From: "Zaintrygowana" <dimicella op.pl>
Subject: Re: kobiecy onanizm
Użytkownik "srokus" <srokus buziaczek.pl> napisał w wiadomości
> Niech Ci się po prostu zachce.
Mi? Ja mam "pierwszy raz" dawno za sobą.
Z.
From: "beni" <jedenascie_minut o2.pl>
Subject: Re: prawiczka
troche kultury wale
From: "Zaintrygowana" <dimicella op.pl>
Subject: Re: prawiczka
Użytkownik "marenks" <marenks xxx.xx> napisał w wiadomości
> a to myslisz ze taki 20 latek nie moze byc zainteresowany 30-tka?
> baaardzo sie mylisz... :)
> wiem to na swoim przykladzie...
Hmm brzmi arcyciekawie :-)
Z.
From: "Zaintrygowana" <dimicella op.pl>
Subject: Re: prawiczka
Użytkownik "kuba (aka cita)" <idiota z.pl> napisał w wiadomości
> Choć na GG (1461968) ... coś zaradzimy.
Nie jesteś dostępny na gg :-)
Z.
From: "quasi-biolog" <quasi-biolog NOSPAM.gazeta.pl>
Subject: Re: prawiczek!
Emi <e_m_i_ cosgdziesvp.pl> napisał(a):
> > czlowiek takie rzeczy ocenia zadziwiajaco
> > trafnie. Zwlaszcza przy spadku samooceny - w skrajnych przypadku, czyli w
> > depresjii ocena ta staje sie bardzo adekwatna (tzw. realizm depresyjny).
> i tu sie grubo mylisz...
E-e. To sa fakty dosc dobrze udokumentowane. Ludzie nie majacy problemow z
samoocena z regoly w bardzo wyrazny sposob zawyzaja swoja wartosc (kondycje
moralna, kompetencje, atrakcyjnosc seksualna, wdziek itd.), wina za swoje
porazki sklonni sa obarczac czynniki zewnetrzne, a za sukcesy - wlasny talent
i kompetencje. A w przypadku innych ludzi, zwlaszcza nielubianych - odwrotnie:
sukces to jedynie czysty przypadek a kleska to dowod ogolnej beznadziejnosci.
> przekonalam sie o tym na własnej skórze.... i to nie raz...
Bo co? Bo Ty tak twierdzisz? Z calym szacunkiem, ale takie zapewnienia sa
niewiele warte. To (tj. adekwatnosc samooceny oraz oceny innych osob) sa
rzeczy w pewnym zakresie badalne i takie badania przeprowadzano - zatem nie
jestesmy skazani jedynie na czyjes goloslowie i opowiastki o anegdotkach...
> > Wcale tak nie jest. Ogolne meskie cechy preferowane przez kobiety sa
> > uniwersalne - archetypiczy wzorzec istnieje i jest zapisamy w kobiecym mozgu.
> > Przy doborze partnera (zarowno u mezczyzn jak i u kobiet) obowiazuje
> > nastepujaca zasada - bierzesz tego, kto sposrod widywanych potencjalnych
> > partnerow najlepiej pasuje do wzorca. Przez to, ze w dzisiejszych czasach
> > spotykamy znacznie wiecej ludzi niz w realich pierwotnych, a z TV i bilboardo
> w
> > codziennie bombarduja nas same pieknosci (srednia uroda widzianych na codzien
> > potencjalnych partnetrow jest znaaacznie wyzsza niz kiedys), gust nasz jeszcz
> e
> > bardziej sie wysrubowuje, a ludzie (zwlaszcza kobiety) staja sie coraz
> > bardziej wybredni...
> mój kolega lubi niskie kobiety, inny wysokie - sa dokładnie tego samego
> wzrostu...
W przypadku kobiet, wzrost to akurat malo istotny detal. Archetypiczne sa
proporcje ciala (cycki, tali, dupa), figura (w tym zgrabne nogi), kondycja
skory (zdrowa cera, zdrowe wlosy, skape owlosienie ciala, gladka skora) oraz
subtelne proporcje twarzy (w tym: symetria i pewne cechy para-dzieciece) -
pierwotne wskazniki mlodego wieku, zdrowia i plodnosci.
> ja osobiscie nie przepadam za dryblasami ponad 180-185
> ktos tam przytoczył brada pita - wg mnie jest obleśny, brzydki okropnie...
Tia, jasne... Nie twierdze, ze uwazasz go za "autorytet meskiej urody", ale
nie wierze, ze jest dla Ciebie "okropny". Coz, rozne dewiacje sie zdarzaja,
nie mniej jednak cos mi mowi, ze Twoje "odstepstwa" to zwykla przekora, ktora
mi oczy mydlisz na potrzeby tej dyskusji... ;->
Najprawdopodobniej gdybys dostala zestaw zdjec mezczyzn i nakaz uszeregowania
ich wg urody, Twoje wyniki nie odstepowalyby istotnie od wynikow wiekszosci
kobiet.
> > Zmiennosc osobnicza jest tu raczej niewielka i dotyczy raczej drugorzednych
> > cech wygladu.
> absolutnie sie nie zgadzam...
Twoja "zgoda" nie jest tu do niczego potrzebna. To akurat dowiedziono naukwo...
> >>dla mnie jakis facet może być na pierwszym miejscu, a dla kogoś innego
> >>być kompletnie nieciekawym, niewartym zainteresowania
> > Watpie...
> a jednak...
> wystarczy spotkac sie ze mną i z moim koleżankami... mamy różny gust do
> facetów
Gdyby spotkac sie z wami z odpowiednia ankieta, nie sadze zeby wasze wyniki
istotnie sie roznily... Anegdotyczne pogaduszki o malo istotnych detalach i
przebieraniu w facetach z tej samej "estetycznej kategorii wagowej" z
pewnoscia daja rozne wyniki, ale to akurat nie jest wazne.
> >>od razu wybrakowany...niepotrzebnie moim zdaniem popadasz w skrajności...
> > Nie ja, lecz dobor naturalny... ;-)
> Ty, własnie, że Ty, poza tym im wiecej czytam Twoje wypowiedzi, tym
> nabieram wiekszego przekonania, ze naginasz wszystko pod siebie, tak aby
> pasowało do Twojej wizji świata, manipulujesz pewnymi pojeciami,
> regułami, tak aby wyszło na Twoje...
Hehehe :D. Aby cos takiego stwierdzic (tj. ze czymkolwiek manipuluje)
musialbys miec chociazby blade pojecie o tym, o czym pisze. Domyslam sie, ze z
Twojej perspektywy moze to tak wygladac ze jedynie zaslaniam sie
naukowo-brzmiacymi haslami. Ale to pozory: pss to NTG na "uczone elaboraty",
ktorych w dodatku nie chce mi sie godzinami wypisywac, wiec z tego powodu
ograniczam sie do zdawkowych hasel. W tej chwili jestem na wyjezdzie
(pieprzone swieta...) i nie mam dostepu do stosownych ksiazek, wiec namiarow
na konkretne publikacje w ktorych moglabys wyczytac to o czym pisze niestety
nie moge podac.
Jesli chcesz wiedziec wiecej, dobra platworma startowa bedzie:
[ http://www.proszynski.pl/asp/fiszka.asp?ksiazka_id=3060 ]
[ http://www.gwp.pl/add2cart.php?product=313 ]
(...)
> szczerze mówiąc, zaczyna to byc nudne...
Skoro ponad ostra polemike preferujesz wzajemne lizanie sie po narzadach
rodnych, to juz Twoj problem...
> >>sadzisz, ze facet nie??
> > Tak, dokladnie tak sadze. Ma to bardzo oczywiste uzasadnienie teoretyczne, a
> w
> > dodatku w pelni sie zgadza z moimi wlasnymi obserwacjami i prywatnym
> > doswiadczeniem (jestem chyba przecietnej urody, ale przy tym bardzo niski
> > [171cm] - dyskwalifikuje mnie to w oczach zdecydowanej wiekszosci kobiet,
> > przez co naprawde trudno mi zawrzec jakikolwiek zwiazek, a utrzymac go dluzej
> > niz 4 miesiace jeszcze nigdy mi sie nie udalo...).
> to sie nazywa wygodność...
a jaka w tym "wygodnosc"...?
> cos Ci nie wychodzi, więc wymyślasz jakąś teorię,
Alez to nie *moja* teoria... Az takich osiagniec naukowych nie posiadam ;-)
> dopasowujesz wszystko
> do niej,
Co "dopasowuje"? Patrze na problem (tu: na grupe przybiega podstarzaly
prawiczek i skomli, ze nigdy nie mial baby) przez pryzmat naukowych
paradygmatow i alarmuje, gdy gawiedz szafuje wyssanymi z palca spekulacjami i
mysleniem zyczeniowym. Co w tym zlego?
> naginając ile sie da, tym samym zwalasz swoje porażki na dobór
> naturalny,
LOL! :D "Zwalac swoje porazki na dobor naturalny" Dobre, dobre... ;->
Zebys Ty chociaz wiedziala o czym mowa...
> niski wzrost i inne pierdoły...
> to że nie umiesz zbudowac czegos trwalszego nie jest wynikiem twojego
> wzrostu...
Ale ja tego nie sugerowalem - wzrost nie jest ani jedyna ani bezposrednia
przyczyna niestabilnosci moich zwiazkow. Jednak ma w tym istotny udzial: przez
to, ze zostalem oszpecony min. niskim wzrostem oraz paroma niepopularnymi
cechami psychicznymi (min. anty-spoleczny/anty-towarzyski introwertyzm,
obsesyjny perfekcjonizm, skrajny, analityczny racjonalizm, niepunktualnosc,
skrajny krytycyzm + brutalna szczerosc) jestem z gory odrzucany przez ten
wartosciowszy "towar", co skazuje mnie na przebieranie w "matrymonialnych
smieciach". Zwiazek z kobieta, ktora z gory mi nie pasuje (ale byla jedyna,
ktora zlitowala sie poddac mojej manipulacji) jest skazany na szybkie
zawalenie sie z hukiem: kobiecie szybko wypala sie tolerancja na moja osoba, a
mnie zaczyna meczyc/nudzic manipulacyjny teatrzyk majacy owo wypalanie
opozniac... No, ale to tak BTW. Zejdzmy juz ze mnie i wrocmy do meritum.
> ale skoro Ty wiesz wszystko lepiej od innych to w sumie sie nie dziwię,
To nie "wiedzenie lepiej" (czyli zaslepienie + mania wielkosci +
apodyktycznosc), lecz efekt konfrontacji naszych skrajnie roznych sposobow
myslenia: Twojego, opartego na bezrefleksyjnie przyjmowanej "wiedzy
potocznej"/faktoidach, mysleniu zyczeniowym i dowodzeniu anegdotycznym (typowa
przypadlosc humanistow...) i mojego - scjentystycznego racjonalizmu i
sceptycyzmu.
> zwariowałabym z takiem ludziem :-P
Alez swietnie zdaje sobie z tego sprawe, totez takie jak Ty obchodze szerokim
lukiem, by nie narazac sie na koleje upokarzajace eksponaty do mojej kolekcji
"koszykow"... ;-)
pozdrawiam
quasi-biolog
--
Wysłano z serwisu Usenet w portalu Gazeta.pl -> http://www.gazeta.pl/usenet/
From: "kuba \(aka cita\)" <idiota z.pl>
Subject: Re: prawiczka
Zaintrygowana wrote:
> Użytkownik "kuba (aka cita)" <idiota z.pl> napisał w wiadomości
>> Choć na GG (1461968) ... coś zaradzimy.
>
> Nie jesteś dostępny na gg :-)
oczywisie, ze nie jestem. Nigdy nie bywam. W czym to Tobie przeszkadza .. ?
odezwij sie i tyle ..
--
pozdrawiam Kuba (aka cita) z grona przyjaciół
www.cita.z.pl gg:0001 0100 0110 0001 1001 0110 1000
heteroseksualny, praktycznie bez nalogow, wolny z przekonania. (mam tez
kilka wad)
From: RudeBoy <poczta SPAM_BLOKmwds.pl>
Subject: Re: prawiczka
marenks napisał(a):
> a to myslisz ze taki 20 latek nie moze byc zainteresowany 30-tka?
> baaardzo sie mylisz... :)
no ba! :)
Kobiety w okolicach "30" sam baaardzo atrakcyjne.
--
RudeBoy Selecta
Bless...
[ Powered by Jah & Reggae Riddim ]
From: "Zaintrygowana" <dimicella op.pl>
Subject: Re: prawiczka
Użytkownik "marenks" <marenks xxx.xx> napisał w wiadomości
> wybij sobie ta mysl z glowy...
> serio...
Dlaczego nikt mi na moje pytanie nie odpowie.
> bo to spowoduje jeszcze gorsze skutki....
Zasmakowanie dobrego seksu, to według mnie dobra sprawa.
Drugorzędne jest to czy facet w tym momencie kocha czy nie,
tylko "czysta technika", zostanie wybrany.
> problemem nie jest utrata dziewictwa... lecz niemoznosc nawiazania
> satysfakcjonujacego kontatku z facetem
> moze wiec skupmy sie na tym na poczatku?
To jest już bardzo złożony problem.
Z.
From: Kira <cybergirl -eportal-.pl>
Subject: Re: kobiecy onanizm
Re to: RudeBoy [Mon, 26 Dec 2005 16:39:38 +0100]:
> Takie problemy powinna omowic z psychologiem.
O ile uważa to za problem. Bo może nie uważa?
Kira
--
http://Cyber-Girl.NET
*Bo SIEĆ jest rodzaju żeńskiego :)*
From: RudeBoy <poczta SPAM_BLOKmwds.pl>
Subject: Re: Sex z dziewica
Zaintrygowana napisał(a):
> Cholera nie narzekaj masz szczęście, znam facetów co dziewicy na oczy
> nie widzieli, a bardzo by chcieli i mają do żony pretensje, że nie była
> dla nich pierwszą, to taka zadra na całe życie. Jasne nie każdy.
> Zaintrygowana
Ja niemialem nigdy.
A wytykanie swojej zonie, ze dziewica nie byla jest tak glupie, ze az
butki spadaja.
--
RudeBoy Selecta
Bless...
[ Powered by Jah & Reggae Riddim ]
From: mhrrr <mhrrr dupa.gazeta.pl>
Subject: Re: prawiczek!
Dnia 26-12-2005 o 13:41:21 Emi <e_m_i_ cosgdziesvp.pl> napisał:
> quasi-biolog napisał(a):
>
>>>> Nie sadze. Jego problem zdaje sie, ze nie polega na tym, ze nie
>>>> wypatrzyl
>>>> jeszcze laski, ktora by mu sie spodobala, lecz na odwrot - on nie
>>>> podoba sie
>>>> zadnej lasce!
>>> albo tak mu sie wydaje...
>> Pomijajac pewne choroby psychiczne, czlowiek takie rzeczy ocenia
>> zadziwiajaco
>> trafnie. Zwlaszcza przy spadku samooceny - w skrajnych przypadku, czyli
>> w
>> depresjii ocena ta staje sie bardzo adekwatna (tzw. realizm depresyjny).
>
> i tu sie grubo mylisz...
>
> przekonalam sie o tym na własnej skórze.... i to nie raz...
>
>>> zapominasz o jednym... nie ma jednego wzorca, wg ktorego ktoś jest
>>> lepszy/gorszy...
>> Wcale tak nie jest. Ogolne meskie cechy preferowane przez kobiety sa
>> uniwersalne - archetypiczy wzorzec istnieje i jest zapisamy w kobiecym
>> mozgu.
>> Przy doborze partnera (zarowno u mezczyzn jak i u kobiet) obowiazuje
>> nastepujaca zasada - bierzesz tego, kto sposrod widywanych potencjalnych
>> partnerow najlepiej pasuje do wzorca. Przez to, ze w dzisiejszych
>> czasach
>> spotykamy znacznie wiecej ludzi niz w realich pierwotnych, a z TV i
>> bilboardow
>> codziennie bombarduja nas same pieknosci (srednia uroda widzianych na
>> codzien
>> potencjalnych partnetrow jest znaaacznie wyzsza niz kiedys), gust nasz
>> jeszcze
>> bardziej sie wysrubowuje, a ludzie (zwlaszcza kobiety) staja sie coraz
>> bardziej wybredni...
>
> mój kolega lubi niskie kobiety, inny wysokie - sa dokładnie tego samego
> wzrostu...
>
> ja osobiscie nie przepadam za dryblasami ponad 180-185
>
> ktos tam przytoczył brada pita - wg mnie jest obleśny, brzydki
> okropnie...
>
>>> to zalezy od osoby, która "ocenia"...
>> Zmiennosc osobnicza jest tu raczej niewielka i dotyczy raczej
>> drugorzednych
>> cech wygladu.
>
> absolutnie sie nie zgadzam...
>
>>> dla mnie jakis facet może być na pierwszym miejscu, a dla kogoś innego
>>> być kompletnie nieciekawym, niewartym zainteresowania
>> Watpie...
>
> a jednak...
>
> wystarczy spotkac sie ze mną i z moim koleżankami... mamy różny gust do
> facetów (może to i dobrze, bo nigdy nie podobał nam się rónowcześnie
> jakiś konkretny jeden chłopak)
>
>>> od razu wybrakowany...niepotrzebnie moim zdaniem popadasz w
>>> skrajności...
>> Nie ja, lecz dobor naturalny... ;-)
>
> Ty, własnie, że Ty, poza tym im wiecej czytam Twoje wypowiedzi, tym
> nabieram wiekszego przekonania, ze naginasz wszystko pod siebie, tak aby
> pasowało do Twojej wizji świata, manipulujesz pewnymi pojeciami,
> regułami, tak aby wyszło na Twoje...
>
> rzucasz jakis ochłap, zasłaniasz się nim i udajesz takiego
> wszechwiedzącego (chyba nawet w to wierzysz - tym gorzej dla Ciebie)
>
> szczerze mówiąc, zaczyna to byc nudne...
>
>>>> Ty patrzysz z punktu widzenia kobiety, a tu nie ma symetrii - kazda
>>>> kobieta,
>>>> nawet brzydka i glupia, bez wiekszych problemow moze znalezc partnera,
>>>> przynajmniej przelotnego (ze stalym moze byc problem).
>>> sadzisz, ze facet nie??
>> Tak, dokladnie tak sadze. Ma to bardzo oczywiste uzasadnienie
>> teoretyczne, a w
>> dodatku w pelni sie zgadza z moimi wlasnymi obserwacjami i prywatnym
>> doswiadczeniem (jestem chyba przecietnej urody, ale przy tym bardzo
>> niski
>> [171cm] - dyskwalifikuje mnie to w oczach zdecydowanej wiekszosci
>> kobiet,
>> przez co naprawde trudno mi zawrzec jakikolwiek zwiazek, a utrzymac go
>> dluzej
>> niz 4 miesiace jeszcze nigdy mi sie nie udalo...).
>
> to sie nazywa wygodność...
>
> cos Ci nie wychodzi, więc wymyślasz jakąś teorię, dopasowujesz wszystko
> do niej, naginając ile sie da, tym samym zwalasz swoje porażki na dobór
> naturalny, niski wzrost i inne pierdoły...
>
> to że nie umiesz zbudowac czegos trwalszego nie jest wynikiem twojego
> wzrostu...
>
> ale skoro Ty wiesz wszystko lepiej od innych to w sumie sie nie dziwię,
> zwariowałabym z takiem ludziem :-P
>
Amen
From: RudeBoy <poczta SPAM_BLOKmwds.pl>
Subject: Re: kobiecy onanizm
Kira napisał(a):
> O ile uważa to za problem. Bo może nie uważa?
No to sprawa jeszcze bardziej skomplikowana i nic tu po nas.
--
RudeBoy Selecta
Bless...
[ Powered by Jah & Reggae Riddim ]
From: "quasi-biolog" <quasi-biolog.WYTNIJ gazeta.pl>
Subject: Re: prawiczka (TROLLERSKA PROWOKACJA)
TROLLERSKA PROWOKACJA. Naprawde tego nie widzicie??? Nie wierze...
--
Wysłano z serwisu Usenet w portalu Gazeta.pl -> http://www.gazeta.pl/usenet/
From: "kuba \(aka cita\)" <idiota z.pl>
Subject: Re: prawiczka
kuba (aka cita) wrote:
> Zaintrygowana wrote:
>> Użytkownik "kuba (aka cita)" <idiota z.pl> napisał w wiadomości
>>> Choć na GG (1461968) ... coś zaradzimy.
>>
>> Nie jesteś dostępny na gg :-)
>
> oczywisie, ze nie jestem. Nigdy nie bywam. W czym to Tobie
> przeszkadza .. ? odezwij sie i tyle ..
no i ... ?
--
pozdrawiam Kuba (aka cita) z grona przyjaciół
www.cita.z.pl gg:0001 0100 0110 0001 1001 0110 1000
heteroseksualny, praktycznie bez nalogow, wolny z przekonania. (mam tez
kilka wad)
From: srokus <srokus buziaczek.pl>
Subject: Re: prawiczka
beni napisał(a):
> troche kultury wale
A to z której książki cytat? :)
"Surrealistyczne spojerzenie na zachowania osaczonych czytaczy" ?
Srokus
From: "beni" <jedenascie_minut o2.pl>
Subject: Re: prawiczka
załosny jestes... jak skonczysz gimnazjum moze zrozumiesz
From: mhrrr <mhrrr dupa.gazeta.pl>
Subject: Re: prawiczek!
Dnia 26-12-2005 o 13:51:43 Emi <e_m_i_ cosgdziesvp.pl> napisał:
> mhrrr napisał(a):
>
> > masz 20 lat a Twoje serce 28 i pół.
> > co wygrałem? :P
>
> figę z makiem :>
podawane na brzuchu? mniam, kiedy odebrac? :D
w/m
From: mhrrr <mhrrr dupa.gazeta.pl>
Subject: Re: prawiczka
Dnia 26-12-2005 o 15:41:26 Zaintrygowana <dimicella op.pl> napisał:
> Użytkownik "marenks" <marenks xxx.xx> napisał w wiadomości
> news:doouen$e7s$1 inews.gazeta.pl...
>> moze przyjaciel?
>> przynajmniej sie postara...
>
> Wyalienowana kobieta, nie ma przyjaciół, tylko praca i dom.
> Zero imprez.
> Zaintrygowana kobieta
pisz w osobie pierwszej, wydaje mi sie ze bedzie to blizsze prawdzie
w/m
From: srokus <srokus buziaczek.pl>
Subject: Re: kobiecy onanizm
Emi napisał(a):
> hm.. jest tylko jedno małe ale...
>
> skoro miała z tym problemy, hm.. powiedzmy, ze przez ostatnie 15 lat
> (no, ja trochę wcześniej zaczęłam chodzic na imprezy itp, ale zawsze
> trzymałam się ze starszymi ode mnie, a i tak niejednokrotnie wyglądałam
> "poważniej" niz oni), to myslisz, ze tak hop-siup pójdzie gdzieś i
> wyrwie kolesia na jedna noc??
To nie ona jest od podrywania. To ją mają poderwać. Od niej wymagane
jest minimum chęci, urody i inteligencji. I wcale nie radzę jej wyrywać
kolesia na jedną noc. Ten typ raczej i tak bał by się wykorzystać
sytuację. Ale stwarza sobie szansę na poznanie kogoś interesującego.
> ja wiem, ze nie ma z tym wiekszych problemów, no ale czy to nie
> doprowadzi do tego, że będzie się strasznie denerwować całą sytuacją??
Na pewno. No i ? Z punktu widzenia faceta to nie tragedia. Wręcz czasami
może to być atrybut.
> jest duże prawdopodobieństwo, ze cała sprawa wyjdzie na jaw (no chyba,
> ze towarzysz uciech bedzie tak zalany, ze nic nie zauważy, albo coś w
> tym rodzaju)
Nie polecam takiego sposobu tracenia dziewictwa.
> nie mówiąc o tym, że moze coś pójść nie tak i dopiero wtedy ona się
> zamknie w tych swoich czterech ścianach...
IMO dramatyzujesz. To są jakieś marginalne przypadki. Masa dzieciaków
traci cnotę po pijaku na jakichś dziwnych imprezach z mało znanymi sobie
osobnikami i nie robi to z nich warzyw emocjonalnych.
> wg mnie najlepiej to wyjść do ludzi, ale nie do razu z zamiarem
> "wyrwania" kogoś, ale poznania, nawiązania różnego rodzaju relacji..
Toć o tym samym piszę. A najłatwiejszym sposobem dla niebrzydkiej laski
na poznanie ciekawego obcego mężczyzy jest np jakiś klub nocy czy
ciekawa knajpka. Pewnie idioci też się trafią. Sztuka polega na tym żeby
ich odsiać.
> reszta przyjdzie sama... przynajmniej tak mi się wydaje... ;)
Srokus
From: srokus <srokus buziaczek.pl>
Subject: Re: prawiczka
beni napisał(a):
> załosny jestes... jak skonczysz gimnazjum moze zrozumiesz
A jeśli nie ?
Srokus
From: "Przemek R..." <przemyslaw.rokicki tnijtnijtnijjkochanietnij.gazeta.pl>
Subject: Re: filmy porno za darmo
Użytkownik "Zaintrygowana" <dimicella op.pl> napisał w wiadomości
news:dop1i3$cqg$1 news.onet.pl...
>
> Użytkownik "LukaszKKK" <xboy wp.pl.invalid> napisał w wiadomości
> news:Xns9732E137E622Axboywppl 193.110.122.97...
>
>> Jesli film ma kilkaset osob to mam 20-30 KB/s na radiowce 256 kilo, czyli
>> full transfer.
>
> Pliiis podeślijcie jeden filmik za free na mój adres mailowy - typu oral
> bez analu, zwykły
> albo dajnie namiary strony bez trojanów. Mam wielką ochotę pooglądać.
:) zaintsaluj kaze i ciagnij filmy serii polisz kicz lub podrywacze, tylko
pilnuj by nie udostepniac tych plikow bo mozesz miec klopoty.
P.
From: "beni" <jedenascie_minut o2.pl>
Subject: Re: prawiczka
to kup sobie łopate, przyda sie na 100%
From: "Tx" <twytnij wytnijc.pl>
Subject: [NTG?] Czarne wlosy na klacie
Witam
To troszke ntg ale nie wiem na jaka grupe pisac
Mam na klatce piersiowej coraz wiecej czarnych wlosow, coraz bardziej czuje
sie jak malpa
Macie jakies pomysly jak sie tego pozbyc bo mi sie to nie widzi,kosmetyczka
czy samemu mozna sobie poradzic
Prosze o jakies wskazowki...
Pozdrawiam
Tx
From: "Zaintrygowana" <dimicella op.pl>
Subject: Re: kobiecy onanizm
Użytkownik "RudeBoy" <poczta SPAM_BLOKmwds.pl> napisał w wiadomości
> No to sprawa jeszcze bardziej skomplikowana i nic tu po nas.
Błędne koło :-)
Z.
From: "Zaintrygowana" <dimicella op.pl>
Subject: Re: prawiczka
Użytkownik "mhrrr" <mhrrr dupa.gazeta.pl> napisał w wiadomości
> pisz w osobie pierwszej, wydaje mi sie ze bedzie to blizsze prawdzie
Masę postów wysłałam nie trudno powiązać fakty hehe
Z.
From: Kira <cybergirl -eportal-.pl>
Subject: Re: kobiecy onanizm
Re to: RudeBoy [Mon, 26 Dec 2005 16:52:49 +0100]:
> No to sprawa jeszcze bardziej skomplikowana i nic
> tu po nas.
Albo jest banalnie prosta. Zależy od punktu widzenia.
Kira
--
http://Cyber-Girl.NET
*Bo SIEĆ jest rodzaju żeńskiego :)*
From: gazebo <gazebo wilno.pl>
Subject: Re: prawiczka (TROLLERSKA PROWOKACJA)
quasi-biolog wrote:
>
> TROLLERSKA PROWOKACJA. Naprawde tego nie widzicie??? Nie wierze...
>
a kogo to obchodzi? :)
--
Come In Number 51, Your Time Is Up
From: "kuba \(aka cita\)" <idiota z.pl>
Subject: Re: prawiczka
kuba (aka cita) wrote:
>> oczywisie, ze nie jestem. Nigdy nie bywam. W czym to Tobie
>> przeszkadza .. ? odezwij sie i tyle ..
>
> no i ... ?
rozumiem, ze nie potrzebujesz pomocy - trollu ? :P
--
pozdrawiam Kuba (aka cita) z grona przyjaciół
www.cita.z.pl gg:0001 0100 0110 0001 1001 0110 1000
heteroseksualny, praktycznie bez nalogow, wolny z przekonania. (mam tez
kilka wad)
następna
strona