarzenia strzela jakis ckliwy
filmik?
Rozumiem, ze w Heat wpompowano sporo kasy, ze oczekiwania sa duze (choc akurat
tegoletnimi wymianami mogl Riley dodatkow nabruzdzic jesiennym wynikom), ale czy tak
ciezko jest postawic sprawe uczciwie?
Odtad w zasadzie uklad bedzie czysty. Riley namieszal latem, teraz pora pokazac, jaki
team chcial zbudowac.
A o przyszlosc zawodowa Stana jakos sie nie obawiam:)
Pozdr
Slawek
From: "L'e-szczur" <leszczur2 op.pl>
Subject: Re: Riley To Take Over For Van Gundy In Miami
> L'e-szczur wrote:
>
> > razie Riley miał strasznego pecha przez kilka ładnych sezonów pod rząd:
> > 1. Lakers 1989 - w rs 63-19 a w p-o 4-5.
>
> A zkim odpadli bo nie pamiętam ?
Z Suns (Chambers, KJ i reszta), którzy polegli w Finałach Konferencji z
Blazers, a ci z kolei polegli w Finałach z Pistons. I tak drużyny w NBA mogą na
sobie "polegać" ;-)
> > 2. Knicks 1990 - rs 51-31 - po - 6-6
>
> Detroit czy Pistons ;)
Chyba jednak ci drudzy ;-)
> > 5. Heat 1998 - 33-17 i 2-3
> > 6. Heat 1999 - 52-30 i 6-4
> > 7. Heat 2000 - 50-32 i 0-3
>
> 6-7 imho nie miał składu na play-offy.
No co ty ? Alonzo, Tim Hardaway, Lenard, Mash, PJ Brown, Porter, Superspoon,
Majerle. Skład starawy, ale jarawy.
> Generalnie to miał pecha lekkiego do cieżkich przeciwników (DP, Bulls,
> Rockets). Jak dla mnie, to największy błąd to uparte stawianie na Starksa w
> wiadomym meczu. No ale z drugiej strony, skoro stawia się na gracza przez
> cały sezon....
Nigdy nie wiadomo kiedy powiedzieć "Dość". Też to czasami mam ;-(
> Z drugiej strony, Heat i Kniks nie istnieli bez ciężkiej pracy, twardej
> obrony i gry na 100%. Takich miał graczy i taki styl.
Żadna drużyna chyba nie jest w stanie polegać wyłącznie na swoim talencie.
Blazers 1991-92 mieli talentu jak mało kto, a mimo to przegrali. Suns 1992-93
mieli chyba jeszcze lepszy team, a też polegli. IMO obie drużyny miały lepsze
składy niż Bulls co nie zabezpieczyło ich przed porażkami (bo zabrakło gry na
100% przez cały czas).
> IMHO trzeba docenić, że doszedł z NYK do finału.
> Przecież wtedy miał praktycznie tylko Ewinga
> (reszta to dobrzy gracze ale nic poza tym, ew. jego 'pomysły' typu Mason).
To był najbardziej fizycznie grający team w historii świata. Przecież oni
przepychali każdą drużynę. Ale faktycznie Riley wyciągnął z nich to co umieli
najlepiej jednocześnie dostosowując atak do Ewinga i Starksa.
> > Z 22 sezonów tylko 2 ostatnie (2000 i 2001) miał z bilansem poniżej .500 -
> > reszta mocno powyżej a mimo to bez Magica i Kareema tytułu nie zdobył.
>
> No tak. A Jax nie zdobył tytułu bez MJ'a i Pip ani Shaqa i KB ;P
Jax zdobył tytuł bez Pipa, MJ'a, Shaqa i Kobo - sprawdź głębiej w necie :-)
> > A teraz jeszcze dwa słowa odnośnie talentów to IMO Lakers ze Scottem,
> > Worthym, Johnsonem, Jabbarem i AC Greenem mieli więcej talentu niż
> > tegoroczni Heat. Podobnie z Knicks 1993-94: Ewing, Starks, Oak, Harper,
> > Blackman, Mason, Davis, Smith - inna koszykówka niż ShowTime, ale
> > diabelnie skuteczna.
>
> Och tu się nie zgodze. Na pewno nie więcej talentu. IMHO ten zespół został
> stworzony ('wytrenowany') przez Rileya. To byli perfekcyjni rzemieślnicy.
Wkraczamy w niebezpieczne obszary obiektywnego pomiaru talentu ;-)
Obie drużyny miały rzemieślników (Knicks znacznie więcej niż LAL), ale IMO
Lakers polegali przede wszystkim na inteligencji swoich gwiazd, stąd teza
o "ilości talentu".
> > Heat są czymś pomiędzy Lakers i Knicks - sporo
> > talentu, ale nie tyle co w LAL, przyzwoita obrona, ale nie taka jak w
> > Knicks. Ale i tak dobrze życzę Rileyowi.
>
> Ja mam nadzje, że Riley troche powymyślia - Shaq i Zo w pierwszej piątce (o
> ile zdrowie pozwoli).
Shaq i Zo raczej długo razem nie pograją - za płytko w rotacji na C i za dużo
na PF, ale w kluczowych momentach, gdy będzie liczyła się obrona (przeciwko
wolnym drużynom) - będzie to lineup w wyboru.
> Może jakaś sensowna rola dla Walkera.
Może "best 12th man" ? Ball-boy ? Chłopiec w koszulce Gatorade ?
Cheerleader ? ;-)
> Ciekaw jestem czy uda mu się zapanować na Paytona, JWillem i Walkerem z
> korzyścią dla zespołu (tak jak to było np. z Rodmane w Bulls), ewentualnie
> który zmieni klub ;)
Payton ma jasny i prosty cel oraz mało czasu na jego osiągnięcie, więc nie
będzie robił problemów - tego jestem pewien. Gorzej gdy w Walkerze obudzi się
GoToGuy i zajmie się murarstwem (już miał mecze 1-13 FG, czy 0-10 FG).
JWill to dla mnie zagadka nie do rozwiązania. Dużo rzuca (po 13 razy w meczu),
ale zalicza strzelecko najlepszy sezon w karierze, przeciętnie asystuje (4,5
apg), niewiele traci (2 TO). Nie umiem go jakość umieścić w pełnym i zdrowym
składzie Heat.
Pozdro
L'e-szczur
--
Wysłano z serwisu OnetNiusy: http://niusy.onet.pl
From: "kris" <kk kk.pl>
Subject: zmiany w Zgorzelcu
cos cicho wiec moze ja zaczne......
W związku z brakiem oczekiwanych wyników osiąganych przez drużynę BOT
KS Turów Zgorzelec w dniu 12 grudnia 2005 na ręce Prezesa Zbigniewa
Kamińskiego została złożona rezygnacja trenera Mariusza Karola. Została ona
przyjęta.
O takim obrocie spraw zadecydowały ostatnie wyniki czwartej drużyny
poprzedniego sezonu. Nie licząc meczu z Notecią Inowrocław przygraniczny
zespół doznał pięciu porażek z rzędu i w tabeli znalazł się na ósmej
pozycji. Obowiązki prowadzenia drużyny zostały powierzone Radosławowi
Czerniakowi.
Polecieli tez Bigus, Laksa i Ansley. Co do tych 2 ostatnich to mam mieszane
uczucia ale bigus to powinien sie podszkolic z dzieciakami na boisku pod
blokiem. Jego 3pkt i 4 zbiorki na mecz to jakies nieporozumienie na ligowych
parkietach dla podstawowego centra.
pozdrawiam
kris
begin 666 cp.gif
K1TE&.#EA`0`!`( ``````````"'Y! $`````+ `````!``$```("1 $`.P``
`
end
From: Lukasz Plutecki <lukasz NO-SPAM-isn.pl>
Subject: Re: Riley To Take Over For Van Gundy In Miami
L'e-szczur wrote:
> No co ty ? Alonzo, Tim Hardaway, Lenard, Mash, PJ Brown, Porter,
> Superspoon, Majerle. Skład starawy, ale jarawy.
Ja bym powiedziął, że gwiazdą był Zo. Reszta - TH, Porter, Majerle - wczesna
emerytura i gra na pół etatu. Lenard dopiero się rozkręcał.
> Żadna drużyna chyba nie jest w stanie polegać wyłącznie na swoim talencie.
> Blazers 1991-92 mieli talentu jak mało kto, a mimo to przegrali. Suns
> 1992-93 mieli chyba jeszcze lepszy team, a też polegli. IMO obie drużyny
> miały lepsze składy niż Bulls co nie zabezpieczyło ich przed porażkami (bo
> zabrakło gry na 100% przez cały czas).
Może i lepsze składy, ale nie mieli MJ'a i Pipa. Oczywiście teraz to się
możemy przekonywać, kto miał lepszejszy skład. Ale jak drużyna zdobywa 3
tytuły z rzędu.....
Wiesz to tak jak z Kings, który przegrali finały (i pewnie tytuł) z LAL.
IMHO mieli lepszy skład, więcej talentu.... no ale LAL mieli Shaqa i KB.
>> IMHO trzeba docenić, że doszedł z NYK do finału.
>> Przecież wtedy miał praktycznie tylko Ewinga
>> (reszta to dobrzy gracze ale nic poza tym, ew. jego 'pomysły' typu
>> Mason).
>
> To był najbardziej fizycznie grający team w historii świata. Przecież oni
> przepychali każdą drużynę.
Przecież toć, żem powiedział ;P
> Jax zdobył tytuł bez Pipa, MJ'a, Shaqa i Kobo - sprawdź głębiej w necie
> :-)
No a ja zdobyłem w NBA Live :P O trenowaniu rozmawiamy :>
> Shaq i Zo raczej długo razem nie pograją - za płytko w rotacji na C i za
> dużo na PF, ale w kluczowych momentach, gdy będzie liczyła się obrona
> (przeciwko wolnym drużynom) - będzie to lineup w wyboru.
Jeśli dobrze pamiętam grali tak przeciw DP i Pistons mieli w gaciach. A to
może akurat wystarczyć ;) Wystarczy, że w kluczowych momentach będą wstanie
zatrzymać PD, IND, Phille czy (SAS :>).
W każdym razie zważywszy na pewne niedoskonałosci pozostałych kandydatów do
finałów na pozycji 4-5 to może być niezła broń.
Poza tym piątka: O'Neal, Zo, Wade, JWill, Payton może być całkiem
produktywna.
Generalnie ciekawi mnie co wymyśli Riley, bo SVG troszkę jakby za mało
ryzykował mając takich graczy.
>> Może jakaś sensowna rola dla Walkera.
>
> Może "best 12th man" ? Ball-boy ? Chłopiec w koszulce Gatorade ?
> Cheerleader ? ;-)
Jeśli będzie z korzyścią dla zespołu =)
> JWill to dla mnie zagadka nie do rozwiązania. Dużo rzuca (po 13 razy w
> meczu), ale zalicza strzelecko najlepszy sezon w karierze, przeciętnie
> asystuje (4,5 apg), niewiele traci (2 TO). Nie umiem go jakość umieścić w
> pełnym i zdrowym składzie Heat.
I dlatego ciekawi mnie Riley jako trener Miami a nie Leszczur ;)
--
Pozdrowienia
(L)ukasz Plutecki
/// Druga zasada termodynamiki mowi,
// iz entropia nie maleje.