From: "Justyna N" <czarnymotyl wp.pl>
Subject: Re: Chrapanie u beagla
To samo co przy kazdym-kupic zatyczki do uszu.
A tak powaznie to porozmawiaj o tym ze swoim weterynarzem, bo moze to byc
zapowiedz jakis problemow zdrowotnych.
--
czarnymotyl wp.pl
Użytkownik "Alkajda" <michaltm op.pl> napisał w wiadomości
news:dm4tqb$s8c$1 dami.com.pl...
> Witajcie. Mam problem, co zrobic kiedy siedmiomiesieczny beagel chrapie?.
>
>
From: "=?ISO-8859-2?Q?Jacek_Tusu=F1ski_?=" <sp9tcu.WYTNIJ gazeta.pl>
Subject: Re: Padaczka
IP <maciek wp.pl> napisał(a):
> Dzieki za wszystkie odpowiedzi. Kotka bardzo oslabla. Miala otwarte
> oczy, oddychala, ale jej cialo bylo bezwolne. Zabralem ja do
> weterynarza, i ten ja uspil.
> Wlasnie ja zakopalem, kolo miejsca gdzie znalazlem ja tydzien temu. Gdy
> zdechla miala otwarte oczy, patrzyla sie na mnie zupelnie jak wtedy gdy
> jeszcze zyla. Straszny widok.
Przesada , kotów nie cierpię ,wetek miał racje
a kot mógł mieć wścieklizne
dałbym go do przebadania
--
Wysłano z serwisu Usenet w portalu Gazeta.pl -> http://www.gazeta.pl/usenet/
From: "Piotr Kwiatkowski" <nopiotr WYTNIJpoczta.onet.pl>
Subject: suka sterylizowana podczas cieczki + wymioty
Witam
Słuchajcie mam pytanie. Mój weterynarz wysterylizował suczkę mimo że była w
trakcie cieczki (nie poinformował mnie, że nie powinno się tego zabiegu
wykonywać w tym czasie, dowiedziałem się przed chwilą z internetu), jakimi
to grozi konsekwencjami dla suczki? Zabieg odbył się w poniedziałek, przez
ten tydzień było jako tako tzn chodziła na spacery nieco jadła, piła nawet
była pocieszna, a dzisiaj nie chce jeść, raz zwymiotowała i ciągle ją mdli
(nie jestem specjalistą, ale tak mi się wydaje), jak z nią spacerowałem to w
pewnym momencie upadła i nie mogła dalej iść. W końcu po chwili się
podniosła i doczłapała się do swojego pomieszczenia.
Zauważyłem, że zaczęła lizać ranę, mimo kołnierza który nosi dosięga do
niej. Jednak rana nie zmienia się, wygląda dobrze, bez zaczerwień itd. W
środę suczka była na wizycie kontrolnej, wet powiedział że wszystko jest w
porządku, dał zastrzyk przeciwbólowy. W środę w zasadzie była najbardziej
żywa, skłonna do zabawy, ale po tym zastrzyku stała się otumaniona.
Dzwonić już do weterynarza, czy czekać? W sobotę mam termin na zdjęcie
szwów.
Piotrek
From: EwA <sossna poczta.onet.pl>
Subject: Re: suka sterylizowana podczas cieczki + wymioty
Piotr Kwiatkowski napisał(a):
> Witam
> Słuchajcie mam pytanie. Mój weterynarz wysterylizował suczkę mimo że była w
> trakcie cieczki (nie poinformował mnie, że nie powinno się tego zabiegu
> wykonywać w tym czasie, dowiedziałem się przed chwilą z internetu), jakimi
> to grozi konsekwencjami dla suczki? Zabieg odbył się w poniedziałek, przez
> ten tydzień było jako tako tzn chodziła na spacery nieco jadła, piła nawet
> była pocieszna, a dzisiaj nie chce jeść, raz zwymiotowała i ciągle ją mdli
> (nie jestem specjalistą, ale tak mi się wydaje), jak z nią spacerowałem to w
> pewnym momencie upadła i nie mogła dalej iść. W końcu po chwili się
> podniosła i doczłapała się do swojego pomieszczenia.
> Zauważyłem, że zaczęła lizać ranę, mimo kołnierza który nosi dosięga do
> niej. Jednak rana nie zmienia się, wygląda dobrze, bez zaczerwień itd. W
> środę suczka była na wizycie kontrolnej, wet powiedział że wszystko jest w
> porządku, dał zastrzyk przeciwbólowy. W środę w zasadzie była najbardziej
> żywa, skłonna do zabawy, ale po tym zastrzyku stała się otumaniona.
> Dzwonić już do weterynarza, czy czekać? W sobotę mam termin na zdjęcie
> szwów.
Moja suka po ciezkiej operacji na drugi dzien zachowywala sie prawie
normalnie. Chciala jesc, wychodzila na spacer i nie wymiotowala.
Wymiotuje, przewraca sie, jest osowiala.
Ja bym dzwonila natychmiast na Twoim miejscu.
Pozdr.
EwA
From: "Justyna N" <czarnymotyl wp.pl>
Subject: Re: suka sterylizowana podczas cieczki + wymioty
Moze zmien lekarza. Jesli ten nie widzi niczgo zlego w sterylizacji podczas
cieczki to istnieje zagrozenie ze nie zobaczy tez w jej obecnym stanie.
pozdrawiam i zycze suczce szybkiego powrotu do zdrowia
--
czarnymotyl wp.pl
Użytkownik "Piotr Kwiatkowski" <nopiotr WYTNIJpoczta.onet.pl> napisał w
wiadomości news:dm5i6n$hr2$1 atlantis.news.tpi.pl...
> Witam
> Słuchajcie mam pytanie. Mój weterynarz wysterylizował suczkę mimo że była
> w trakcie cieczki (nie poinformował mnie, że nie powinno się tego zabiegu
> wykonywać w tym czasie, dowiedziałem się przed chwilą z internetu), jakimi
> to grozi konsekwencjami dla suczki? Zabieg odbył się w poniedziałek, przez
> ten tydzień było jako tako tzn chodziła na spacery nieco jadła, piła nawet
> była pocieszna, a dzisiaj nie chce jeść, raz zwymiotowała i ciągle ją mdli
> (nie jestem specjalistą, ale tak mi się wydaje), jak z nią spacerowałem to
> w pewnym momencie upadła i nie mogła dalej iść. W końcu po chwili się
> podniosła i doczłapała się do swojego pomieszczenia.
> Zauważyłem, że zaczęła lizać ranę, mimo kołnierza który nosi dosięga do
> niej. Jednak rana nie zmienia się, wygląda dobrze, bez zaczerwień itd. W
> środę suczka była na wizycie kontrolnej, wet powiedział że wszystko jest w
> porządku, dał zastrzyk przeciwbólowy. W środę w zasadzie była najbardziej
> żywa, skłonna do zabawy, ale po tym zastrzyku stała się otumaniona.
> Dzwonić już do weterynarza, czy czekać? W sobotę mam termin na zdjęcie
> szwów.
>
> Piotrek
>
From: "Agnieszka Preiss" <prejska sierp.net>
Subject: Re: suka sterylizowana podczas cieczki + wymioty
Użytkownik "Piotr Kwiatkowski" <nopiotr WYTNIJpoczta.onet.pl> napisał w
wiadomości news:dm7abu$19u$1 atlantis.news.tpi.pl...
> Zdecydowałem że jednak nie będę alarmował weta. Dzisiaj rano (i teraz)
było
> bardzo dobrze. Jak wszedłem to stanęła na dwóch łapach na powitanie
(zawsze
> tak robiła jak była zdrowa).
czego robic nie moze kiedy ma szwy...
Mianowicie lekarz zalecił dawać jej
> takie mokre mięso dla kotów kitekat albo whiskas, nie pamietam, nie jadła
> tego zbyt chętnie, dopiero jak solidnie zgłodniała to się do tego zmusiła.
przepraszam co to za wet? czy napewno wet? tragedia normalnie...
> Zdawało mi się że to nie ja muszę wiedzieć kiedy psa operować można, a
kiedy
> nie :/
ja jak szlam z sucz na sterylke to wczesniej siedzialam przy necie i
czytalam co mozliwe i samej operacji, jak sie zajmawac psem po - co moze
jesc w jakich ilosciach, w jakich ilosciach woda itp - i o to samo wypytalam
dokladnie weta i anestezjologa....
> Pozdrawiam
> Piotrek
pozdrawiam
Agnieszka
From: "Piotr Kwiatkowski" <nopiotr WYTNIJpoczta.onet.pl>
Subject: Re: suka sterylizowana podczas cieczki + wymioty
> czego robic nie moze kiedy ma szwy...
Dlatego natychmiast ją 'postawiłem' do poziomu.
> ja jak szlam z sucz na sterylke to wczesniej siedzialam przy necie i
> czytalam co mozliwe i samej operacji, jak sie zajmawac psem po - co moze
> jesc w jakich ilosciach, w jakich ilosciach woda itp - i o to samo
> wypytalam
> dokladnie weta i anestezjologa....
Zaletą naszych czasów jest to, że każdy człowiek nie musi mieć pojęcia o
wszystkim, a może skorzystać z usług specjalistów którzy te pojęcie właśnie
mają. Minusem jest niestety to, że specjaliści nie zawsze do końca są
specjalistami, albo są po prostu pazerni na kasę.
> pozdrawiam
> Agnieszka
Pozdrawiam
Piotrek
From: "Agnieszka Preiss" <prejska sierp.net>
Subject: Re: suka sterylizowana podczas cieczki + wymioty
Użytkownik "Piotr Kwiatkowski" <nopiotr WYTNIJpoczta.onet.pl> napisał w
wiadomości news:dm80os$dgg$1 nemesis.news.tpi.pl...
> Zaletą naszych czasów jest to, że każdy człowiek nie musi mieć pojęcia o
> wszystkim, a może skorzystać z usług specjalistów którzy te pojęcie
właśnie
> mają.
a rzeczywistosc rzeczywistoscia :( o czym mogles sie przekonac sam...tak
oczywiscie nie powinno byc, a jednak
> Pozdrawiam
> Piotrek
pozdrawiam
Agnieszka
From: "Jaca" <jaca_ch NOSPAM.gazeta.pl>
Subject: Owczarek niemiecki - uszy
Od jakiegoś czasu niepokoimy się o stan uszu naszej suczki - owczarka
niemieckiego. W uszach jest troszkę wydzieliny koloru brudno-czerwonego.
Zapach z uszu też jest jakiś dziwny, jakby stęchły trochę. Suczka często
trzepie uszami, drapie się po głowie. Jednak uszy sterczą jej jak należy :)
We wrześniu przy okazji szczepienia przeciw wściekliźnie wet obejrzał uszy,
stwierdził: "no może faktycznie jest trochę więcej wydzieliny w prawym
uchu". Wyczyścił uszy i po 7 dniach miałem podjechać zrobić wymaz. Nie
zrobiłem tego wtedy - uszy wydawały się w porządku.
Jednak temat jakby wrócił i wymaz zrobiony był w ub. sobotę. We czwartek
wynik brzmiał, że nie stwierdzono żadnych bakterii. Czekamy do poniedziałku
na wynik w kierunku obecności drożdżaków. Nie wiem czy prawidłowo się
wyrażam :?
Czy macie jakieś sugestie na co zwrócić uwagę, o co pytać weta i co może
oznaczać obecność drożdżaków lub też ich brak?
--
Jacek
From: "mela8010" <annnna80 wp.pl>
Subject: syndrom woblera u buldoga francuskiego
mam psa buldog .fr.w wieku 12 miesiecy.odkryto uniej syndrom woblera od 2
tygodni chodzi w kolnierzu.ma niestabilnosc miedzy c3 c4 c5 c6.niewiem czy
kilnierz jej cos da chcialam wiedzec o innych drogach leczenia tego.jestem
stydentka 5 roku wetu.niewiem co mam robic.anka
--
============= P o l N E W S ==============
archiwum i przeszukiwanie newsów
http://www.polnews.pl
From: =?iso-8859-2?Q?Ma=B3a_Mi?= <pinczery_NO_SPAM tlen.pl>
Subject: =?iso-8859-2?Q?Re:_Po_=B6mierci_psa_..._?=
Użytkownik "Wiewóra" napisała ...
> Już 14 miesięcy jak nie ma naszej suni. W domu trwa walka. Ja bronię się
> przed kolejnym psem, bo cały czas uważam, że to dom Tei. Pandziak i syn od
> trzech miesięcy szukają szczeniaka. Będę zmuszona się poddać. Oni już
> podjęli decyzję - to też będzie beagle, sunia, z tak samo łaciatym
> brzuchem
> i "kwadratowym" łbem, gdy postawi uszy. A ja wiem, że znów będę miała
> demolkę w domu i niezłe wybiegiwanie na spacerach, gdy mi ucieknie. Ale
> przyznaję rację - jeśli kolejny pies to taki sam mimo iż to chyba
> najbardziej nieposłuszna i rozrabiająca rasa.
W moim przypadku jest chyba inaczej.
Nie wiem jeszcze, czy na pewno chcę nowego psa,
nie wiem kiedy, ale wiem już prawie na pewno,
że jeśli się zdecyduję, to na inną rasę.
Bo jeżeli byłby to pinczer, to baaaardzo trudno
byłoby mi uniknąć porównań. A każde porównanie
wypadałoby niestety na niekorzyść nowego.
Ładniejszego pinczera niż mój Arnet w życiu nie widziałam.
A i charakter miał dosyć niepowtarzalny. Nie mylić z idealnym. ;-)
(Z Veną to trochę inna, bardzo jednostkowa historia).
Wiem doskonale, że każdy pies jest inny i nie można oczekiwać,
że nowy będzie kopią poprzedniego. Ale obawiam się, że gdyby
był "z grubsza" podobny (czyli tej samej rasy), to podświadomie
oczekiwałabym, że będzie podobny coraz bardziej.
A to byłoby bardzo niedobre. I dla psa, i dla mnie.
Pozdrawiam !
Mała Mi
PS. Dajcie koniecznie znać, jak już będziecie mieli tę beaglekę. :-)
From: Posesjusz <posesjusz wp.pl_spam_>
Subject: pozostalosci po nosowce u wilczura
Witam,
Wilczur 5 letni przeszedl ciezka nosowke nierozpoznana przez weterynarzy.
Zachorowal jakies 5 tygodni temu,leczony byl odpowiednikiem ludzkiego
augumentinu, chorobe przechodzil z wysoka goraczka i splyconym oddechem.
Teraz czuje sie dobrze wrocil mu apetyt ale niestety od 3 tygodni ma jakby
sparalizowane tylne łapy.Ciezko chodzi mu sie po schodach praktycznie jest
to niemozliwe bo łapki mu sie rozjezdzaja i poprostu spada. Paraliz
najbardziej widoczny jest rano ,pies powłoczy nogami ale z kazda godzina
jest coraz lepiej,pozniej moze juz biegac czasem upada,czy tez jakby
przysiada na te tylne łapki. Weterynarze zalecili witaminy , ktore pies
przyjmuje ale nie ma zadnej poprawy.Prosze o jakies wskazowki i porade
co mozna dla niego zrobic zeby wrocil do formy,widac ze teraz strasznie
sie meczy i ciezko na to patrzec.
--
Pozdrawiam,
Posesjusz
ICQ: 3385742
From: "=?ISO-8859-2?Q?Jacek_Tusu=F1ski_?=" <sp9tcu.SKASUJ gazeta.pl>
Subject: Re: pozostalosci po nosowce u wilczura
Posesjusz <posesjusz wp.pl_spam_> napisał(a):
> Witam,
>
> Wilczur 5 letni przeszedl ciezka nosowke nierozpoznana przez weterynarzy.
> Zachorowal jakies 5 tygodni temu,leczony byl odpowiednikiem ludzkiego
> augumentinu, chorobe przechodzil z wysoka goraczka i splyconym oddechem.
> Teraz czuje sie dobrze wrocil mu apetyt ale niestety od 3 tygodni ma jakby
> sparalizowane tylne łapy.Ciezko chodzi mu sie po schodach praktycznie jest
> to niemozliwe bo łapki mu sie rozjezdzaja i poprostu spada. Paraliz
> najbardziej widoczny jest rano ,pies powłoczy nogami ale z kazda godzina
> jest coraz lepiej,pozniej moze juz biegac czasem upada,czy tez jakby
> przysiada na te tylne łapki. Weterynarze zalecili witaminy , ktore pies
> przyjmuje ale nie ma zadnej poprawy.Prosze o jakies wskazowki i porade
> co mozna dla niego zrobic zeby wrocil do formy,widac ze teraz strasznie
> sie meczy i ciezko na to patrzec.
>
>
>
Czy pies był szczepiony na nosówke a jeśli tak to kiedy
--
Wysłano z serwisu Usenet w portalu Gazeta.pl -> http://www.gazeta.pl/usenet/
From: Posesjusz <posesjusz wp.pl_spam_>
Subject: Re: pozostalosci po nosowce u wilczura
Witaj Jacek,
Dnia 26 listopada 2005 (23:21:51)
Na temat "pozostalosci po nosowce u wilczura"
> Czy pies był szczepiony na nosówke a jeśli tak to kiedy
Pies nie byl szczepiony na nosowke (to nie moj pies).
--
Pozdrawiam,
Posesjusz
ICQ: 3385742
From: La Luna <bluelunaUSUN_TO poczta.onet.pl>
Subject: Re: pozostalosci po nosowce u wilczura
Pewnego wieczoru Sat, 26 Nov 2005 20:19:02 +0100 wiedźmin zdziwił się
nieco, gdy strzyga która wyskoczyła na niego z pl.sci.weterynaria zamiast
rzucić mu się do gardła, dygnęła, przedstawiła się jako Posesjusz, a
następnie wyśpiewała przytupując wdzięcznie:
> ale niestety od 3 tygodni ma jakby
> sparalizowane tylne łapy
A czy aby na pewno jest to pozostalosc po nosowce?
A nie jakies zaburzenie neurologiczne wynikajace np. z problemow z
kregoslupem?
Moze te dwie sprawy sie zbiegly?
--
Pozdrawiam serdecznie
Agnieszka Mockałło
http://republika.pl/kocia_stronka/
Odpisując na priv, wytnij USUN_TO z adresu.
From: Posesjusz <posesjusz wp.pl_spam_>
Subject: Re: pozostalosci po nosowce u wilczura
Witaj La,
Dnia 27 listopada 2005 (12:00:17)
Na temat "pozostalosci po nosowce u wilczura"
> A czy aby na pewno jest to pozostalosc po nosowce?
> A nie jakies zaburzenie neurologiczne wynikajace np. z problemow z
> kregoslupem?
> Moze te dwie sprawy sie zbiegly?
Wg. miejskiego weterynarza to pozostalosc po nosowce, kazal dawac psu
witaminy, wczesniej ten sam pan nie rozpoznal nosowki u tego pieska,
ciezko wiec pwiedziec czy ma rację.
--
Pozdrawiam,
Posesjusz
ICQ: 3385742
From: EwA <sossna poczta.onet.pl>
Subject: Re: pozostalosci po nosowce u wilczura
La Luna napisał(a):
> Pewnego wieczoru Sat, 26 Nov 2005 20:19:02 +0100 wiedźmin zdziwił się
> nieco, gdy strzyga która wyskoczyła na niego z pl.sci.weterynaria zamiast
> rzucić mu się do gardła, dygnęła, przedstawiła się jako Posesjusz, a
> następnie wyśpiewała przytupując wdzięcznie:
>
>
>>ale niestety od 3 tygodni ma jakby
>>sparalizowane tylne łapy
>
>
> A czy aby na pewno jest to pozostalosc po nosowce?
> A nie jakies zaburzenie neurologiczne wynikajace np. z problemow z
> kregoslupem?
> Moze te dwie sprawy sie zbiegly?
>
Psu moich sasiadow, po nosowce pozostal tik, wyrazajacy sie skurczami
ktorychs miesni prawej lapy i przedpiersia. Wyglada to tak, jakby pies
dygal co jakis czas. Czestotliwosc "dygania" nasila sie, kiedy pies jest
zdenerwowany.
Pozdr.
EwA
From: "Kava" <r.rafalowicz interia.pl>
Subject: Zanikowe zapalenie nerwów u psa?
Jak w temacie.
Czy ktoś słyszał o takiej jednostce chorobowej?
Jeśli tak, to prosiłbym o jakis tytuł literatury na ten temat, lub chociaż
łacińska , ew angielską nazwę.
--
Wysłano z serwisu OnetNiusy: http://niusy.onet.pl
From: La Luna <bluelunaUSUN_TO poczta.onet.pl>
Subject: Re: pozostalosci po nosowce u wilczura
Pewnego wieczoru Sun, 27 Nov 2005 15:13:23 +0100 wiedźmin zdziwił się
nieco, gdy strzyga która wyskoczyła na niego z pl.sci.weterynaria zamiast
rzucić mu się do gardła, dygnęła, przedstawiła się jako EwA, a następnie
wyśpiewała przytupując wdzięcznie:
> Psu moich sasiadow, po nosowce pozostal tik, wyrazajacy sie skurczami
> ktorychs miesni prawej lapy i przedpiersia. Wyglada to tak, jakby pies
> dygal co jakis czas. Czestotliwosc "dygania" nasila sie, kiedy pies jest
> zdenerwowany.
I to jest odsyc czeste powiklanie po nosowce - w przypadku tego owczarka
mam watpliwosci bo bardziej wyglada to na jakies problemy z kregoslupem
(czeste u psow tej rasy) - tym bardziej ze jest to cos co daje sie
"rozchodzic".
--
Pozdrawiam serdecznie
Agnieszka Mockałło
http://republika.pl/kocia_stronka/
Odpisując na priv, wytnij USUN_TO z adresu.
From: =?iso-8859-2?Q?Lawrens_Hammond_go=B6cinnie_poza_domem?= <valhalla interia.pl>
Subject: Re: pozostalosci po nosowce u wilczura
Użytkownik "Posesjusz" <posesjusz wp.pl_spam_> napisał w wiadomości
news:113452500.20051127142740 wp.pl_spam_...
> Witaj La,
>
> Dnia 27 listopada 2005 (12:00:17)
> Na temat "pozostalosci po nosowce u wilczura"
>
> > A czy aby na pewno jest to pozostalosc po nosowce?
> > A nie jakies zaburzenie neurologiczne wynikajace np. z problemow z
> > kregoslupem?
> > Moze te dwie sprawy sie zbiegly?
>
> Wg. miejskiego weterynarza to pozostalosc po nosowce, kazal dawac psu
> witaminy, wczesniej ten sam pan nie rozpoznal nosowki u tego pieska,
> ciezko wiec pwiedziec czy ma rację.
Wiesz, skoro nie rozpoznał, a na ślepo ładuje w psa leki (choćby i
witaminy), to ja bym jednak zmienił weta i poszukał drugiego. Nie zawsze
podawanie witamin prowadzi ku dobremu.
--
LH
From: "Nesti" <nestor_mail wp.pl>
Subject: Bokser- wymioty
Witam !!
Mam 8-letniego bokserka i zdarza mu się (coraz częściej) wymiotować w domu
śliną. Wiem, ze to normalne i w lecie np. zdarzało mu się to po zjedzeniu
trawy. Ale teraz dzieje się to raz na 1-2 dni i trawy raczej nie je, ale za
to pije bardzo dużo wody (może powód włączenia ogrzewania w domu)...chociaż
w ubiegłych latach tak się nie zdarzało...woda jest temperatury pokojowej
(nie zimna z dworu)
Czy jest to powód do niepokoju czy to normalne zachowanie..??
Pozdrawiam
Nesti
From: La Luna <bluelunaUSUN_TO poczta.onet.pl>
Subject: Re: Bokser- wymioty
Pewnego wieczoru Sun, 27 Nov 2005 22:35:39 +0100 wiedźmin zdziwił się
nieco, gdy strzyga która wyskoczyła na niego z pl.sci.weterynaria zamiast
rzucić mu się do gardła, dygnęła, przedstawiła się jako Nesti, a następnie
wyśpiewała przytupując wdzięcznie:
> Czy jest to powód do niepokoju czy to normalne zachowanie..??
Na pewno nie jest to normalne zachowanie a zwiekszone pragnienie to bardzo
niepokojacy objaw - wystepujacy bardzo czesto np. przy uszkodzeniou nerek
czy watroby.
W polaczeniu z bezproduktywnymi wymiotami - moim zdaniem - jestw zupelnosci
wystarczajacym powodem do szybkiej wizyty u lekarza i zrobienia badan krwi
- sprawdzajacych stan nerek i watroby wlasnie, oraz ogolna morfologie z
rozmazem.
Dobrze byloby tez zrobic badanie moczu.
--
Pozdrawiam serdecznie
Agnieszka Mockałło
http://republika.pl/kocia_stronka/
Odpisując na priv, wytnij USUN_TO z adresu.
From: "Lawrens Hammond" <valhalla interia.pl>
Subject: Re: Bokser- wymioty
Użytkownik "Nesti" <nestor_mail wp.pl> napisał w wiadomości
news:dmd8vm$lt1$1 news.wp.pl...
> Czy jest to powód do niepokoju czy to normalne zachowanie..??
Pędem do weta. Opisane okoliczności IMO nie są normalne i nie podobają
mi się.
Uspokój sumienie u weterynarza, gdyby się okazao, ze to przejściowa
niestrawność, albo u tegoż jak najszybciej rozpocznij leczenie.
To jest bardzo nienormalne!
--
LH
ex. ACMM Warszawa PC-GCI 033
Harvesterom polecam: px_franki interia.pl, piotrek12 wp.pl,
piotrek19 wp.pl, Sylwia264 interia.pl, slawomir.chmura wp.pl,
ekrybnik poczta.fm,
From: "=?ISO-8859-2?Q?Jacek_Tusu=F1ski_?=" <sp9tcu.SKASUJ gazeta.pl>
Subject: Re: chory kot
Lawrens Hammond <valhalla interia.pl> napisał(a):
>
> Użytkownik "Roman Łyskawa" <lyskawa go2.pl> napisał w wiadomości
> news:dl245v$fvn$1 atlantis.news.tpi.pl...
> > Po trzech dniach niejedzenia i niepicia po kilkukrotnym nawadnianiu
> przez
> > zastrzyki powrócił do życia.
> > Uaktywnił się zaczął najpierw jeść a potem pić.
> > Prawdopodobnie było to jakieś zatrucie teraz powoli mu przechodzi -
> chyba
> > odzyskam swojego Tygrysa.
> > Dziękuje za troskę i zainteresowanie.
>
> Fajnie, że już jest lepiej.
> Pilnie go obserwuj i w razie czego "na sygnale" do weta.
> A od siebie proponuję, abyś za jakiś czas u weta porobił zwierzakowi
> kompleksowe badania, aby stwierdzić, czy nerki, wątroba i inne organy
> pracują prawidłowo. Wiesz, tak na wszelki wypadek. Ja tak myślę... że
> gdzieś za miesiac, dwa...
>
> --
> LH
> ex. ACMM Warszawa PC-GCI 033
> Harvesterom polecam: px_franki interia.pl
>
Pogratulować
i tak trzymać
--
Wysłano z serwisu Usenet w portalu Gazeta.pl -> http://www.gazeta.pl/usenet/
From: "Jacek Chuchla" <jaca_ch NOSPAM.gazeta.pl>
Subject: Re: Owczarek niemiecki - uszy
Jaca <jaca_ch NOSPAM.gazeta.pl> napisał(a):
Czekamy do poniedziałku
> na wynik w kierunku obecności drożdżaków.
Jest informacja że drożdżaków NIET. Czyli jest OK.
Co zatem siedzi w tych uszach?
--
Jacek
--
Wysłano z serwisu Usenet w portalu Gazeta.pl -> http://www.gazeta.pl/usenet/