From: =?iso-8859-2?Q?Ma=B3a_Mi?= <pinczery_NO_SPAM tlen.pl>
Subject: =?iso-8859-2?Q?Re:_Po_=B6mierci_psa_..._?=
Użytkownik "Ania Jóźwik" napisała ...
> Zapytam tylko: co się stało? Choroba zakaźna? Zatrucie?
Nie, nic z tych rzeczy.
Arnet miał nowotwór. O czym zresztą wiedzieliśmy
od kilku miesięcy. I sporo szczęścia.
Bo praktycznie nie cierpiał. W południe byliśmy
na spacerze, gdzie biegał, kopał itp., późnym
wieczorem poczuł się źle, o trzeciej w nocy zmarł.
A Vena po prostu nie chciała żyć bez niego.
I jakkolwiek nieprawdopodobnie by to brzmiało,
to tak właśnie było. Tytułem wyjaśnienia dodam,
że ona nigdy nie była całkowicie zdrowa,
a dokładniej rzecz biorąc to przeżyła 6 lat
tak trochę na kredyt, przecząc prawom medycyny.
A potem cud się skończył i nastąpił nawrót
objawów neurologicznych (szczegóły sobie daruję).
Można by przyjąć, iż zbieżność tych dwóch śmierci
w czasie była po prostu fatalnym zbiegiem okoliczności.
Ale jakoś nie wierzę, żeby to był przypadek ...
Pozdrawiam !
Mała Mi
From: =?iso-8859-2?B?QW5pYSBK87x3aWs=?= <jozwik amaltea.sggw.waw.pl>
Subject: Re: Szczepionka wylacznie na panleukopenie
Użytkownik "La Luna" <bluelunaUSUN_TO poczta.onet.pl> napisał w wiadomości
news:1gkn6r2w2xixc$.5udserlevyej.dlg 40tude.net...
> Guzek pojawil sie ok 4 miesiace temu, po kilkutygodniowej serii zastrzykow
> z antybiotykiem...
KONIECZNIE dajcie go na bad. histopatologiczne.
pozdrówki
From: =?iso-8859-2?B?QW5pYSBK87x3aWs=?= <jozwik amaltea.sggw.waw.pl>
Subject: =?iso-8859-2?Q?Re:_Po_=B6mierci_psa_..._?=
Użytkownik "Mała Mi" <pinczery_NO_SPAM tlen.pl> napisał w wiadomości
news:dlsdj1$nj6$1 nemesis.news.tpi.pl...
> Można by przyjąć, iż zbieżność tych dwóch śmierci
> w czasie była po prostu fatalnym zbiegiem okoliczności.
> Ale jakoś nie wierzę, żeby to był przypadek ...
>
Ja także nie sądzę żeby to był przypadek; psy są zwierzętami społecznymi,
żyjącymi w grupie/stadzie, gdzie panują okreslone zasady społeczne,
hierarchia, przynależność i wzajemne przywiązanie. I, podobnie jak u innnych
zwierząt stadnych takze są bardzo wrażliwe na wszelkie... hm, zmiany w tym
zakresie; widać to bardzo dobrze np. u psa oddanego gdzieś na przechowanie,
u którego taka zmiana natychmiast bardzo niekorzystnie odbija się na
zdrowiu; a więc istnieje łatwo dokumentowalny związek między zmianami w
stadzie mogącymi odbić się negatywnie na psiej psychice, a ich fizjologią.
Zdaje się, że na tym polu nie ma większych róznic pomiędzy nami, ludźmi, a
psami.
Nie będę Cię pocieszać, bo wiem że mogłoby to odnieśc skutek przeciwny do
zamierzonego (choć naprawdę głęboko Ci współczuję), ale mam nadzieję, że
niedługo będę mogła służyć radą co do odrobaczeń i szczepień szczeniąt.
Wszak akurat Ty jako właścicielka mogłabyś stanowic prawdziwy "wzorzec z
Sevres" i mówię to całkiem serio.
Pozdrawiam
Ania
From: La Luna <bluelunaUSUN_TO poczta.onet.pl>
Subject: Re: Szczepionka wylacznie na panleukopenie
Pewnego wieczoru Mon, 21 Nov 2005 14:26:46 +0100 wiedźmin zdziwił się
nieco, gdy strzyga która wyskoczyła na niego z pl.sci.weterynaria zamiast
rzucić mu się do gardła, dygnęła, przedstawiła się jako Ania Jóźwik, a
następnie wyśpiewała przytupując wdzięcznie:
> KONIECZNIE dajcie go na bad. histopatologiczne.
Oj - to oczywiste.
Niestety - mam zle doswiadczenia z guzkami - bo jedna z naszych kotek
umarla wlasnie na miesaka poszczepiennego :(
I zaczynam wlasnie blednac ze strachu...
Pociesza mnie lekko to - ze ten guzek po zastrzyku najpierw byl o wiele
wiekszy a potem z czasem sie zmniejszal, poznikaly tez wokol niego
okoliczne zgrubienia - i ze obecnie nie powieksza sie...
Ehhh.. zeby juz byloo po operacji..
--
Pozdrawiam serdecznie
Agnieszka Mockałło
http://republika.pl/kocia_stronka/
Odpisując na priv, wytnij USUN_TO z adresu.
From: =?iso-8859-2?Q?Ma=B3a_Mi?= <pinczery_NO_SPAM tlen.pl>
Subject: =?iso-8859-2?Q?Re:_Po_=B6mierci_psa_..._?=
Użytkownik "Ania Jóźwik" napisała ...
> Nie będę Cię pocieszać, bo wiem że mogłoby to odnieśc skutek przeciwny do
> zamierzonego (choć naprawdę głęboko Ci współczuję), ale mam nadzieję, że
> niedługo będę mogła służyć radą co do odrobaczeń i szczepień szczeniąt.
> Wszak akurat Ty jako właścicielka mogłabyś stanowic prawdziwy "wzorzec z
> Sevres" i mówię to całkiem serio.
Dziękuję Aniu !
Oczywiście przesadzasz, ale mniej więcej takich słów
było mi teraz trzeba. Bo bardzo chcę wierzyć,
że jako właścicielka się sprawdziłam i moje psy miały
dzięki temu naprawdę fajne życie.
A swoja drogą to ciekawe, że dobry wet jest zazwyczaj
także dobrym psychologiem ...
Jakiś rozszerzony kurs psychologii (ludzkiej)
macie na tych studiach czy jak ? ;-)
Pozdrawiam !
Mała Mi
From: "[edymon]" <mojnickbeznawiasow autocom.pl>
Subject: Robaki a zaburzenia wzrostu
Moi Drodzy, czy to w ogole jest mozliwe? Kolega ma Akite Inu. Pies
pochodzi z pewnej krakowskiej hodowli, ma rodowod. Od pewnego czasu
wlasciciel zauwazyl, ze piesek (teraz ma jakies pol roku) ma problemy z
tylnymi nogami - jakies iksowate sie zrobily. Po wielu konsultacjach
okazalo sie, ze piesek ma robaki i wyszedl z nimi z hodowli, chociaz
hodowczyni zapewniala go, ze byl odrobaczony trzykrotnie. Pies byl
dobrze karmiony (nie jakims pedigree, tylko markowa karma), szczepiony,
dostawal wszystyko co szczeniakom w tym wieku trzeba, w tym takze
Arthroflex na stawy. Okazalo sie do tego, ze pies ma juz popsute zeby.
Weterynarz twierdzi, ze to wszystko przez brak odrobaczenia, a
hodowczyni nie przekazala wlascicielowi takich podstawowych informacji!
Czy to mozliwe, ze to robaki "wyzeraly" z psiaczka to co najlepsze i
dlatego teraz ma slabe kosci i iksowate nozki? A moze to dlatego, ze
pies zostal zaszczepiony na wscieklizne przed 3 miesiacem zycia? Podobno
ma mu pomoc jakas rehabilitacja u weta w Wieliczce...
Dziekuje za pomoc!
--
Edytka [edymon]
http://labradory.info/album_personal.php?user_id=134
From: "Justyna N" <czarnymotyl wp.pl>
Subject: Re: Robaki a zaburzenia wzrostu
Prawdopodobnie to wina robaków. Moja suczka miała to samo (tyle, że była
wzięta z ulicy) po odrobaczeniu i odżywieniu prawie wróciła do normy (choć
nadal ma trochę krzywe łapki). Dziwię się tylko że właściciel nie zauważył
nic wczesniej tylko dopiero jak pies nabawił się poważnych problemów.
Pozdrawiam i mam nadzieję, że piesek dojdzie do siebie.
--
czarnymotyl wp.pl
Użytkownik "[edymon]" <mojnickbeznawiasow autocom.pl> napisał w wiadomości
news:dltj11$lrt$1 atlantis.news.tpi.pl...
> Moi Drodzy, czy to w ogole jest mozliwe? Kolega ma Akite Inu. Pies
> pochodzi z pewnej krakowskiej hodowli, ma rodowod. Od pewnego czasu
> wlasciciel zauwazyl, ze piesek (teraz ma jakies pol roku) ma problemy z
> tylnymi nogami - jakies iksowate sie zrobily. Po wielu konsultacjach
> okazalo sie, ze piesek ma robaki i wyszedl z nimi z hodowli, chociaz
> hodowczyni zapewniala go, ze byl odrobaczony trzykrotnie. Pies byl dobrze
> karmiony (nie jakims pedigree, tylko markowa karma), szczepiony, dostawal
> wszystyko co szczeniakom w tym wieku trzeba, w tym takze Arthroflex na
> stawy. Okazalo sie do tego, ze pies ma juz popsute zeby. Weterynarz
> twierdzi, ze to wszystko przez brak odrobaczenia, a hodowczyni nie
> przekazala wlascicielowi takich podstawowych informacji! Czy to mozliwe,
> ze to robaki "wyzeraly" z psiaczka to co najlepsze i dlatego teraz ma
> slabe kosci i iksowate nozki? A moze to dlatego, ze pies zostal
> zaszczepiony na wscieklizne przed 3 miesiacem zycia? Podobno ma mu pomoc
> jakas rehabilitacja u weta w Wieliczce...
> Dziekuje za pomoc!
> --
> Edytka [edymon]
> http://labradory.info/album_personal.php?user_id=134
From: "[edymon]" <mojnickbeznawiasow autocom.pl>
Subject: Re: Robaki a zaburzenia wzrostu
Dnia 2005-11-22 00:02 +0200, Użytkownik Justyna N napisał :
> Prawdopodobnie to wina robaków. Moja suczka miała to samo (tyle, że była
> wzięta z ulicy) po odrobaczeniu i odżywieniu prawie wróciła do normy (choć
> nadal ma trochę krzywe łapki). Dziwię się tylko że właściciel nie zauważył
> nic wczesniej tylko dopiero jak pies nabawił się poważnych problemów.
> Pozdrawiam i mam nadzieję, że piesek dojdzie do siebie.
>
Niestety to pierwszy pies tego wlasciciela..:-( Prawdopodobnie dlatego
tak pozno sie zorientowal.
--
Edytka [edymon]
http://labradory.info/album_personal.php?user_id=134
From: <gabriela neostrada.pl>
Subject: Re: padaczka u psa
Użytkownik "Agnieszka Preiss" <prejska sierp.net> napisał w wiadomości
news:dlthag$hc9$1 ochlapek.sierp.net...
>
> Użytkownik "Gabi" <gabriela neostrada.pl> napisał w wiadomości
> news:dlpmbr$qo7$1 nemesis.news.tpi.pl...
>
> > Mój pies cierpi na padaczke.Obecnie dostaje amizepin ale chyba dawka
jest
> > zbyt mała bo ataki sie powtarzają i to seriami do kilkunastu na dobe ,
> > potem m-c przerwy i znów.Mój weterynarz szczerze przyznaje ze nie ma
> > doświadczenie w leczeniu tej choroby...
>
> a probowaliscie dojsc do tego czemu sa te ataki?
> Ja troszke doswiadczenie mam, niestety....mialam suczke ktora po roku u
nas
> dostala pierwszych atakow padaczki. Od poczatku podawalismy lek (na 'c'
nie
> pamietam, dluga nazwa) - leki z tego co mi tlumaczono zaczyna sie podawac
od
> bardzo silnej dawki (pewnie trzeba dostosowac do atakow, u nas byly one
> bardzo silne) i stopniowo sie ja zmniejsza, potem na jakis krotki czas
> probuje sie wycofac lek. Po jakims czas znowu sie podaje te leki. Chodzi o
> to, zeby dawka byla tzw ruchoma, zeby nie podawac ciagle takiej samej
ilosci
> lekow. A przez stopniowe zmniejszanie mozna dostowac delikatnie lek do
psa.
> Podczas ataku podawalismy leki odbytnicze, ktore mialy ewentualnie skrocic
> atak, ale wg nas nie dzialaly za bardzo...
> Leki na padaczke potrafia doprowadzic watrobe do strasznego stanu, wiec
> czesta kontrola watroby - np przez badanie krwi - jest konieczna,
slyszalam
> o badaniach robionych co 2 miesiace (max)
> Ataki moga byc przyczyna wielu chorob, u nas niestety byly to dwa guzy
> mozgu.
>
> pozdrawiam
> Agnieszka
>
> Dzieki i za to.Mój pies dostał pierwszego ataku w wieku 5 lat i
prawdopodobnie jest to padaczka wrodzona.
Myslęże masz rację co do stosowania od razu dużej dawki leków. Ja robiłam
odwrotnie i to chyba był wielki błąd.Teraz psiak jest już na nogach/ po
kilkunastu atakach w ciagu 1/2 doby/ i z doswiadczenie wiem że za kilka dni
bedzie się czuł świetnie i na jakiś miesiac mamy spokój.
Ale dawkę amizepinu dostanie większa.I może jakoś to jeszcze będzie.Martwi
mnie tylko perpektywa chorób wątroby. No ale czy jest jakieś inne wyjście?
From: "Agnieszka Preiss" <prejska sierp.net>
Subject: Re: padaczka u psa
Użytkownik <gabriela neostrada.pl> napisał w wiadomości
news:dlum8o$qs1$1 nemesis.news.tpi.pl...
> > Dzieki i za to.Mój pies dostał pierwszego ataku w wieku 5 lat i
> prawdopodobnie jest to padaczka wrodzona.
moj tez dostal w wieku 5-6 lat. Padaczka byla bardzo regularnie, praktycznie
jak w zegarku - co miesiac dokladnie i kilka atakow w ciagu dnia. Nawet do
glowy mi nie przyszlo, ze to moze byc guz. Przez przypadek w sumie zrobilam
tomografie, bo nie planowalam jej ze wzgledu na koszty - i mielismy
odpowiedz.
> Ale dawkę amizepinu dostanie większa.I może jakoś to jeszcze będzie.Martwi
> mnie tylko perpektywa chorób wątroby. No ale czy jest jakieś inne wyjście?
jest teoretycznie - mozna probowac zmianiec lek na inny jesli wyjda zle
badania. Kiedys spotkalam wlasciciela psa - tez z padaczka. Oni dawali ten
lek co my i sie okazalo ze watroba w strasznym stanie. Zmienili lek na "l" -
kiepska pamiec do lekow ;) - i odrazu lepiej.
Tylko ja naszczescie trafilam na lekarzy, ktorzy mieli doswiadczenie w
leczeniu padaczki i sucz byla bardzo dobrze prowadzona, szkoda ze tak krotko
:(
pozdrawiam
Agnieszka
From: "niedam maila.pl" <dready buziaczek.pl>
Subject: kastracja u kocurka
Chciałam zapytać ile kosztuje w przybliżeniu wykastrowanie kota ??
From: =?iso-8859-2?Q?Wiew=F3ra?= <leczpanda.spam. poczta.onet.pl>
Subject: Re: Robaki a zaburzenia wzrostu
Użytkownik "[edymon]" <mojnickbeznawiasow autocom.pl> napisał w wiadomości
news:dltj11$lrt$1 atlantis.news.tpi.pl...
> hodowczyni zapewniala go, ze byl odrobaczony trzykrotnie. Pies byl
> dobrze karmiony (nie jakims pedigree, tylko markowa karma), szczepiony,
> dostawal wszystyko co szczeniakom w tym wieku trzeba, w tym takze
> Arthroflex na stawy. Okazalo sie do tego, ze pies ma juz popsute zeby.
Według mnie ten pies nie był dobrze żywiony, jeśli dostawał tylko to, co
wymieniłeś. Robaczyca u szczeniąt może powodować zaburzenia wzrostu i
rozwoju. Jednak objawy, które opisujesz wskazują bardziej na błędy
żywieniowe. Jeśli szczenię nie otrzymywało naturalnego pokarmu, bogatego w
wapń ani dodatku odpowiednich witamin to nie miało z czego budować swojego
kośćca. Zgodnie z informacjami producenta Arthroflex zawiera substancję,
która pomaga odbudować chrząstkę stawową a nie jest preparatem, który
"buduje" kości u młodych zwierząt.
Według mnie ten pies ma typowe objawy krzywicy i jeśli przez najbliższe 2-3
miesiące nie zostanie poddany intensywnej kuracji to nie będzie szans na
powrót do pełnego zdrowia.
Radzę szybciutko przejść na odpowiedni pokarm /przetwory mleczne, mięso,
warzywa/, dodatek witamin dla szczeniąt a suchą karmę, nawet najlepszą,
stosować jako jeden z 4-5 posiłków dziennie.
Na samym początku jednak radziłabym udać się z psem na konsultację do innego
lekarza, zrobić podstawowe badania krwi i wtedy wszystko będzie jasne: czy
to robaczyca, czy krzywica czy też może jeszcze coś innego. Dobry lekarz nie
będzie miał problemów z postawieniem właściwej diagnozy. I trzeba się
spieszyć, bo po 10-12 miesiącu życia psa będzie już za późno na cokolwiek.
Pozdrawiam
Wiewióra
----------------------------------------------------------------------------
---------------------
Wbrew pozorom jestem tylko człowiekiem a opinie przez mnie wyrażane mogą być
sprzeczne z opiniami wielu innych osób.
Dlatego też upraszam o nie traktowanie ich jako jedynych słusznych prawd
obowiązujących w medycynie weterynaryjnej i naukach pokrewnych.
From: =?iso-8859-2?Q?Wiew=F3ra?= <leczpanda.spam. poczta.onet.pl>
Subject: =?iso-8859-2?Q?Re:_Po_=B6mierci_psa_..._?=
Użytkownik "Mała Mi" <pinczery_NO_SPAM tlen.pl> napisał w wiadomości
news:dln96q$h9r$2 atlantis.news.tpi.pl...
> Czy zdecydowaliście się na kolejnego ?
> Po jakim czasie ?
> Tej samej czy zupełnie innej rasy ?
Już 14 miesięcy jak nie ma naszej suni. W domu trwa walka. Ja bronię się
przed kolejnym psem, bo cały czas uważam, że to dom Tei. Pandziak i syn od
trzech miesięcy szukają szczeniaka. Będę zmuszona się poddać. Oni już
podjęli decyzję - to też będzie beagle, sunia, z tak samo łaciatym brzuchem
i "kwadratowym" łbem, gdy postawi uszy. A ja wiem, że znów będę miała
demolkę w domu i niezłe wybiegiwanie na spacerach, gdy mi ucieknie. Ale
przyznaję rację - jeśli kolejny pies to taki sam mimo iż to chyba
najbardziej nieposłuszna i rozrabiająca rasa.
Podobno właściciel upodabnia się do psa ale ja uważam, iż to człowiek
wybiera psa, który odpowiada mu wyglądem i charakterem.
Kochałaś swoje psy więc pewnie najlepszy wybór dla Ciebie to ta sama rasa. A
kiedy? Wtedy, gdy będziesz na to gotowa i gdy cisza w domu będzie gorszy niż
zasikane dywany i zjedzone kapcie.
Pozdrawiam i wiem, że podejmiesz mądre decyzje.
Wiewióra
From: "Justyna N" <czarnymotyl wp.pl>
Subject: Re: kastracja u kocurka
Jesli sie dobrze orientuje to od 50 do max 100 zl zalezy od lecznicy.
--
czarnymotyl wp.pl
Użytkownik "niedam maila.pl" <dready buziaczek.pl> napisał w wiadomości
news:dlvf0r$7je$1 atlantis.news.tpi.pl...
> Chciałam zapytać ile kosztuje w przybliżeniu wykastrowanie kota ??
>
From: "Madzia" <seka18 o2.pl>
Subject: [gwl] tania lecznica
gdzie w lublinie moge tanio i dobrze wykastrwac fretke ?
From: "Bożena T." <Bozena.T aster.pl>
Subject: Re: Po śmierci psa (długie)..
Użytkownik "Mała Mi" <pinczery_NO_SPAM tlen.pl> napisał w wiadomości
news:dln96q$h9r$2 atlantis.news.tpi.pl...
> Moje pinczery - Arnet i Vena - nie żyją. :-((((((
> Odeszły jeden po drugim, w odstępie 12 dni.
> Chciałabym natomiast zadać pytanie tym,
> którzy też kiedyś przeżyli śmierć swojego
> ukochanego czworonoga.
> Czy zdecydowaliście się na kolejnego ?
> Po jakim czasie ?
> Tej samej czy zupełnie innej rasy ?
> Bo ja póki co miotam się między postawą
> "nigdy wiecej psa" a "natychmiast nowego psa".
> Naprawdę nie wiem, do którego sposobu myślenia
> teraz mi bliżej. I męczy mnie to.
>
To jest sprawa bardzo indywidualna, ja po śmierci mojej pierwszej
samodzielnie wychowywanej suni Andy, nie chciałam słyszeć o nowym psie i
każdy kto usiłował mnie do tego przekonać był wrogiem publicznym nrumer 1,
mojej mamy znajomy, który z Węgier przywiózł dla mnie owczarka węgierskiego,
był potraktowany jak ktoś kto chce skalać pamięć Anduni, wręcz
znienawidziłam go, byłam wtedy bardzo młodym dziewczęciem, i taka moja
postawa trwała przez 5 lat, potem znajomej znajomi ponoć się rozwodzili i
nie było co zrobić z 2,5 letnim dobermanem, nikt go nie chciał, więc żeby
nie trafił do schroniska postanowiłam go wziąść i tu kolejny cios bo okazało
się, że pies ma mocznicę bardzo zaawansowaną i po 2 m-cach bardzo
intensywnego leczenia Dark odszedł, a ja myślałam, że zwariuję, ale tu
reakcja była całkiem inna ja natychmiast chciałam mieć psa nie wiem dlaczego
nie umiem tego wytłumaczyć. Więc jak widzisz decyzje bywają różne musisz
sama ze sobą dojść do tego czy jesteś gotowa na to by pokochać nowego psa,
bo jeśli nie jesteś pewna na 100% to poczekaj jeszcze troszkę z decyzją,
ochłoń, bo emocje nie są dobrym doradcą, a rasa to też bardzo różnie, u mnie
akurat każdy pies był innej rasy, a obecna sunia bo taka płeć w moim domu
przeważa, jest kundlem wcale nie mniej kochanym przez 12 lat swojego życia.
Pozdrawiam bardzo serdecznie, Bożena.
From: La Luna <bluelunaUSUN_TO poczta.onet.pl>
Subject: Re: [gwl] tania lecznica
Pewnego wieczoru Tue, 22 Nov 2005 22:06:06 +0100 wiedźmin zdziwił się
nieco, gdy strzyga która wyskoczyła na niego z pl.sci.weterynaria zamiast
rzucić mu się do gardła, dygnęła, przedstawiła się jako Madzia, a następnie
wyśpiewała przytupując wdzięcznie:
> gdzie w lublinie moge tanio i dobrze wykastrwac fretke ?
http://republika.pl/kocia_stronka/lecznica_azorek.html
Polecam z calego serca :)
Jutro beda mi kroili kotke...
--
Pozdrawiam serdecznie
Agnieszka Mockałło
http://republika.pl/kocia_stronka/
Odpisując na priv, wytnij USUN_TO z adresu.
From: "Alkajda" <michaltm op.pl>
Subject: uszy u beagla
Cześć.
Co zrobic zeby uszy u beagla byly zawsze czyste mimo codziennej pielegnacji.
From: =?iso-8859-2?Q?Wiew=F3ra?= <leczpanda.spam. poczta.onet.pl>
Subject: Re: uszy u beagla
Użytkownik "Alkajda" <michaltm op.pl> napisał w wiadomości
news:dm287h$8q1$1 dami.com.pl...
> Co zrobic zeby uszy u beagla byly zawsze czyste mimo codziennej
pielęgnacji.
Po 14 latach posiadania beagla mogę szczerze powiedzieć "Nie wiem".
Ale medycyna idzie do przodu - trzeba mieć nadzieję ;-)).
Uszy to problem u wszystkich "zwisłouchych".
Pozdrawiam
Wiewióra
----------------------------------------------------------------------------
--------------------------
Wbrew pozorom jestem tylko człowiekiem a opinie przez mnie wyrażane mogą być
sprzeczne z opiniami wielu innych osób.
Dlatego też upraszam o nie traktowanie ich jako jedynych słusznych prawd
obowiązujących w medycynie weterynaryjnej i naukach pokrewnych.
From: EwA <sossna poczta.onet.pl>
Subject: Re: uszy u beagla
Alkajda napisał(a):
> Cześć. Co zrobic zeby uszy u beagla byly zawsze czyste mimo
> codziennej pielegnacji.
>
Moze wlasnie _codzienna_ pielegnacja jest powodem problemow z uszami. Z
tego, co wiem zbyt czeste czyszczenie wzmaga produkcje wydzieliny i
robi sie bledne kolo. Im czesciej czyscisz, tym wydzieliny wiecej.
Pozdr.
EwA
From: IP <maciek wp.pl>
Subject: Padaczka
Taka nieco dluzsza historia + pytanie na koncu:
Od tygodnia mam kotke. Znalazlem ja na polach pomiedzy wioskami. Byla
wyziebnieta i wychudzona. Kotka wogole sie nie bawi, za to bardzo lubi
jak sie ja przytula, chodzi wszedzie na ludzmi. Ma ok 5 miesiecy ale jak
na swoj wiek jest mala. Ma apetyt. Poza tym ma zapalenie spojowek, pchly
i swierzb. Tyle mi weterynarz powiedzial.
Gdy zabralem ja do domu byla sroda. W sobote weterynarz podal jej lek na
odrobaczenie i antybiotyk. W poniedzialek dostala kolejne 2 zatrzyki -
antybiotyk i witaminy. We wtorej zauwazylem, ze nieraz dziwnie sie
zachowuje, przystaje na chwile, podnosi jedna lape do gory i w takiej
pozie pozostaje pare sekund. Dzien pozniej zaczela sie zachowywac w ten
sposob:
Spi, nagle budzi sie i nerwowo wacha, patrzy sie w jakis punkt w
przestrzeni, jak by "ducha zobaczyla", z paszczy cieknie/kapie jej
slina, ma szybki oddech. Spina cialo i zaczyna podskakiwac niczym zajac,
caly czas nerwowo wacha, jest bardzo spieta. Wyglada nieco jak nakrecana
zabawka. Po ok. 1 minucie jej przechodzi.
Powiedzialem o tym weterynarzowi, stwierdzil, ze to przez pchly. Ma ich
duzo, gryza ja a ona nie wie co sie dzieje i tak reaguje.
W srode wieczorem zaczela sie zachowywc tak ja opisalem wyzej ale fazie
"podskoki", upada na bok spina cale cialo, wystawia pazury, zeby i
dostaje konwulsji, z pyska ciekla jej slina (bez piany), oczy otwarte.
Po ataku wydaje z siebie przerazliwe dzwieki. W czwartek (dzisiaj) cala
noc i dzien ma ataki (ok 10) pomiedzy atakiami jest nieobecna. Nie je,
nie pije, prawie zadnej reakcji na bodzce zewnetrzne, siedzi i sie
patrzy w jeden punkt.
U weterynarza dostala taki wlasnie atak. Stwierdzil, ze kot ma padaczke
i ze trzeba go uspic. Ale jakos nie do konca ufam w jego kompetencje:).
Wyczytalem w internecie, ze przyczyna atakow padaczkowych moze byc np.
zatrucie, robaki.
Kot od 3 dni nie robi kupy, a do wczoraj jadl sporo. Byl odrobaczny 5
dni temu ale w kale nie widzialem robakow.
Moze ktos mi doradzi. Dac kota do uspienia czy poczekac jeszcze jakis
czas (kot sie bardzo meczy). A moze cos innego nalezy z nim zrobic?
From: =?iso-8859-2?B?QW5pYSBK87x3aWs=?= <jozwik amaltea.sggw.waw.pl>
Subject: Re: Padaczka
Użytkownik "IP" <maciek wp.pl> napisał w wiadomości
news:dm4dcs$sus$2 inews.gazeta.pl...
> Moze ktos mi doradzi. Dac kota do uspienia czy poczekac jeszcze jakis
> czas (kot sie bardzo meczy). A moze cos innego nalezy z nim zrobic?
Może podjedź z nim do Wrocławia, gdzie jest możliwość wykonania badań
dodatkowych (np. krwi).
From: "Justyna N" <czarnymotyl wp.pl>
Subject: Re: Padaczka
Zmienic weterynarza. Dla mnie weterynarz ktory bez dodatkowych badan i proby
leczenia doradza uspienie zwierzecia powinien isc robaki leczyc.
Pozdrawiam i zycze kotce powrotu do zdrowia.
--
czarnymotyl wp.pl
Użytkownik "IP" <maciek wp.pl> napisał w wiadomości
news:dm4dcs$sus$2 inews.gazeta.pl...
> Taka nieco dluzsza historia + pytanie na koncu:
> Od tygodnia mam kotke. Znalazlem ja na polach pomiedzy wioskami. Byla
> wyziebnieta i wychudzona. Kotka wogole sie nie bawi, za to bardzo lubi jak
> sie ja przytula, chodzi wszedzie na ludzmi. Ma ok 5 miesiecy ale jak na
> swoj wiek jest mala. Ma apetyt. Poza tym ma zapalenie spojowek, pchly i
> swierzb. Tyle mi weterynarz powiedzial.
> Gdy zabralem ja do domu byla sroda. W sobote weterynarz podal jej lek na
> odrobaczenie i antybiotyk. W poniedzialek dostala kolejne 2 zatrzyki -
> antybiotyk i witaminy. We wtorej zauwazylem, ze nieraz dziwnie sie
> zachowuje, przystaje na chwile, podnosi jedna lape do gory i w takiej
> pozie pozostaje pare sekund. Dzien pozniej zaczela sie zachowywac w ten
> sposob:
> Spi, nagle budzi sie i nerwowo wacha, patrzy sie w jakis punkt w
> przestrzeni, jak by "ducha zobaczyla", z paszczy cieknie/kapie jej slina,
> ma szybki oddech. Spina cialo i zaczyna podskakiwac niczym zajac, caly
> czas nerwowo wacha, jest bardzo spieta. Wyglada nieco jak nakrecana
> zabawka. Po ok. 1 minucie jej przechodzi.
> Powiedzialem o tym weterynarzowi, stwierdzil, ze to przez pchly. Ma ich
> duzo, gryza ja a ona nie wie co sie dzieje i tak reaguje.
> W srode wieczorem zaczela sie zachowywc tak ja opisalem wyzej ale fazie
> "podskoki", upada na bok spina cale cialo, wystawia pazury, zeby i dostaje
> konwulsji, z pyska ciekla jej slina (bez piany), oczy otwarte. Po ataku
> wydaje z siebie przerazliwe dzwieki. W czwartek (dzisiaj) cala noc i dzien
> ma ataki (ok 10) pomiedzy atakiami jest nieobecna. Nie je, nie pije,
> prawie zadnej reakcji na bodzce zewnetrzne, siedzi i sie patrzy w jeden
> punkt.
> U weterynarza dostala taki wlasnie atak. Stwierdzil, ze kot ma padaczke i
> ze trzeba go uspic. Ale jakos nie do konca ufam w jego kompetencje:).
> Wyczytalem w internecie, ze przyczyna atakow padaczkowych moze byc np.
> zatrucie, robaki.
> Kot od 3 dni nie robi kupy, a do wczoraj jadl sporo. Byl odrobaczny 5 dni
> temu ale w kale nie widzialem robakow.
> Moze ktos mi doradzi. Dac kota do uspienia czy poczekac jeszcze jakis czas
> (kot sie bardzo meczy). A moze cos innego nalezy z nim zrobic?
From: "Alkajda" <michaltm op.pl>
Subject: Chrapanie u beagla
Witajcie. Mam problem, co zrobic kiedy siedmiomiesieczny beagel chrapie?.
From: "Lawrens Hammond" <valhalla interia.pl>
Subject: Re: Padaczka
Użytkownik "Ania Jóźwik" <jozwik amaltea.sggw.waw.pl> napisał w
wiadomości news:dm4n8j$aqk$1 pippin.nask.net.pl...
>
> Użytkownik "IP" <maciek wp.pl> napisał w wiadomości
> news:dm4dcs$sus$2 inews.gazeta.pl...
> > Moze ktos mi doradzi. Dac kota do uspienia czy poczekac jeszcze
jakis
> > czas (kot sie bardzo meczy). A moze cos innego nalezy z nim zrobic?
>
> Może podjedź z nim do Wrocławia, gdzie jest możliwość wykonania badań
> dodatkowych (np. krwi).
Aniu, a czy takiej kocinie nie należało by również zrobic dodatkowo
badania poziomu elektrolitów, bo skoro została znaleziona wyziębiona i
wychudzona, to cholera wie, ile nie jadła, się przecież mówi, ze
wątroba, takie tam... Może i odwodniona, etc...
Czy może takie badanie należy też do jednego z badań krwi?
Bo coś mi po głowie chodzi, że jak są elektrolity naruszone, to mogą być
takie objawy... Bardzo się mylę?
--
LH
ex. ACMM Warszawa PC-GCI 033
Harvesterom polecam: px_franki interia.pl, piotrek12 wp.pl,
piotrek19 wp.pl,
Sylwia264 interia.pl,