From: "marchand" <marchand chello.pl>
Subject: Re: prezerwatywa ?
Użytkownik "Krzys" <kf000 NOSPAM.gazeta.pl> napisał w wiadomości
news:dk8nu9$rov$1 inews.gazeta.pl...
> witam
> Ostatnio ktos mi ciemnote wciska , ze przez gumke moga przenikac
> plemniki ???
Przez nowiutka i cala gumke nie. Ale wystarczy te gumke popaprac
nieodpowiednim nawilzaczem ( oliwki itp) i po 5-10 minutach od popaprania
juz moga przenikac bez problemu..
Przeczytaj co na opakowaniu jest napisane !
>Ze niby jak wyplywaja na samym poczatku to moge jakos tam...
Dokladnie tak. O to własnie chodzi. Jesli nie jest to gumka plemnikobojcza
to wystarczy, ze przed zalozeniem bawiles sie ptakiem i na palcach masz plyn
preejakulacyjny. Jesli takim upackanym we wlasnych sokach paluchem
przytrzymujesz za zbiorniczek na spreme w czasie zakladania... to.. w
zasadzie zakladanie mozesz sobie juz darowac. Bo nie ma sensu.. Plemniki
umiesciles wlasnorecznie po drugiej stronie zapory i to w miejscu ktore w
akcji najczesciej kontaktuje sie z szyjka macicy..
Pozdrawiam
Krzysztof
From: Adam i Agnieszka Gasiorowski FNORD <agquarx venus.ci.uw.edu.pl>
Subject: =?ISO-8859-2?Q?Pi=EAkna_Mi=B3o=B6=E6_Rekurencyjna_i_Retroaktywnie_Generowana_Spontanicznie?=
Poświęcam uwadze grupowiczów tekst piosenki "Hey" pod
tytułem R.E.R.E., moim zdaniem jest niezwykle piękny.
<uri: http://en.wikipedia.org/wiki/Hey >
<uri: http://pl.wikipedia.org/wiki/Hey >
<uri: http://en.wikipedia.org/wiki/action >
<uri: http://pl.wikipedia.org/wiki/akcja >
<uri: http://en.wikipedia.org/wiki/Recursion >
<uri: http://pl.wikipedia.org/wiki/Rekurencja >
<uri: http://en.wikipedia.org/wiki/Spontaneous_generation >
<uri: http://pl.wikipedia.org/wiki/Kreacja_przedustawna >
gdybym tylko potrafiła
nie zbudzić Cię, nie zniszczyć Twej czystości
i tak niepostrzeżenie
wślizgnąć się, by ukraść trochę ciepła
i poczuć smak
i zapach
skóry Twej, pod uszami, w zgięciu kolan
i poczuć tą cudowną jedność, gdy
Twój wydech, a mój wdech
i nim zrodziła się
myśl o poczęciu mym
przeczuwałam obecność Twą
nie znając oblicza
i jestem tylko ogiem*
spojrzeniem
bezszelestnym uwielbieniem
tak wielka jest ta bliskość, że
miejsca brak
na jeden obcy oddech
i nim zrodziła się
myśl o poczęciu mym
przeczuwałam obecność Twą
nie znając oblicza
* - naprawde "OGIEM", kto nie wierzy, niech uważnie posłucha...mogę
dokonać lucyferyzacji tego neologizmu, jakby ktoś chciał ;-} {-;
--
I am the One. I am A vampire A-calling for your love! A.A!
I am the fire that burns within your blood. I am the One!!
No bars or chains can keep me from your bed! I am the One!
Nothing on earth can get me from your head! I am the One!!
From: pamana <brak adresu.pl>
Subject: Re: Mam 'maly' problem ... z dziewczyna ? [dluzsze]
>
> Poradzcie mi prosze co mam o tym myslec i co mialbym z tym zrobic ?? Czy to
> juz koniec ? (nie chcialbym zaprzepascic tak fajnego zwiazku z tak fajna
> dziewczyna)
"Siedzę w pewnym bagnie i boję się że się z niego nie uwolnię..."
to jest cytat z jej listu
przeczytaj to 3 razy i pomysl czy ona uwaza wasz zwiazek za fajny?
2,5 roku to szmat czasu szczegolnie dla mlodych ludzi i gdy po 2 latach
pisze sie nadal maile z bylym gdzie zwierza mu sie bardziej niz tobie to
chyba to o czyms swiadczy.
pogadaj z nai szczerze i załatw to .
inaczej oboje bedziecie tkwic w zwiazku bez sensu i bez
milosci,szacunku ,wiernosci i zaufania.
p.
From: "focusx" <focusx op.pl>
Subject: Re: Mam 'maly' problem ... z dziewczyna ? [dluzsze]
Użytkownik "Czarek" <czarek trzebatowyciacSANDACZtotez.PL> napisał w
wiadomości news:436a85d1$1 news.home.net.pl...
> Witajcie,
> Poradzcie mi prosze co mam o tym myslec i co mialbym z tym zrobic ?? Czy
> to
> juz koniec ? (nie chcialbym zaprzepascic tak fajnego zwiazku z tak fajna
> dziewczyna)
>
> Czarek
>
Zamiataj z gościem puki czas, chyba że chcesz być rogaczem. z tego co pisze,
miota się emocjonalnie, a to moze pojsc za daleko. Facet powinien byc
facetem, wiec nie czekaj, tylko zamiataj. Nie raz bylem w podobnych
klimatach, i moi znajomi tez, i kazda inna taktyka zawodzila. Jak babie
odpier...la, to albo ja szybko do parteru sprowadzisz, albo po tobie. No
chyba ze cie juz poprostu nie kocha to i tak nic nie wskorasz.
From: "janf" <jlf op.pl>
Subject: Re: Mam 'maly' problem ... z dziewczyna ? [dluzsze]
> Przytocze jeszcze dwa cytaty z jej maila do niego :
> "Głupio mi mówić o tym właśnie Tobie... Powiem tylko tyle... szkoda, że
> czasu nie można cofnąć.... :( Nawet nie wiesz ile bym dała, żeby tylko
> była taka możliwość... Ale chyba wszystko poszło za daleko... Za dużo
> czasu
> minęło... A ja nie mam zwyczaju burzyć czyichś planów.... :( Widocznie tak
> musiało być... Głupio mi to pisać w mailu... Ostatnio jak byłam w Oce to
> nawet myślałam żebyśmy gdzieś się na piwko wybrali... pogadać... Ale
> chyba... zabrakło mi odwagi... Jak myślisz... Czy to jest dobry pomysł?
> Jeśli odmówisz to trudno...zostaniemy przy mailach.."
>
> "Przepraszam że piszę Ci takie rzeczy... nie chcę żebyś mnie źle
> zrozumiał... Ale chyba powymykało mi się wszystko spod kontroli...
> Musiałam
> się komuś wygadać.... To wszystko nie wygląda tak słodko jak się innym
> wydaje... Siedzę w pewnym bagnie i boję się że się z niego nie
> uwolnię...."
IMHO, nie dobrze. Wydaje mi się, że ona go kocha jeszcze, a na pewno darzy
dobrymi, głębokimi uczuciami.
Poszukaj książki De Mello "Przebudzenie" i czytaj, to są krótkie felietony z
jedną myślą przewodnią, ta lektura ustawi cię dobrze, w tej konfrontacyjnej
sprawie. I nie tylko w tej, zresztą!
Niestety, związki między ludźmi to obszar wielkiego szczęścia, ale też
wielkiego, personalnego, gówna - to powinniśmy zrozumieć i umieć to przyjąć
z honorem. Właściwie, to tylko on został, honor, poczucie własnej godności.
Jeśli się będziesz poniżał, to stracisz dużo więcej.
Jeśli kobieta nie chce być z facetem, to nic się nie da zrobić!!!
Rysuję to trochę czarno, od najgorszego scenariusza, to nie musi tak być,
ale ty musisz i ten scenariusz wziąść pod uwagę.
Pozytywne scenariusze też są, wydaje mi się, że powinineś dopuścić do jej
spotkania z byłym, nie wchodzi się dwa razy do tej samej rzeki i może, będąc
z nim, zobaczy, że rzeczywistość wygląda inaczej, niż sobie wyobrażała?! I
może wtedy, też inaczej spojrzy na wasz związek i ciebie?
Kobiety nie myślą, kobiety przeżywają uczucia, czasami te uczucia osadzone
są na mirażach i osobistej fatamorganie - daj jej czas i możliwości
zrozumieć samą siebie, na razie żyje w pewnym rozdwojeniu i sama nie wie,
czego tak naprawdę chce! Na pewno, będzie ci za to wdzięczna. Bądź teraz dla
niej jak przyjaciel, a nie jak kochanek.
Co jeszcze ci mogę powiedzieć, chyba to, że nie jesteś pierwszym facetem w
takiej sytuacji i ostatnim którego dopadło takie doświadczenie.
Jeśli inni poradzili sobie z tym, to ty tez dasz sobie radę!
Życzę ci, żebyście byli razem!
Pozdrawiam,
Jan
> Poradzcie mi prosze co mam o tym myslec i co mialbym z tym zrobic ?? Czy
> to
> juz koniec ? (nie chcialbym zaprzepascic tak fajnego zwiazku z tak fajna
> dziewczyna)
>
> Czarek
>
>
From: "jasio kowalski" <lopi1 gazeta.SKASUJ-TO.pl>
Subject: Re: Mam 'maly' problem ... z dziewczyna ? [dluzsze]
To wszystko nie wygląda tak słodko jak się innym
> wydaje... Siedzę w pewnym bagnie i boję się że się z niego nie uwolnię...."
>
>
> Poradzcie mi prosze co mam o tym myslec i co mialbym z tym zrobic ?? Czy to
> juz koniec ? (nie chcialbym zaprzepascic tak fajnego zwiazku z tak fajna
> dziewczyna)
Porozmawiac bardzo szczerze i w najgorszym(najlepszym?) razie uwolnic ja z
tego "bagna"
PZDR
--
Wysłano z serwisu Usenet w portalu Gazeta.pl -> http://www.gazeta.pl/usenet/
From: sowa <intersowa_USUN__TO_ o2.pl>
Subject: Re: Mam 'maly' problem ... z dziewczyna ? [dluzsze]
Czarek napisał(a):
(...)
Ja jestem ze swoją dziewczyną trochę ponad 2,5 roku. I może jestem
staroświecki, konwencjonalny i strasznie zazdrosny, ale gdybym
przeczytal coś takiego, to nie wiem co bym zrobił... Na pewno mocno
ograniczył bym zaufanie do niej i może czekał bym na dalszy rozwój
sytuacji. Chociaż teksty w stylu "Siedzę w pewnym bagnie..." lub
"...szkoda, że czasu nie można cofnąć..." to już lekkie przegięcie. Moim
zdaniem ona nadal darzy go dużym uczuciem i wydaje mi się, że męczy się
w Waszym związku... Zawsze jednak warto jest powalczyć. Tylko jaki
będzie tego skutek...(?) W każdym bądź razie nie wygląda to dobrze i
naprawdę żadne rady tu nie pomogą, bo to Twoje życie i sam musisz
pokierować nim właściwie. Powodzenia!
PS. Przepraszam za ewnetualne literówki i jeśli pisze brednie, ale
jestem po kilku piwkach ;p
--
[::::::::::::::::::::[Filip Krześniak]::::::::::::::::::::]
[::::::::::::::::::[http://sowa.kero.pl]::::::::::::::::::]
[::::::::::::::::::::::::::[...]::::::::::::::::::::::::::]
From: "Marek" <brak wp.pl>
Subject: Re: Nie powieksza sie do pelni swoich mozliwosci ;)
ale ta z ktora jestem jest dla mnie boginia seksu ;) i nie znajde lepszej :)
jest dla mnie mega sexy.
moze to dlatego ze robimy to prawie codziennie?
From: "Marek" <brak wp.pl>
Subject: Re: Mam 'maly' problem ... z dziewczyna ? [dluzsze]
daj sobie z nia spokoj... przynajmniej u mnie juz by byla przegrana...
From: "A.L." <alewando kapturek62.com>
Subject: Re: Mam 'maly' problem ... z dziewczyna ? [dluzsze]
On Thu, 3 Nov 2005 22:49:04 +0100, "Czarek"
<czarek trzebatowyciacSANDACZtotez.PL> wrote:
>
>Poradzcie mi prosze co mam o tym myslec i co mialbym z tym zrobic ?? Czy to
>juz koniec ? (nie chcialbym zaprzepascic tak fajnego zwiazku z tak fajna
>dziewczyna)
Jezeli robi takie numery to nie jest "fajna".
A.L.
From: "Olga" <ola bla-bla_.pl>
Subject: Re: Mam 'maly' problem ... z dziewczyna ? [dluzsze]
Użytkownik "janf" <jlf op.pl> napisał w wiadomości
news:dkg47m$skl$1 news.onet.pl...
>
> > Kobiety nie myślą, kobiety przeżywają uczucia,
O kurczę...a to się dowiedziałam na starość....otóż dowiedziałam się, ze w
życiu kieruje się tylko emocjami. Wy też, drogie Inne Grupowiczki macie
odłączone mózgi?
BTW, "przeżywać uczucia" to chyba błąd logiczny w sformułowaniu - uczucia ex
definitione są właśnie tym, co się przeżywa.
O.
From: ">>Galeon<<" <galeon WYTNIJTOmegapolis.pl.i.to.wytnij>
Subject: Re: Mam 'maly' problem ... z dziewczyna ? [dluzsze]
Czarek napisał(a):
> Witajcie,
>
Jakas plaga takich przypadkow ostatnio nastepuje, kilku moich znajomych
ma podobnie.
Do rzeczy, musisz z nia o tym porozmawiac i postawic sprawe raczej
jasno. Woz albo przewoz. Jesli to nic nie da to nie ciagnij tego dalej
bo bedziesz tylko przez ta kobiete bardzo cierpial.
--
Jaki jest najlepszy środek na przeczyszczenie?
- Mandarynian Sopotu!
(Produkt może zawierać śladowe ilości miazgi z orzechów arachidowych.)
From: "Jozwik" <jsugalski cukrownia.ropczyce.pl>
Subject: Re: Mam 'maly' problem ... z dziewczyna ? [dluzsze]
> Użytkownik "Czarek" <czarek trzebatowyciacSANDACZtotez.PL> napisał
>
> ... Siedzę w pewnym bagnie i boję się że się z niego nie uwolnię...."
>
>
> Poradzcie mi prosze co mam o tym myslec...
Wygląda na to, że dziewczyna się dusi w tym związku.
Chyba nie spełniłeś jej oczekiwań i trzyma ją z Tobą
jedynie poczucie obciachu przed "ogłoszeniem upadłości".
Obawiam się, że warto by jej pomóc się uwolnić. Nie
warto ciągnąć czegoś, co już na starcie się nie sprawdza.
Będzie tylko gorzej...
Jóźwik
//Uważaj o czym marzysz, bo marzenia się spelniają ;)//
From: "Artur-ek" <wizard alpha.net.pl>
Subject: Re: Mam 'maly' problem ... z dziewczyna ? [dluzsze]
"Czarek" <czarek trzebatowyciacSANDACZtotez.PL> wrote in message
news:436a85d1$1 news.home.net.pl...
> Witajcie,
> Przytocze jeszcze dwa cytaty z jej maila do niego :
> "Głupio mi mówić o tym właśnie Tobie... Powiem tylko tyle... szkoda, że
> czasu nie można cofnąć.... :( Nawet nie wiesz ile bym dała, żeby tylko
> była taka możliwość... Ale chyba wszystko poszło za daleko... Za dużo
> czasu
> minęło... A ja nie mam zwyczaju burzyć czyichś planów.... :( Widocznie tak
> musiało być... Głupio mi to pisać w mailu... Ostatnio jak byłam w Oce to
> nawet myślałam żebyśmy gdzieś się na piwko wybrali... pogadać... Ale
> chyba... zabrakło mi odwagi... Jak myślisz... Czy to jest dobry pomysł?
> Jeśli odmówisz to trudno...zostaniemy przy mailach.."
za taki tekst ????
jakbym cos takiego moja dziewczyna napisala.... za drzwi!
Awanture bym zrobil taka ze hej. Niech sie tlumaczy. Rozne bzdury sie
czasami wypisuje na mailach tak ze trzeba dac jej jeszcze szanse jak sie
nawrocila (moze miala zly dzien).
Ale ogolnie to proponuje troche nabrac do niej dystansu i nie robic z siebie
psa, ktory jest gotowy na kazde zawolanie (nie wiem czy to akurat ciebie
dotyczy). Juz nie raz widzialem sytuacje ze chlopak staje sie zwyklym
pantoflarzem i czym on bardziej ja "szanuje" tym ona go mniej. Wzajemny
szacunek powinien byc zrownowaznony.
No i ogolnie to nie zazdroszcze, ze ze soba mieszkacie. Nie ma to jak troche
odpoczac od siebie. Po kilku dniach niewidzenia sie zwiazek nabiera
zupelnie innych barw.
From: Malgorzatka <"gosiak83[SKASUJ_TO]" poczta.fm>
Subject: szukam jakiejs odpowiedniej muzyki do poscieli
czy moglibyscie cos zaproponowac. warunkiem jest tylko, zeby to nie byly
mdle "romantyczne" wycia.
pozdrawiam
From: "marchand" <marchand chello.pl>
Subject: Re: szukam jakiejs odpowiedniej muzyki do poscieli
Uzytkownik "Malgorzatka" <"gosiak83[SKASUJ_TO]" poczta.fm> napisal w
wiadomosci news:8h1p3ur061v1.dlg tofik.homeip.net...
> czy moglibyscie cos zaproponowac. warunkiem jest tylko, zeby to nie byly
> mdle "romantyczne" wycia.
> pozdrawiam
Pewnie pomyslisz, ze nie czytalem dobrze tego co napisalas..ale podpowiem Ci
metode....z pozoru nie budzaca zaufania.. ..bo to co Ci zaproponuje, to jako
zywo klasyka.
Wiem, ze ten rodzaj muzyki zazwyczaj kojarzy sie wiekszosci mlodych osob z
... wyzej wspomnianym "wyciem"...ale...
Wycia tu nie ma, bo to utwory instrumentalne i napisane dla baletu ( zauwaz
! to przeciez w samej istocie wyginanie i prezenie cial w celu
uzewnetrznienia emocji !) a nie dla jakiejs tam wyjacej paszczy ... zatem
...moze warto poprobowac?
Jesli zaryzykujesz, to:
1. kup plytke ( opisana na koncu) w ksiegarni muzycznej lub tam ja sobie
znajdziesz.. .
2. wsadz ...
na razie tylko plytke do odtwarzacza CD z pilotem....ustaw na drugi
utwor...zapauzuj...i przejdz do kolejnego punktu..
3. zawlecz faceta do wyrka ( na szafe, na parapet... lub gdzie tam
lubicie)...zapomnij o swiecie ...i zacznijcie sie ... hmmm... calowac, albo
gryzc, lub miziac, lizac, etc.. = czyli zacznijcie robic to co zazwyczaj
robicie przed "fikolkami".
4. wtedy nacisnij play na pilocie...albo wylacz pauze ( w zaleznosci od
rodzaju sprzetu jaki masz)....i...
5. dajcie sie poniesc..
Muzyka zacznie sie z poczatku niewinnie, jakby w tle..i bardzo
spokojnie....a potem..? hmmm...
Powinny Wam mrówki chodzic po wszelkich czlonkach cielesnych..
Drugi utwor z czesci Nocturnes ( Ii-Fetes) nadaje sie wspaniale do
elektryzujacej i przedluzonej milosci. Trzeci jest z koleii idealny do
zastygniecia razem po pierwszym odlocie ( (Iii-Sirens), ale jesli bedziecie
chcieli dalej przemierzac wspolnie kosmiczne przestworza w sposob aktywny i
szalony to lepiej przeskocz od razu do szostego utworu (Ii-Modere)...Siodmy
utwor jest ... zajebisty ! Doskonaly na kolejny odlot, o ile facet po
poprzednich ..( hmmm...utworach?..mniejsza o nazwe - wiadomo o co chodzi)
...wogole jeszcze da rade..
Jesli da rade, to z cala pewnoscia wykonczysz go do utraty tchu przy utworze
nr 9...(Iii Dialogue Du Vent et De La Mer). Niesamowity...! Wynosi do samego
nieba...szczegolnie pod sam koniec...
Ech...
Na mnie to podzialalo jak akustyczna wiagra.. Nie moglismy przestac dopoki
nie skonczyla sie ta dziwna muzyka....
Podpowiem, ze mozna ( a raczej nalezy) zaprogramowac kolejnosc odtwarzania
za wczasu.. Wiekszosc sprzetu przeciez to umozliwia. Ale mozna tez puscic
cala plytke..
Ta sama muzyka sluchana bez seksu jest... taka sobie.. = moze byc. Ale w
czasie seksu to... sama zobaczysz... kreci sie po prostu w glowie. Jak po
jakims narkotyku.
Acha.. o ile to mozliwe kolumny glosnikowe powinny byc w miare dobrej
jakosci.. na prawde krew sie gotuje i jakosc dzwieku ma tu duzo do
powiedzenia.
Na koniec jeszcze obiecane na wstepie uzupelnienie informacji..Co zrobic
zeby tak odlotowo odleciec.. ?
Nalezy zakupic CD z muzyka Claude Debussy'ego
Obecnie dostepny jest w zasadzie tylko jeden krazek tego kompozytora. Wydany
zostal przez EMI, a zawiera: Nokturny ( utwory 1-3); Popoludnie Fauna (
utwor 4); Wiosne (utwory 5 i 6); oraz Morze ( 7-9). Te same tytuly napisane
po francusku ( jak w oryginale na plycie) to odpowiednio: Nocturnes, Prelude
a l'apres-midi d'un Faun, Printemps, i La Mer.
Zastosuj i napisz jaki byl efekt.
Ja sprawdzilem.
Wczesniej nie chcialem tego wogole sluchac, a teraz....
Gesia skorka !
Jesli kupisz te plytke i zaczniesz odsluchiwanie bez faceta pod reka ( lub
pod bardziej wlasciwa czescia ciala) .... to zacznij od utworu ostatniego.
Zalapiesz w lot o co chodzi i od razu bedziesz wiedziala dlaczego polecilem
Ci ta muzyke wlasnie do seksu.
Pozdrawiam
Krzysztof K.
From: Adam i Agnieszka Gasiorowski FNORD <agquarx venus.ci.uw.edu.pl>
Subject: Re: szukam jakiejs odpowiedniej muzyki do poscieli
On 2005-11-07 09:01:38 +0000, Malgorzatka
<"gosiak83[SKASUJ_TO]" poczta.fm> said:
> czy moglibyscie cos zaproponowac. warunkiem jest tylko, zeby to nie byly
> mdle "romantyczne" wycia.
>
>
Inkubus Succubus. "Incubus" "I am the One"
"Fire of Love" "Vampire Erotica" i inne...
A do rytmicznych zabaw o nieco mniejszym
natężeniu Suzanne Vega "Solitude Standing"
"Big Space" "Priscilla" "Room Off The Street".
Wszystkie te utwory poza tekstem mają przede
wszystkim bardzo przyjemną strukturę rytmiczną
o dość hipnotyczny działaniu, ciało samo zaczyna
się synchronizować z drugim ciałem.
--
I am the One. I am A vampire A-calling for your love! A.A!
I am the fire that burns within your blood. I am the One!!
No bars or chains can keep me from your bed! I am the One!
Nothing on earth can get me from your head! I am the One!!
From: "janf" <jlf op.pl>
Subject: Re: Mam 'maly' problem ... z dziewczyna ? [dluzsze]
Powiem tak, nie jestem prawnikiem, ale z tego co wiem, każdy ma prawo do
prawdy o związku z osoba z którą jest.
Sa takie programy w tv usa, które przedstawiają działania agencji
detektywistycznej, która śledzi partnera, osoby zlecającej śledztwo.
Jeśli podejrzeważ, że partner cię zdradza, to masz prawo do samoobrony, do
wszelkich działań, które pozwolą ci poznać prawdę o intencjach i dzialaniach
partnera.
Podgladanie emaili partnera jest moralnie naganne, ok, ale czy jest
przestepstwem, jesli są powody, żeby tak postapić?!
Nie chcę się głupo wymądrzać, tu jest potrzebna opinia prawna?
Zaatakowałeś Pan autora postu, ale czy słusznie?
Sądzę, że Pan powinien się wytłumaczyć, że swoich pomówień i Pan jest teraz
na celowniku prawa, za postawienie autora postu w stan oskarżenia publicznie
wygłoszonego!
Jan.
From: "Stoout" <stoout wp.pl>
Subject: Re: szukam jakiejs odpowiedniej muzyki do poscieli
Uzytkownik "Malgorzatka" <"gosiak83[SKASUJ_TO]" poczta.fm> napisal w
wiadomosci news:8h1p3ur061v1.dlg tofik.homeip.net...
> czy moglibyscie cos zaproponowac. warunkiem jest tylko, zeby to nie byly
> mdle "romantyczne" wycia.
Nieprzyzwoite piosenki Lipnickiej i Portera?
Stoout
From: Lilith <lady_lilith wytnij.o2.wytnij.pl>
Subject: Re: Mam 'maly' problem ... z dziewczyna ? [dluzsze]
On Sun, 06 Nov 2005 15:59:56 +0100, >>Galeon<< wrote:
> Do rzeczy, musisz z nia o tym porozmawiac i postawic sprawe raczej
> jasno.
Tak? I co jej powie? "Sorry skarbie, ale przypadkiem przeczytalem duza
czesc Twojej prywatnej korespondencji / rozmow na GG" ?
Daleko mi do bronienia tej dziewczyny, gdyby facet mi wywinal taki numer
jak ewidentny flirt i wzdychanie do bylej - to raczej by juz nie bylo o
czym rozmawiac. Z drugiej strony gdybym sie dowiedziala ze przeczytal
chociaz jednego mojego smsa/maila/jedna rozmowe na gg ktorej sama mu nie
pokaze - to tez moglby sobie zaczac juz szukac innej.
Zaufanie jest rzecza swieta. Niedawnie powodow do utraty tego zaufania
rowniez. Ale jakos nie wierze zeby tak "nagle" i "przypadkiem" autor tego
watku mogl trafic na korespondencje swojej dziewczyny. Weszyl gdzie nie
powinien to teraz ma problem. Cos mi sie zdaje ze rozowo i fajnie to w tym
zwiazku przestalo byc juz dawno, najwyzej moze chlopak tego nie zauwazyl...
--
Nieustannie demonicznie ;] pozdrawiam
Lilith
From: Lilith <lady_lilith wytnij.o2.wytnij.pl>
Subject: Re: Mam 'maly' problem ... z dziewczyna ? [dluzsze]
On Mon, 7 Nov 2005 19:44:17 +0100, janf wrote:
> Powiem tak, nie jestem prawnikiem, ale z tego co wiem, każdy ma prawo do
> prawdy o związku z osoba z którą jest.
> Sa takie programy w tv usa, które przedstawiają działania agencji
> detektywistycznej, która śledzi partnera, osoby zlecającej śledztwo.
> Jeśli podejrzeważ, że partner cię zdradza, to masz prawo do samoobrony, do
> wszelkich działań, które pozwolą ci poznać prawdę o intencjach i dzialaniach
> partnera.
Mysle ze kiedy wynajmujesz detektywa do sledzenia MEZA/ZONY - to ma szanse
na prawne usprawiedliwienie bo chodzi o to, kto zostanie uznany winnym w
przypadku ew. rozwodu - podzial majatku, alimenty i inne prawne rzeczy. W
przypadku zwyklego zwiazku nie widze takich powodow.
--
Nieustannie demonicznie ;] pozdrawiam
Lilith
From: "janf" <jlf op.pl>
Subject: Re: Mam 'maly' problem ... z dziewczyna ? [dluzsze]
Użytkownik "Lilith" <lady_lilith wytnij.o2.wytnij.pl> napisał w wiadomości
news:ige0vzujhtwn$.dlg lilith.is-a-geek.org...
> On Mon, 7 Nov 2005 19:44:17 +0100, janf wrote:
>
>> Powiem tak, nie jestem prawnikiem, ale z tego co wiem, każdy ma prawo do
>> prawdy o związku z osoba z którą jest.
>> Sa takie programy w tv usa, które przedstawiają działania agencji
>> detektywistycznej, która śledzi partnera, osoby zlecającej śledztwo.
>> Jeśli podejrzeważ, że partner cię zdradza, to masz prawo do samoobrony,
>> do
>> wszelkich działań, które pozwolą ci poznać prawdę o intencjach i
>> dzialaniach
>> partnera.
>
> Mysle ze kiedy wynajmujesz detektywa do sledzenia MEZA/ZONY - to ma szanse
> na prawne usprawiedliwienie bo chodzi o to, kto zostanie uznany winnym w
> przypadku ew. rozwodu - podzial majatku, alimenty i inne prawne rzeczy. W
> przypadku zwyklego zwiazku nie widze takich powodow.
To jest cała seria, dwóch czy trzech producentów - kanał Club, były tam też
przypadki związków nie formalnych.
Pzdr,
Jan
>
> --
> Nieustannie demonicznie ;] pozdrawiam
> Lilith
From: Artur Drzewiecki <darth72 nie.poczta.cierpie.onet.spamu.pl.qvx>
Subject: Re: Mam 'maly' problem ... z dziewczyna ? [dluzsze]
Czarek napisał/a:
[Ciach...]
Nie będę wnikał w fakt czytania maili/GG, bo to musztarda po obiedzie...
IMHO jest tak, że jesteś dla dziewczyny "facetem na pokaz" (na użytek
jej byłego - "Ty mnie zostawiłeś, a ja znalazłam sobie kogoś od razu -
patrz jaka jestem atrakcyjna.") i jest bardzo duże prawdopodobieństwo,
że cię zostawi, bo albo były do niej wróci, albo znajdzie kogoś
atrakcyjniejszego.
Tyle tylko, że czytając jej maile/GG dostarczyłeś jej wygodnego
pretekstu, żeby cię zostawiła.
--
Politycznie niepoprawny Artur Drzewiecki.
Usuń "nie.", "cierpie.", "spamu." i ".qvx" z mego adresu w nagłówku.
From: "A.L." <alewando kapturek62.com>
Subject: Re: szukam jakiejs odpowiedniej muzyki do poscieli
On Mon, 7 Nov 2005 19:55:33 +0100, "marchand" <marchand chello.pl>
wrote:
>
>Nalezy zakupic CD z muzyka Claude Debussy'ego
>Obecnie dostepny jest w zasadzie tylko jeden krazek tego kompozytora. Wydany
>zostal przez EMI, a zawiera: Nokturny ( utwory 1-3); Popoludnie Fauna (
>utwor 4); Wiosne (utwory 5 i 6); oraz Morze ( 7-9). Te same tytuly napisane
>po francusku ( jak w oryginale na plycie) to odpowiednio: Nocturnes, Prelude
>a l'apres-midi d'un Faun, Printemps, i La Mer.
Kolejny dowod na to ze roznych ludzi rozne zreczy podneicaja. Znalem
faceta ktory nogl sie podneicic tylko wachajac brudne skarpetki.
Wiem kto to Debussy i mam chyba wszystko co wydano z jego muzyka
(biedny kraj gdzie jest dostepan tylko jedna plyta...) ale ostatnia
rzecza jaka by mi do glowy przyszla to podniecanie sie przy tej
muzyce. Zwlaszcza przy La Mer. Co innego Orffa "Carmina Burana", na
co mam namacalny dowod ktory opisze w innym poscie.
Uwaga - nie cala Carmina Burana, a tylko niektore kawalki, zwlaszcza
czsc 12 "Estuan Interius". He.... Ciarki przechodza po grzbiecie.
Inne tez niezle...
A.L.
From: "marchand" <marchand chello.pl>
Subject: Re: Mam 'maly' problem ... z dziewczyna ? [dluzsze]
Użytkownik "janf" <jlf op.pl> napisał w wiadomości
news:dko7a4$arn$1 news.onet.pl...
> Powiem tak, nie jestem prawnikiem, ale z tego co wiem,
To, ze nie jestes prawnikiem to widac od razu. Postaraj sie nie wypowiadac w
materii o ktorej masz takie pojecie. Powinienes poprzedzic swoja wypowiedz
slowami "wydaje mi sie", albo skrotem IMO lub IMHO.
>każdy ma prawo do
> prawdy o związku z osoba z którą jest.
I tu sie niestety mylisz. Nikt w Polsce nie ma takiego prawa. Gdzie
slyszales o takim prawie? W naszym kraju prawo chroni prywatnosc. Nawet
prywatnosc meza przed zona i na odwrot. Byl glosny swego czasu proces w
wyniku ktorego maz dostal rok pozbawienia wolnosci za otwarcie
korespondencji swojej zony, a otworzyl ja wlasnie po to, zeby udowodnic jej
romans. Zona wystapila z oskarzeniem do prokuratury i facet dostal wyrok.
Korespondencja chroniona jest obligatoryjnie. Co to by bylo, gdyby maz mogl
otwierac list zony i na odwrot? Nie moglyby istniec tajemnice zawodowe, ani
nawet powierzane komus w sekrecie klopty przyjaciol. Nie mowiac juz o tym,
ze listy do: policjantow, psychologow, seksuologow ...etc. nie moglyby
bezpiecznie przychodzic na adresy domowe, w tym takze na adresy poczty
elektroniocznej.
Wyjatek od powyzszej zasady to mozliwosc inwigilowania prowadzona pod
nadzorem i na wniosek prokuratorski. Podobne uprawnienia maja niektore
komorki sluzb specjalnych i skarbowych, ale zalozenie posluchu, lub kontrolę
korespondencji musi poprzedzic stosowna procedura - tez szczegolowo
uwarunkowana. Od czasow stanu wojennego nasze prawo jest w tej materii
nieprzejednane. I slusznie.
> Sa takie programy w tv usa, które przedstawiają działania agencji
> detektywistycznej, która śledzi partnera, osoby zlecającej śledztwo.
Po pierwsze - sam zauwazyles ze to sie dzieje w USA, na dodatek w telewizji
:-) Po drugie w naszym kraju tak zdobyty dowod nie moglby byc brany pod
uwage w sadzie, a to wlasnie z uwagi na jego wade prawna, czyli pozyskanie
go w sposob nie zgodny z prawem, lub wrecz stanowiacy dowod naruszenia
prawa.
Zajzyj do Konstytucji. Nawet tam jest o tym napisane jak byk.
> Jeśli podejrzeważ, że partner cię zdradza, to masz prawo do samoobrony,
Bzdura! Na jakiej zasadzie ? Prosze przywolaj to prawo jesli je znasz. W
prawie nie istnieje kategoria zdrady partnerskiej. Byloby to rownoznaczne z
niewolnictwem. Stosunki seksualne sa wsrod osob powyzej 16tego roku zycia
kwestia swobodnego i nieskrepowanego wyboru. Nie mozna skutecznie wobec
prawa zobowiazac kogos do wiernosci, bo to po prostu zakrawa na paranoje.
Teoretycznie istnieje mozliwosc zawarcia takiego dobrowolnego kontraktu
przed notariuszem. Tyle, ze zaden notariusz nie moze wpisac do tresci
takiego aktu postanowien ktore bylyby sprzeczne z ogolnymi zasadami prawa.
Zatem taki akt musialby sie ograniczac jedynie do oswiadczenia stron co do
ich intencji. Watpie, zeby ktokolwiek znalazl notariusza ktory zechcialby
taki akt sporzadzic. Bo to nonsens.
W cywilnej przysiedze malzenskiej nie ma nic o wiernosci. Nie ma takiego
slubowania. Psychologowie juz dawno slusznie zauwazyli, ze nie da rady
zakontraktowac uczuc. Mozna natomiast zakontraktowac zachowania.
A juz w zaden sposob nie da rady przywolac jakichkolwiek argumentow
prawnych, ani wogole zadnych logicznych argumentow na zwyczajne wygasniecie
uczuc, lub kategorie "zdrady emocjonalnej". Tego zadne prawo poza talibanem
nie sciga.
>do
> wszelkich działań, które pozwolą ci poznać prawdę o intencjach i
> dzialaniach
> partnera.
W praktyce kazdy deterktyw przyjmie takie zlecenie, dla kasy, ale nigdy nie
wykona go w ten sposob, aby potem dalo sie go zidentyfikowac. Nawet jesli
dostarczy jeleniowi zdjecia, to nigdy nie potwierdzi, ze to on je osobiscie
wykonal. Zatem kolejna kwestia dowodu skutecznego w sadzie odpada. I kolejne
mity o obronie niekochanych i zdradzanych sypia sie w pyl.
Nie zmusisz nikogo do wiernosci, ani do milosci. Zatem nie wolno tworzyc w
prawie mechanizmow ktore moglyby to sankcjonowac. Bo niby jak wyegzekwujesz
milosc? Zastanow sie i podaj jakas skuteczna metode. Miliony ludzi bylyby Ci
wdzieczne gdybys takowy fenomem wynalazl.
Zwiazek dwojga ludzi to sztuka dokonywania codziennych wyborow. Jestesmy z
kims, bo tego chcemy. Gdy przestajemy chciec, zadne prawo ani normy moralne
tego nie sa w stanie zmienic.
> Podgladanie emaili partnera jest moralnie naganne, ok, ale czy jest
> przestepstwem,
Jest przestepstwem sciganym przez prawo.
>jesli są powody, żeby tak postapić?!
Jedyne powody kiedy prawo dopuszcza inwigilacje to zagrozenie zycia, zdrowia
lub mienia znacznej wartosci, albo bezpieczenstwa publicznego. W przypadku
prywatnych maili zadna z tych okolicznosci nie zachodzi, bo w swietle
europejskiego i polskiego prawa kazdy moze miec tylu partnerow ( kochankow)
ilu zechce. I ta sfera zycia podlega prawnej ochronie. Takze w zakresie
ochrony prawnej korespondencji zony zdradzajacej swego meza.
> Nie chcę się głupo wymądrzać, tu jest potrzebna opinia prawna?
Zatem poprosmy publicznie jakichs prawnikow niech taka opinuie przedstawia.
> Zaatakowałeś Pan autora postu, ale czy słusznie?
Pewnie ze slusznie. Gdybnym byl zlosliwy moglbym nawet zakapowac tego posta
i jego autora na policje. Facet mialby spore klopoty. Policja musi z urzedu
zajac sie kazda sprawa jaka do niej wplynie. Wystarczyloby nastukac kilka
zdan na ogolnodostepnych stronach policji, wskazac zrodlo informacji ( tu
wlasciwosci pliku i miejsce jego opublikowania = pssm) i .. nic wiecej nie
trzeba.
> Sądzę, że Pan powinien się wytłumaczyć, że swoich pomówień
Czy ja kogos pomawiam o cos czego nie zrobil? Facet publikuje fragmenty
prywatnej korespondencji.
Czyzbym ulegl halucynacji? To fakt, czy moje pomowienie?
To nie jest pomowienie tylko stwierdzenie naruszenia tajemnicy
korespondencji, co mozna przeczytac kilka postow wyzej. To jest zwyczajne
przestepstwo. Zapytaj sie nawet listonosza jesli masz jakliekolwiek
watpliwosci. Oni maja szkolenie prawne z tego zakresu i zdaja egzamin zanim
zostana urzednikami pocztowymi. Nawet listonoisz moze to rozstrzygnac. Nie
potrzeba az prawnika.
Swoja droga, ze tak podstawowe normy prawne nie sa powszechnie znane ..to
budzi niepokoj.
i Pan jest teraz
> na celowniku prawa, za postawienie autora postu w stan oskarżenia
> publicznie
> wygłoszonego!
Jego nie trzeba nawet oskarzac. Fakty sa widoczne. On sie sam oskarzyl.
Powiedzial, ze korespondencja wpadla mu w rece przypadkowo.
W to nie wierze, bo maile same nie wysypuja sie z komputera. Zeby do nich
dotrzec trzeba podjac szereg czynnosci, a to z kolei niczym nie rozni sie od
wlamania...i tu jest kolejna dzialka do oceny prokuratorskiej.
Skrzynka pocztowa na klatce podlega takim samym normom prawnym jak skrzynka
poczty elektronicznej.
zycze wwszystkim bezpieczenstwa ich prywatnej korespondencji... i dobrej
nocy :-)
Krzysztof K