From: "Znawca" <znawca.czlowieka2WYTNIJTO poczta.onet.pl>
Subject: Re: Zbrodnia bez kary
> Cześć.
> Jestem Nowy.
> Tylu tu mądrych i znających się znawców człowieka.
> Powiedzcie mi proszę …
> Wiadomo, że grzech jest biletem do piekła. Co robicie, by go zwrócić wystawcy?
>
--
Dziękuję, że zwróciłeś się właśnie do mnie z tym pytaniem.
Odpowiem ci, skoro tak ładnie mnie o to prosisz.
Na początek zastanówmy się czym jest grzech.
Grzech jest:
- sprzeciwem wobec Boga,
- oderwaniem się od Boga,
- buntem przeciwko Bogu.
Powiedzmy też sobie szczerze, czym jest trwanie w grzechu.
Trwanie w stanie grzechu ciężkiego jest wielkim ryzykiem.
Kto trwa w grzechu, ten nosi niejako w kieszeni bilet do piekła.
--
Ja też uważam, że gdy odchodzimy od Boga,
zostaje nam tylko to, co nie jest Bogiem,
co jest stanem braku Boga.
Czyli jedyne co zostaje z nami, gdy odejdziemy od Boga, to jest:
grzech, piekło, zło, nienawiść, brzydota, niewola...
--
Pan Bóg, który nas kocha, jest Miłosiernym Ojcem.
Zna naszą ułomność, naszą grzeszność.
Dlatego Bóg daje nam szansę nawrócenia,
dlatego w kościołach stoją konfesjonały z oczekującymi na grzeszników
kapłanami –
pośrednikami między ziemią a niebem.
--
Spowiedź raz do roku to minimum konieczne do tego, byśmy mogli nazywać się
chrześcijanami.
Cieszymy się, że niektórzy choć raz do roku zrobią takie pranie duszy.
My zaś dobrze wiemy i namawiamy tych, którzy nie wiedzą, że
trzeba się spowiadać często i regularnie, np. co miesiąc.
Wiemy też, że trzeba wypełnić pięć warunków dobrej spowiedzi:
- rachunek sumienia,
- żal za grzechy,
- mocne postanowienie poprawy,
- szczera spowiedź,
- zadośćuczynienie.
--
Potwierdzam, że jest to bardzo dobra metoda zwracania biletu do piekła jego
wystawcy – szatanowi.
--
Najlepiej byłoby zwracać szatanowi bilet do piekła w sposób ostentacyjnie jawny.
Nie pokątnie, gdzieś w kącie, by nikt nie widział.
Najlepiej byłoby ustawić konfesjonał na środku kościoła.
A jeszcze lepiej niż najlepiej - przed ołtarzem.
Spowiedź powinno być widać.
--
Dopowiedz jeszcze dlaczego tak powinno być.
--
Powinno być od razu widać, że ktoś idzie do konfesjonału.
Najlepiej skulony, wstydząc się.
Inni powinni to widzieć i cieszyć się myślą, że Iksiński się nawraca.
--
Od konfesjonału w końcu się odchodzi.
Co wtedy?
--
Wtedy wszyscy powinni zobaczyć, że Iksiński wraca uzyskawszy przebaczenie.
--
W jaki sposób można to rozpoznać?
--
Wysłano z serwisu OnetNiusy: http://niusy.onet.pl
From: "Znawca" <znawca.czlowieka2WYTNIJTO poczta.onet.pl>
Subject: Re: Zbrodnia bez kary
> Cześć.
> Jestem Nowy.
> Tylu tu mądrych i znających się znawców człowieka.
> Powiedzcie mi proszę
> w jaki sposób wracacie do Owczarni Pana.
>
--
Dziękuję, że zwróciłeś się właśnie do mnie z tym pytaniem.
Odpowiem ci, skoro tak ładnie mnie o to prosisz.
Żeby wrócić do Owczarni Pana, potrzeba najpierw spotkać Pasterza,
który wybrał się na poszukiwanie owieczki, która była Mu zaginęła.
Słowem trzeba spotkać Chrystusa.
Najlepiej wyjść Mu naprzeciw.
Znajduje się z pewnością tam gdzie jest kapłan spowiednik – w konfesjonale.
--
Przychodzimy więc do konfesjonału i mówimy:
wariant 1: dzień dobry proboszczu,
wariant 2: niech będzie pochwalony Jezus Chrystus.
Pierwszy wariant powitania oznacza, że wcale nie mamy zamiaru wracać do
Owczarni Pana
i nie tylko, że taki ‘dowcipniś’ nie powinien podchodzić do konfesjonału,
ale nawet nie powinien zbliżać się do świątyni.
--
Ustaliliśmy więc, że sprawa konfesjonału, to sprawa ze wszech miar poważna,
gdzie nie ma miejsca na żarty.
Przede wszystkim spowiednik powinien wiedzieć z kim ma do czynienia.
Najlepiej, by znał nas osobiście.
A jeśli nie zna, to koniecznie powinniśmy powiedzieć kim jesteśmy,
np. jestem wdową, mam 18 lat.
Wbrew pozorom, to ważna pomoc dla spowiednika.
Ułatwia zrozumienie penitenta i wyjście mu naprzeciw.
--
Przyznanie się do własnej grzeszności musi być szczere.
Szczerość oznacza przyznanie się do wszystkich win, które się pamięta.
Przyznanie się bez kłamstw i niedopowiedzeń.
Ludzie często mają pokusę użycia takiego zwrotu, aby nie skłamać, a
jednocześnie prawdy nie powiedzieć.
Tę pokusę trzeba zwalczyć zdecydowanie i skutecznie.
W przeciwnym razie podejście do konfesjonału przestaje być drogą powrotu do
Owczarni Pana, Boga Zastępów.
--
Kłamstwo na spowiedzi powoduje jej nieważność, sprawia, że jest ona
świętokradztwem.
Czy wiesz co w takim przypadku należy bezzwłocznie zrobić?
--
Wiem.
--
Co więc trzeba zrobić bezzwłocznie?
--
Jeśli człowiek skłamał podczas spowiedzi, to bezzwłocznie powinien wyspowiadać
z grzechów,
które się popełnił od ostatniej dobrej spowiedzi.
--
Trzeba tak zrobić nawet wtedy, gdy od ostatniej dobrej spowiedzi minęło nawet
pół wieku.
--
Bo jakaż jest sytuacja?
Oto Bóg w Trójcy Jedyny chce człowiekowi przebaczyć.
Człowiek zaś uważa, że można Go oszukać.
--
Bezsens. Całkowity bezsens.
Ukrywać coś przed Wszechwiedzącym to zupełna a nawet bezmierna bezmyślność.
--
Wysłano z serwisu OnetNiusy: http://niusy.onet.pl
From: "Znawca" <znawca.czlowieka2WYTNIJTO poczta.onet.pl>
Subject: Re: Zbrodnia bez kary
> Cześć.
> Jestem Nowy.
> Tylu tu mądrych i znających się znawców człowieka.
> Powiedzcie mi proszę
> jak sobie radzicie z kłopotami z rachunkiem sumienia.
>
--
Dziękuję, że zwróciłeś się właśnie do mnie z tym pytaniem.
Odpowiem ci, skoro tak ładnie mnie o to prosisz.
Trzeba pamiętać o podstawowych zasadach.
Najważniejszą zaś z nich najczęściej się nie wymienia,
a jeszcze częściej nie stosuje, słowem ignoruje.
Jest to największy błąd, który leży u podstaw większości, jeśli nie wszystkich,
kłopotów z rachunkiem sumienia.
Najważniejszą zasadą jest bowiem zasada współpracy z Bogiem.
Do Niego warto jest zanieść modlitwę z prośbą o pomoc
we właściwym rozliczeniu się z własnym sumieniem.
--
Skoro już wiemy co to jest grzech, powstaje pytanie:
jakie sprawy należy przypomnieć sobie robiąc rachunek sumienia?
--
Podstawowe sprawy, które należy sobie przypomnieć to:
- kiedy ostatni raz byłeś u spowiedzi,
- czy ta spowiedź była szczera,
- czy nie zapomniałeś czegoś ważnego wyznać na poprzedniej spowiedzi,
- czy zadaną pokutę odprawiłeś,
- jakie grzechy popełniłeś od ostatniej spowiedzi.
--
Mamy to szczęście, że Święty Kościół Powszechny dba o nas jak nikt inny
i wydaje co rusz nowe książeczki do nabożeństwa.
Możemy z nich korzystać do woli.
Stanowią one bardzo dobrą pomoc.
Pomagają zwłaszcza wtedy, gdy zastanawiamy się,
które z przykazań przekroczyliśmy i w czym.
To wielkie udogodnienie - możność skorzystania z książeczki do nabożeństwa,
jakby z gotowego bryku.
--
Wielu ludzi ma kłopoty z rachunkiem sumienia, bo boją się,
że nie są w stanie przypomnieć sobie wszystkich grzechów.
Czy ta obawa jest uzasadniona?
--
Jak najbardziej.
Wszak na spowiedzi mamy obowiązek wyznać te grzechy, które pamiętamy.
Właśnie, które pamiętamy.
Do końca wszystkich nie potrafimy jednak sobie przypomnieć.
Zazwyczaj (czytaj zawsze) nawet nie wiemy o wszystkich naszych grzechach.
--
Nie bój się.
Bóg je zna wszystkie.
--
Ja się nie lękam.
Wiem bowiem, że TrójJedyny odpuści mi wszystkie moje grzechy.
Nawet te, których nie pamiętam i nie dostrzegam.
Pod warunkiem, że spełniam pewne warunki.
--
Istotne jest, aby własne grzechy wyznać szczerze, bez zakłamania.
Trzeba chcieć przyznać się do winy a grzechy chcieć wyznać.
Nie tylko chcieć je wyznać, lecz wyznać.
--
Aby to zrobić sprawnie i dobrze, potrzebny jest rachunek sumienia.
--
Rachunek sumienia, to rachunek dobra i zła.
Prywatnego dobra i prywatnego zła.
--
Wysłano z serwisu OnetNiusy: http://niusy.onet.pl
From: "Znawca" <znawca.czlowieka2WYTNIJTO poczta.onet.pl>
Subject: Re: Zbrodnia bez kary
> Cześć.
> Jestem Nowy.
> Tylu tu mądrych i znających się znawców człowieka.
> Powiedzcie mi proszę
> co robicie gdy uświadomicie sobie, że znowu obraziliście Boga, najlepszego
Ojca i Zbawiciela.
>
--
Dziękuję, że zwróciłeś się właśnie do mnie z tym pytaniem.
Odpowiem ci, skoro tak ładnie mnie o to prosisz.
W całym tym procesie najtrudniejszy jest pierwszy etap.
Chodzi o uświadomienie sobie prawdy o sobie.
Najtrudniej jest przyznać się do błędu.
Jeszcze trudniej do tego, że dany czyn, uznawany za błędny, był w
rzeczywistości grzechem.
Cóż dopiero mówić o głębokim przekonaniu, że był to jednak grzech.
A już ciężki – wręcz niewyobrażalne.
Jak więc w takiej sytuacji człowiek może mieć poczucie żalu?
--
No właśnie.
Jak skutecznie wzbudzić w sobie poczucie żalu, skoro jest ono niezbędnie
konieczne?
--
Rzeczywiście jest z tym problem.
Z jednej bowiem strony człowiek ma dobre chęci, ma chęć wzbudzenia w sobie żalu.
Naprawdę prawdziwie ma prawdziwą chęć.
Z drugiej strony jednak okazuje się, że jakiś grzech był przyjemnym przeżyciem.
Człowiekowi wydaje się, że nie trzeba tego żałować.
Zatem problem jest trudny: jak człowiek odpowiedzialny może wzbudzić poczucie
żalu,
gdy wie że taki żal powinien mieć, a go nie ma.
--
Żal to nie tylko przeżycie emocjonalne.
Żal to uznanie faktu grzechu.
Żal to świadomość grzechu.
Żeby żałować trzeba uznać swój czyn za grzech.
Trzeba też chcieć żałować.
Żal za grzechy jest więc decyzją.
--
Decyzja polega na przyznaniu się, że obraziło się Boga, obraziło się
najlepszego Ojca,
obraziło się Zbawiciela, który za nas umarł.
Trzeba też się przyznać, że wzgardziło się darem Boga.
Trzeba uznać za błędne własne mniemanie, że wie się lepiej, co jest dobre, niż
Bóg.
Trzeba uznać, że Boże przykazania nie są żadnymi barierami na drodze ludzkiego
życia.
--
Żal za grzechy jest przecież czymś oczywistym.
--
Nie jest, a stanie się, gdy będziemy mieli wiarę w to, że Bóg nas kocha!
--
Kto jak kto, ale my tę wiarę mamy, a przynajmniej chcemy ją mieć.
--
Czymże jest żal za grzechy?
--
Żal za grzechy to potępienie zła.
Oczywiście własnego, a innych.
Potępiając własne zło, własne postępowanie mamy już tylko jeden krok do
stwierdzenia, że
już więcej nie chcemy tak robić.
--
Z tego stwierdzenia zaś rodzi się następna decyzja – postanowienie poprawy.
--
Wysłano z serwisu OnetNiusy: http://niusy.onet.pl
From: "Znawca" <znawca.czlowieka2WYTNIJTO poczta.onet.pl>
Subject: Re: Zbrodnia bez kary
> Cześć.
> Jestem Nowy.
> Tylu tu mądrych i znających się znawców człowieka.
> Powiedzcie mi proszę
> czy można nienawidzić kogoś, kto wyświadczył dobrodziejstwo.
>
--
Dziękuję, że zwróciłeś się właśnie do mnie z tym pytaniem.
Odpowiem ci, skoro tak ładnie mnie o to prosisz.
Miłości, jaką jest Bóg nic zniszczyć nie może.
Natomiast to uczucie, które my ludzie zwykliśmy nazywać miłością,
może zniknąć w sercu człowieka natychmiast z dowolnie błahego powodu,
także z powodu doznanego dobrodziejstwa.
--
Dobrodziej wyświadczył dobrodziejstwo.
Zamiast wdzięczności spotkała go w zamian krzywda.
Ktoś kto w takiej sytuacji wyrządził krzywdę, staje wobec poczucia krzywdy.
Ale nie podchodzi do niego po chrześcijańsku, lecz według zasad szatana.
Nie bije się we własne piersi, nie wyznaje winy, nie przeprasza.
Zaczyna nienawidzić ofiarę za to właśnie, że ją skrzywdził.
--
Za co konkretnie nienawidzi ten, kto skrzywdził swego dobrodzieja?
Nienawidzi za to, że:
- ofiara krzywdy się podłożyła,
- ofiara krzywdy się ugięła,
- ofiara krzywdy dała się skrzywdzić.
Więc ofiara jest zła i podła.
Wszystko przez nią.
Jest to nienawiść na opak, na odwrót.
Nienawiść w miejsce wdzięczności za doznane dobrodziejstwo.
--
Nienawiść z powodu wstydu, że wyrządza się krzywdę swemu dobrodziejowi jest
typowa dla mężczyzn.
Nienawiść ta powstaje w ich mózgach, bo jest skutkiem próby logicznego
uzasadnienia swego niegodziwego czynu.
Na przykład, gdy mężczyźni rzucają swe kobiety, myślą o nich mściwie.
Każde wspomnienie też jest mściwie.
I nie ma tu znaczenia, czy są ku temu powody czy ich nie ma.
--
Trzeba od razu dodać, że ta męska mściwość jest zupełnie inna niż mściwość
kobieca.
W odróżnieniu od kobiet, mężczyźni rzadko wychodzą poza krąg myślenia.
Są mściwi raczej w myślach niż w czynach.
--
Ponadto gdy mężczyźni zabijają przypadkowo lub dla zysku, nienawidzą zabitych.
Nienawidzą ofiary za to, że przez nich zostali złapani.
Nienawidzą ofiary za to, że przez nich zostali skazani na więzienie.
Nie ma w nich żadnego poczucia winy.
--
Winnym jest tek, który został skrzywdzony, bo:
- sam się prosił,
- dostał za swoje,
- ja teraz przez niego.
Zabójca-mężczyzna tak myśli nawet wówczas, gdy nie znał przed zabiciem swej
ofiary.
--
Kto powiedział, że nie masz nienawiści groźniejszej niż ta, której przyczyną
jest wstyd,
że niegodziwie postąpiło się z kimś, kto wyświadczył dobrodziejstwo?
--
Seneka.
--
Kto powiedział, że nienawidzi się, gdy doświadczyło się dobrodziejstw,
które przerastają możliwości odpłacenia tym samym?
--
Tomasz Hobbes.
--
Może jakiś przykład z dzisiejszego życia.
--
Proszę bardzo.
Oto dobra, miła matka, nie żadna jędza, dobrowolnie wynosi się do domu starców,
chcąc ustąpić miejsca w swoim ciasnym mieszkanku nowo poślubionej żonie syna.
Mów dalej.
--
Wysłano z serwisu OnetNiusy: http://niusy.onet.pl
From: "Znawca" <znawca.czlowieka2WYTNIJTO poczta.onet.pl>
Subject: Re: Zbrodnia bez kary
> Cześć.
> Jestem Nowy.
> Tylu tu mądrych i znających się znawców człowieka.
> Powiedzcie mi proszę
> czy warto kolekcjonować grzechy.
>
--
Dziękuję, że zwróciłeś się właśnie do mnie z tym pytaniem.
Odpowiem ci, skoro tak ładnie mnie o to prosisz.
Nie warto.
--
Od czego zaczyna się bezsensowne kolekcjonowanie grzechów?
--
Można powiedzieć, że od razu.
Natychmiast po spowiedzi można zacząć bezsensownie kolekcjonować grzechy.
Albowiem pierwszą rzeczą, którą trzeba zrobić jest zadośćuczynienie Panu Bogu
i ludziom (bliźniemu swemu).
Od razu można sobie bezsensownie zafundować schody.
--
Zadośćuczynieniem w stosunku do Boga jest odprawienie nałożonej pokuty.
Warto przy okazji pamiętać, że nadana pokuta nie jest wyrównaniem za popełnione
grzechy.
Jednak brak zadośćuczynienia, to początek kolekcjonowania grzechów.
--
Gdyby pokuta miała być wyrównaniem za popełnione grzechy,
nikt do końca życia nie byłby w stanie odpokutować swych grzechów.
Za grzechy ludzi została zresztą już złożona pełna rekompensata.
--
Kto ją złożył?
--
Za grzech każdego człowieka rekompensatę złożył Chrystus Pan, umierając na
krzyżu za każdego.
--
Chrystus Pan zmartwychwstał.
Przecież wiemy to na pewno.
Zmartwychwstały chce i może nam przebaczyć każdy grzech.
--
Samo jednak wyznanie grzechów i postanowienie poprawy nie wystarcza.
Nie wystarcza bowiem słowo człowieka nie poparte czynem jego.
--
Zatem niezbędne jest zadośćuczynienie Panu, Bogu swojemu oraz bliźnim swoim.
--
Czym takie zadośćuczynienie jest?
--
Wysłano z serwisu OnetNiusy: http://niusy.onet.pl
From: "Znawca" <znawca.czlowieka3WYTNIJTO poczta.onet.pl>
Subject: Re: film o aborcji na lekcji religii
Marcin wrote:
> Jak zwykle zachęcam do rozmowy w duchu poszanowania odmiennych poglądów.
--
Skoro tak ładnie mnie prosisz, to mam na początek proste pytanie.
Ilu jest jehowitów w Polsce i w świecie współczesnym?
--
On ci nie odpowie.
A jak odpowie, to nie będzie to prawda.
--
Dlaczego?
--
Nie może powiedzieć prawdy, bo jej nie zna.
--
Czyżby jehowici nie publikowali już statystyk?
--
Publikują, ale kłamstwo, to druga natura jehowity, jak każdego satanisty
zresztą.
--
Aha.
A jaka jest prawidłowa odpowiedź na moje pytanie?
--
Jehowitów w Polsce i w świecie współczesnym jest dużo.
Dużo za dużo.
--
Dlaczego?
--
Już dawno przekroczyła magiczną liczbę 144 tysięcy.
--
Wysłano z serwisu OnetNiusy: http://niusy.onet.pl
From: "=?ISO-8859-2?Q?_ksi=B1=BFe_Micha=B3?=" <zielony46.WYTNIJ gazeta.pl>
Subject: =?ISO-8859-2?Q?25_grudnia_b=F3g_si=EA_urod?= =?ISO-8859-2?Q?zi=B3,dzie=F1_coraz_d=B3u=BFszy.?=
25 grudnia bóg się urodził,dzień coraz dłuższy.
Ten nowy bóg umrze 24 grudnia 2006 a nowy znów się narodzi 25 grudnia i tak
co rok bóg słońce się rodzi i ludzie mają boże narodzenie.
--
Wysłano z serwisu Usenet w portalu Gazeta.pl -> http://www.gazeta.pl/usenet/
From: andrypio op.pl
Subject: Świadkowie Jehowy powtórzyli kłamstwo szatana!
ŚJ wydali książkę "Harfa Boża" w roku 1921
Strażnica Nr 6, 1968 s.4 podawała:
"Na przykład w roku 1921 wydana został wyborna publikacja, książka oprawna pod
tytułem Harfa Boża".
Broszura pt. "Działalność świadków Jehowy w Niemczech w czasach nowożytnych"
umieściła ciekawostkę na jej temat:
"Sala została gustownie urządzona i mogła pomieścić 800 osób. Bracia nazwali ją
'Salą Harfy', zapewne z uwagi na uznanie, jakim cieszyła się książka Harfa Boża"
(s.15).
W reklamówce zamieszczonej w książce pt. "Rząd" (wyd.1928) o "Harfie Bożej"
napisano:
"przez wielu czytelników poczytana jako najlepsza książka na świecie, następna
po Biblji" (s.363).
Pełny tytuł książki (ze strony tytułowej):
"Harfa Boża
Dowody Potwierdzające Że
Miliony Ludzi z Obecnie Zyjących Nie Umrą"
Jaki można wyciągnąć wniosek?
Ludzie jak umierali, tak umierają nadal. Miliony ludzi zmarło od lat 20-tych XX
wieku do dziś. Słowa podtytułu książki bardzo przypominają kłamstwo szatana z
raju: "Na pewno nie umrzecie!" Rdz 3:4. Wtedy szatan złożył obietnicę dwóm
osobom, a Rutherford zwielokrotnił ją dla milionów ludzi!
Piotr
--
Wysłano z serwisu OnetNiusy: http://niusy.onet.pl
From: "Znawca" <znawca.czlowieka3WYTNIJTO poczta.onet.pl>
Subject: Re: film o aborcji na lekcji religii
> Cześć.
> Jestem Nowy.
> Tylu tu mądrych i znających się znawców człowieka.
> Powiedzcie mi proszę
> jaki jest stosunek satanistów do hedonizmu.
>
--
Dziękuję, że zwróciłeś się właśnie do mnie z tym pytaniem.
Odpowiem ci, skoro tak ładnie mnie o to prosisz.
Przede wszystkim dobrze jest wiedzieć czym jest satanizm.
Wiesz?
--
Wiem.
Bardzo jasno i niemal wprost wyjaśnia to Pismo Święte.
--
Satanista to ten, kto posiada pełną władzę nad tym światem,
tylko dlatego, że złożył poddańczy pokłon szatanowi.
Czyli jak mawiamy – zaprzedał swą duszę diabłu.
--
Jak mówi wyraźnie Pismo, szatan proponował zostanie satanistą Panu naszemu -
Jezusowi z Nazaretu, po czterdziestodniowym Jego poście na pustyni.
--
Jezus z Nazaretu pouczył nas też, co należy w tej sytuacji robić.
Mianowicie - przegnać szatana na cztery wiatry.
--
Reasumując, satanista to człowiek nieprzyzwoicie wręcz bogaty w dobra tego
świata.
Wszystko bowiem szatan daje mu od ręki.
Jedyne co satanista musi zrobić, to dzień w dzień bić pokłony szatanowi.
--
W jaki sposób satanista bije pokłony swemu władcy – szatanowi?
--
Łamie wszelkie przykazania Boże.
Wszelkie.
Nie tylko te zapisane w Dekalogu, ale też i te zapisane w sercach wszystkich
ludzi,
nawet tych, którzy nie mieli szczęścia usłyszeć Dobrej Nowiny o Bogu w Trójcy
Jedynym.
--
Wysłano z serwisu OnetNiusy: http://niusy.onet.pl
From: "Znawca" <znawca.czlowieka3WYTNIJTO poczta.onet.pl>
Subject: Re: film o aborcji na lekcji religii
> Cześć.
> Jestem Nowy.
> Tylu tu mądrych i znających się znawców człowieka.
> Powiedzcie mi proszę
> jak najlepiej jest zwać Najwyższego.
>
--
Dziękuję, że zwróciłeś się właśnie do mnie z tym pytaniem.
Odpowiem ci, skoro tak ładnie mnie o to prosisz.
Bóg w Trójcy Jedyny jest nad wszystko Najwyższy!
Nie jesteś pierwszą osobą, która pyta jak najlepiej jest zwać Boga.
Pytanie to jest tak wiekowe jak chrześcijaństwo samo.
--
Jak inaczej można nazywać Boga?
--
Żadne słowo Go nie wysłowi, bo ludzie nie znają odpowiednich słów.
--
Zaiste braknie słów, by właściwie wyrazić Boga.
--
Nie dziw, że brakuje słów, skoro myśli też brakuje.
--
Nie myśli ludzkich nie brakuje, lecz są one zbyt małe.
Żadna ludzka myśl nie ogarnie Boga, choćby podjęła się nadludzkiego wysiłku.
Daremny jest każdy myśli wysiłek.
--
Dlaczego nie da się wysłowić Boga?
--
Wysłano z serwisu OnetNiusy: http://niusy.onet.pl
From: "Znawca" <znawca.czlowieka3WYTNIJTO poczta.onet.pl>
Subject: Re: film o aborcji na lekcji religii
> Cześć.
> Jestem Nowy.
> Tylu tu mądrych i znających się znawców człowieka.
> Powiedzcie mi proszę
> kto zapytał o to czy wszystko wolno, gdy Boga nie ma?
>
--
Dziękuję, że zwróciłeś się właśnie do mnie z tym pytaniem.
Odpowiem ci, skoro tak ładnie mnie o to prosisz.
Zapytał Fiodor Dostojewski.
Rosja w swej dwudziestowiecznej historii odpowiadała na ogół twierdząco.
Pamiętamy dobrze, że jej religijni myśliciele drugiej połowy XIX w. – Piotr
Czaadajew, Władimir Sołowjow –
przestrzegali współziomków przed rzeczywistością bez Stwórcy.
Przewidywali, iż może stać się ona nieludzka.
Ich obawy w pełni potwierdzili w pierwszej połowie XX w. bolszewicy i
staliniści.
--
Komunizm podobno padł jak rażony piorunem.
--
Niestety wojujący bolszewiccy ateiści pozostawili swych spadkobierców.
--
Kogo?
--
Prawosławnych nacjonał-bolszewików.
--
Prawosławni mówią, że Boga nie ma?
Chyba przesadzasz.
--
Oni mówią, że Bóg jest wyłącznie rosyjski, toteż wszystko wolno.
Mówią, że jeśli chrześcijaństwo, to tylko prawosławne.
Mówią, że jeśli prawosławie, to tylko rosyjskie.
Jest to inna wersja tego samego.
Prawda?
--
Wysłano z serwisu OnetNiusy: http://niusy.onet.pl
From: "Znawca" <znawca.czlowieka3WYTNIJTO poczta.onet.pl>
Subject: Re: film o aborcji na lekcji religii
> Cześć.
> Jestem Nowy.
> Tylu tu mądrych i znających się znawców człowieka.
> Powiedzcie mi proszę
> od kiedy Rzym jest stolicą Piotrową.
>
--
Dziękuję, że zwróciłeś się właśnie do mnie z tym pytaniem.
Odpowiem ci, skoro tak ładnie mnie o to prosisz.
Od zawsze, czyli niemal od samych początków chrześcijaństwa w Rzymie.
--
Pamiętam, że nawet Paweł Apostoł korespondował z Rzymianami.
--
I nie tylko on.
Pisywał również święty Ignacy – ten zmarły w 107 roku po Chrystusie.
--
Już sobie przypominam, to ten święty, który swój list do Rzymian rozpoczął od
wymienienia adresata:
Do Kościoła w Rzymie [...], który przewodzi w krainie Rzymian.
--
Dokładnie ten.
--
Święty Ignacy uznawał zwierzchnictwo Kościoła w Rzymie bezwarunkowo.
Jedyne czego pragnął to, aby zachowały ważność wszystkie polecenia,
które, nauczając, Kościół w Rzymie innym daje.
--
Nauka, że z Kościołem w Rzymie musi co do wiary zgadzać się każdy inny kościół
jest więc tak samo wiekowa jak wiekowe jest chrześcijaństwo.
--
Wysłano z serwisu OnetNiusy: http://niusy.onet.pl
From: "1914lipa" <kontrasj vp.pl>
Subject: Re: Ewangeliści przepisywali...
w naszym kole przekonalibysmy
go o biblijnych podstawach
rozanca i wsparcia jakiego mozna otrzymac
przez wstawiennictwo marii
Użytkownik "DiKey" <dikey0 poczta.onet.pl> napisał w wiadomości
news:dopi6b$njb$1 news.onet.pl...
>
> Użytkownik "1914lipa" <kontrasj vp.pl> napisał w wiadomości
> news:dophkb$lto$1 news.onet.pl...
>> juda nastepny kryzys wiary ?
>
> Faktycznie Juda ma takie kryzysy, duzo pisze, zadaje pytania dla samych
> pytan, i w koncu mowi ze Biblia zawiera duzo sprzecznosci.
> Mozna mu pomoc.. tylko czy on chce ?
> No i w jakiego Boga uwierzy.. bo w Trojce nie wierzy :-)
> DiKey
>
From: "1914lipa" <kontrasj vp.pl>
Subject: Re: Ewangeliści przepisywali...
Użytkownik "-|- IHS -|-" <po.trupach do.celu.biz.ancjum> napisał w
wiadomości news:dopjm7$310$1 nemesis.news.tpi.pl...
> "1914lipa" <kontrasj vp.pl>
>
>> juda nastepny kryzys wiary ?
>> polecam kolo naszego radia maryja tam znajdziesz wsparcie
>
> A jakiego rodzaju jest to wsparcie, leczenie kłamstwm
> i sciemą ? Ok., dzienks,. ale ja właśnie idę w drugą
> stronę.
>
> 3msie, brat
> -|- IHS -|-
nie ma u nas klamstwa
kosciol katolicki zbudowany jest na apostolach i prorokach.
otrzymal bys pomoc od duchowo usposobionych ludzi ktorzy
czytaja i gleboko wierza w pismo swiete.
mial bys przywilej z korzystania z wspolnotowej modlitwy a sam wiesz
ze gdzie sie paru zejdzie w jego imieniu .
doznal bys tego czego nie doznasz w trakcie samotnej wedrowki po psr :-))
zeby sie przekonac to trzeba sprubowac, jak twierdzila jedna reklama gumy.
a ty jestes teoretyk nic wiecej. wiec teraz polecam ci praktyke
ocen nauke kosciolow po praktyce i w tedy wybierz a nie po nauce samej.
bo slowo Boga to nie nauka to nauka i dzialanie zycie inaczaje to zwykla
litera
i od taka faryzejska zabawa umyslowa
From: "Znawca" <znawca.czlowieka3WYTNIJTO poczta.onet.pl>
Subject: Re: film o aborcji na lekcji religii
> Cześć.
> Jestem Nowy.
> Tylu tu mądrych i znających się znawców człowieka.
> Powiedzcie mi proszę
> kto się boi Opus Dei.
>
--
Dziękuję, że zwróciłeś się właśnie do mnie z tym pytaniem.
Odpowiem ci, skoro tak ładnie mnie o to prosisz.
Tego, że bardzo wielu boi się Opus Dei dowodzi ogromna fala oskarżeń pod
adresem tej organizacji.
Typowe oskarżenia dotyczą:
- nadmiernego zainteresowania władzą
- sekciarstwa (sic!),
- nadmiernej aktywności
- menedżeryzmu,
- manipulowania finansami,
- korupcji,
- kontaktów z mafią,
- nadużywania wpływów w Watykanie,
- mieszania się do polityki.
itd. itd. itd.
--
Krążą pogłoski, że jest to organizacja wielce elitarna.
--
Wbrew tym pogłoskom - członkiem Dzieła Bożego może zostać każdy człowiek, bez
względu na stan,
status materialny i wykonywany zawód.
Musi spełnić tylko jeden warunek.
Musi liczyć sobie więcej niż 18 lat życia, choćby o jeden dzień.
--
Człowiek, czyli katolik.
--
Oczywiście.
--
Jednakże nie każdy pełnoletni może może zostać członkiem tej wspólnoty.
--
Z możliwości bycia przyjętym do wspólnoty wykluczają tylko zajęcia niezgodne z
chrześcijańską moralnością.
Innych ograniczeń nie ma.
--
Wysłano z serwisu OnetNiusy: http://niusy.onet.pl
From: "Znawca" <znawca.czlowieka3WYTNIJTO poczta.onet.pl>
Subject: Re: film o aborcji na lekcji religii
> Cześć.
> Jestem Nowy.
> Tylu tu mądrych i znających się znawców człowieka.
> Powiedzcie mi proszę
> dlaczego Kościół potępił doktrynę św. Augustyna.
>
--
Dziękuję, że zwróciłeś się właśnie do mnie z tym pytaniem.
Odpowiem ci, skoro tak ładnie mnie o to prosisz.
Jak w większości podobnych sytuacji, możemy twierdzić, że zadziałał tu szereg
przypadków.
Słowem chodzi tu o słynne gdyby …
--
Wymienię kilka przypadków. Gdyby:
- Janseniusz zmarł przed ukończeniem swego dzieła;
- jezuitom udało się zapobiec jego opublikowaniu;
- papież był bardziej drobiazgowy w kwestiach teologicznych.
--
A ja dodam jeszcze dwa:
- gdyby król z większą przezornością odniósł się do ostrzeżenia jezuitów, że
jego państwu grozi niebezpieczeństwo ze strony nowej, złowrogiej sekty;
- gdyby Paweł V ogłosił gotową już niemal bullę przeciw molinistom.
itd. itd.
--
To prawda, że historia idei, tak samo jak historia polityczna,
to nieprzebrany zbiór nie dających się przewidzieć przypadków.
Pozostaje jednak otwarte pytanie, czy konieczne było potępienie przez Święty
Kościół Powszechny
części doktryny świętego Augustyna.
--
Analizując wydarzenia i ich sekwencje z perspektywy minionych lat,
nieodmiennie usiłujemy wykryć jakąś ‘logikę’.
Uzbrojeni w tę ‘logikę’ zapewniamy później chełpliwie, że potrafimy uchwycić
sens tego, co się stało.
Częściej jednak usiłujemy narzucić historii naszą interpretację.
--
No dobrze. Sam odpowiem.
Nie było żadnej ‘historycznej konieczności’ w tym, że bullę papieską wydano
faktycznie w roku 1653.
--
Nie da się jednak ukryć, że istniały ważkie racje, dla których Święty Kościół
Powszechny musiał pozbyć się
części Augustyńskiej spuścizny.
--
Wysłano z serwisu OnetNiusy: http://niusy.onet.pl
From: "Znawca" <znawca.czlowieka3WYTNIJTO poczta.onet.pl>
Subject: Re: film o aborcji na lekcji religii
> Cześć.
> Jestem Nowy.
> Tylu tu mądrych i znających się znawców człowieka.
> Powiedzcie mi proszę
> dlaczego Święty Kościół Powszechny potępia wszelkie praktyki związane ze
spirytyzmem
> włącznie z magią i czarami.
>
--
Dziękuję, że zwróciłeś się właśnie do mnie z tym pytaniem.
Odpowiem ci, skoro tak ładnie mnie o to prosisz.
Święty Kościół Powszechny potępia je, bo we wszystkich tych praktykach kryje
się szatan.
--
Święty Kościół Powszechny potępia magię, dzieląc ją na białą i czarną.
Magia jest – w obu przypadkach – grzechem ciężkim,
gdyż wszystko co czyni związane jest z pomocą duchów nieczystych.
--
Święty Kościół Powszechny potępia wróżbiarstwo,
jako sięgające do ukrytej i nie znanej przyszłości.
--
Święty Kościół Powszechny potępia spirytyzm, który odwołuje się do rzekomych
duchów zmarłych.
Spirytyzm potępiany jest, bo utrzymuje jakoby posiadł ukrytą wiedzę i moc –
także uzdrowicielskie –
dzięki rzekomym duchom zmarłych.
Spirytyzm chwali się także rzekomą wiedzą o przyszłości.
--
Okazuje się, że wróżbiarstwo i spirytyzm nie tylko zbliżają się do magii,
ale wręcz stanowią z nią pewną jedność.
Nawet Katechizm Kościoła Katolickiego stwierdza jednoznacznie,
że spirytyzm pociąga często za sobą praktyki wróżbiarskie i magiczne.
--
Wysłano z serwisu OnetNiusy: http://niusy.onet.pl
From: "Znawca" <znawca.czlowieka3WYTNIJTO poczta.onet.pl>
Subject: Re: film o aborcji na lekcji religii
> Cześć.
> Jestem Nowy.
> Tylu tu mądrych i znających się znawców człowieka.
> Powiedzcie mi proszę
> co wybieracie - magiczne zaklęcia czy religijne modlitwy.
>
--
Dziękuję, że zwróciłeś się właśnie do mnie z tym pytaniem.
Odpowiem ci, skoro tak ładnie mnie o to prosisz.
Osobiście wybieram modlitwę do Boga w Trójcy Jedynego.
--
Dlaczego?
--
Ponieważ magia jest niewiernością fundamentalną.
--
Co to znaczy?
--
Oznacza to, że - z technicznego punktu widzenia –
spośród czterech aspektów okultyzmu magia jest pojęciem centralnym.
--
Wysłano z serwisu OnetNiusy: http://niusy.onet.pl
From: andrypio op.pl
Subject: Re: Czy panowie z kk mi wytlumacza
> Jakim prawem mnie ochrzcili ????
andrypio: Czy te pretensje już wyłożyłeś swoim rodzicom? Zbeształeś ich. Masz im
to za złe?
Piotr
--
Wysłano z serwisu OnetNiusy: http://niusy.onet.pl
From: "Znawca" <znawca.czlowieka4WYTNIJTO poczta.onet.pl>
Subject: Re: Zaobserwowałem....
> Cześć.
> Jestem Nowy.
> Tylu tu mądrych i znających się znawców człowieka.
> Powiedzcie mi proszę
> czy są powody, dla których magia jest nie do przyjęcia.
>
--
Dziękuję, że zwróciłeś się właśnie do mnie z tym pytaniem.
Odpowiem ci, skoro tak ładnie mnie o to prosisz.
Są.
--
Jakie?
--
Fundamentalne.
--
Ile ich jest?
--
Wiele.
--
Wysłano z serwisu OnetNiusy: http://niusy.onet.pl
From: "Znawca" <znawca.czlowieka4WYTNIJTO poczta.onet.pl>
Subject: Re: Zbrodnia bez kary
> Cześć.
> Jestem Nowy.
> Tylu tu mądrych i znających się znawców człowieka.
> Powiedzcie mi proszę
> czy są powody, dla których magia jest nie do przyjęcia.
>
--
Dziękuję, że zwróciłeś się właśnie do mnie z tym pytaniem.
Odpowiem ci, skoro tak ładnie mnie o to prosisz.
Są.
--
Jakie?
--
Fundamentalne.
--
Ile ich jest?
--
Wiele.
--
Wysłano z serwisu OnetNiusy: http://niusy.onet.pl
From: "Znawca" <znawca.czlowieka4WYTNIJTO poczta.onet.pl>
Subject: Re: Zbrodnia bez kary
> Cześć.
> Jestem Nowy.
> Tylu tu mądrych i znających się znawców człowieka.
> Powiedzcie mi proszę
> czy magia to wynalazek ciemnej współczesności czy światłego średniowiecza.
>
--
Dziękuję, że zwróciłeś się właśnie do mnie z tym pytaniem.
Odpowiem ci, skoro tak ładnie mnie o to prosisz.
Skoro pytasz o krótką historię magii, to koniecznie trzeba zacząć od tego,
że chrześcijaństwo było przez nią ‘napastowane’ od samych początków swego
istnienia.
Już Jezus z Nazaretu ostrzegał swych uczniów przed fałszywymi nauczycielami.
--
Przypomniało mi się, że już w początkach tworzenia się Świętego Kościoła
Powszechnego
Apostołowie, Piotr i Paweł, spotykali się z działalnością sławnych ówczesnych
magów: Szymona i Elimasa.
--
To oni rzucali chrześcijaństwu, niczym kłody pod nogi, okultystyczne przeszkody
i sztuczki,
przy pomocy których próbowali zwodzić tłumy.
--
Niektórzy niestrudzeni badacze Pisma Świętego nawet do śmierci
nie mają żadnej świadomości istnienia maga o imieniu Elimas.
Bardzo rzadko bowiem o nim wspomina się w katechezach.
Najczęściej wcale się nie wspomina.
A szkoda.
--
To jego święty Paweł Apostoł nazwał synem diabelskim.
To jego święty Paweł Apostoł nazywał wrogiem wszelkiej sprawiedliwości.
To on był pełny wszelkiej zdrady i wszelakiej przewrotności.
--
Wysłano z serwisu OnetNiusy: http://niusy.onet.pl
From: "Znawca" <znawca.czlowieka4WYTNIJTO poczta.onet.pl>
Subject: Re: Zbrodnia bez kary
> Cześć.
> Jestem Nowy.
> Tylu tu mądrych i znających się znawców człowieka.
> Powiedzcie mi proszę
> jakie są relacje między elementami czarów.
>
--
Dziękuję, że zwróciłeś się właśnie do mnie z tym pytaniem.
Odpowiem ci, skoro tak ładnie mnie o to prosisz.
Z jakiego punktu widzenia?
--
Z punktu widzenia teologii.
--
Z teologicznego punktu widzenia są trzy elementy czarów: czarownica, szatan i
dopust Boży.
Szatan jest ważniejszy od rytuału czarownic [i magów].
Wszystkie te elementy występują zawsze.
--
Dlaczego te trzy elementy muszą zawsze wystąpić?
--
Jeśli choć jednego brakuje, to o czarach nie można mówić.
--
Wysłano z serwisu OnetNiusy: http://niusy.onet.pl
From: rAzor <paltform dupki.zoledne.org>
Subject: Re: film o aborcji na lekcji religii
Użytkownik Sanctum Officium napisał:
> "glo" <glo danter.com> wrote in message
> news:3yWrf.3570$Wl3.3314 trndny04...
>
> (...)
>
> Kolejny troll :-(
>
> cleared
> glo
> ultra
Mnie zastanawia jaka franca ich tutaj włóczy?
--
rAzor